Pelargonia na rabacie w ogrodzie
Okazuje się, że pelargonie (łac. Pelargonium sp.) posadzone do gruntu potrafią rosnąć bujniej i kwitnąć obficiej niż te w donicach. W odpowiednich warunkach potrafią tworzyć zwarte, kolorowe kępy i wypełniać rabaty barwami od maja aż do pierwszych przymrozków. To fakt, który wciąż zaskakuje wielu. Co więcej, nie tylko świetnie komponują się z innymi kwiatami, ale też są łatwe w pielęgnacji i odporne na suszę.
Warto jednak pamiętać, że pelargonie to rośliny pochodzące z cieplejszego klimatu. Dlatego sadzenie ich do gruntu wymaga nieco wiedzy i odpowiedniego przygotowania.
Kiedy sadzić pelargonie do gruntu?
Pelargonie można sadzić do gruntu dopiero po przejściu tzw. zimnych ogrodników – czyli okresu wiosennych ochłodzeń spowodowanych napływem arktycznego powietrza. Najbardziej znanym dniem tego zjawiska jest tzw. Zimna Zośka, przypadająca na 15 maja. To właśnie wtedy kończy się zazwyczaj ryzyko przymrozków, które mogłyby zniszczyć młode sadzonki.
Najlepszy moment na sadzenie to koniec maja lub początek czerwca, kiedy gleba jest już dobrze nagrzana, a dni stają się coraz dłuższe i cieplejsze. Wtedy pelargonie szybko się ukorzeniają i rozpoczynają intensywny wzrost.
Jakie miejsce wybrać pod pelargonie?
Pelargonie to rośliny światłolubne i najlepiej rosną w miejscach ciepłych, nasłonecznionych, osłoniętych od wiatru. Im więcej słońca, tym intensywniejsze kwitnienie – w cieniu rośliny będą rosły słabo i nie zakwitną tak obficie.
Podłoże powinno być przepuszczalne, żyzne i lekko wilgotne. Unikaj sadzenia pelargonii w ciężkiej, gliniastej glebie, która zatrzymuje wodę – nadmiar wilgoci sprzyja gniciu korzeni.
Jeśli gleba w ogrodzie jest słaba, warto ją wcześniej wzbogacić kompostem lub dobrze rozłożonym obornikiem. Do dołków przygotowanych pod rośliny dobrze też dodać trochę piasku, by poprawić strukturę – zwiększyć przepuszczalność.
Które pelargonie nadają się do gruntu?
Nie każda pelargonia dobrze sprawdzi się w gruncie. Najlepszym wyborem są odmiany pelargonii rabatowych (łac. Pelargonium × hortorum). Tworzą zwarte, mocne kępy i dobrze znoszą pełne słońce oraz krótkotrwałą suszę. Ich sztywne pędy nie wymagają podpór, a kwiaty utrzymują się nawet kilka tygodni.
Dobrze na rabatach sprawdzają się też pelargonie wielkokwiatowe (łac. P. grandiflorum) oraz mniejsze, ale równie pięknie kwitnące pelargonie anielskie (popularna nazwa botaniczno-hodowlana stosowana dla wybranych grup odmianowych pelargonii). Szczególnie te drugie są szczególnie cenione za swoje kompaktowe, łatwe do dopasowania do wielu kompozycji rozmiary.
W miejscach niedaleko tarasów lub ścieżek opłaca się też sadzić pelargonie pachnące (łac. Pelargonium graveolens), które ładnie pachną i są znane ze swoich właściwości odstraszających komary i mszyce.
Unikaj natomiast pelargonii bluszczolistnych (łac. P. peltatum) – mają delikatniejsze pędy, które mają tendencję do pokładania się i lepiej sprawdzają się w pojemnikach jako rośliny zwisające.
Jak sadzić pelargonie do gruntu?
Przed posadzeniem warto zahartować rośliny, wystawiając je na zewnątrz na kilka dni, stopniowo wydłużając czas przebywania na świeżym powietrzu. To pomoże im przystosować się do warunków ogrodowych.
Rośliny sadź w rozstawie co 25-30 cm, aby miały miejsce na rozrastanie się. Po posadzeniu dobrze je podlej i ściółkuj ziemię wokół, by ograniczyć parowanie wody i rozwój chwastów.
O czym pamiętać po posadzeniu?
- Podlewanie pelargonii powinno być regularne, ale umiarkowane. Choć pochodzą z suchych rejonów Afryki Południowej, potrzebują wilgotnego, ale nie mokrego podłoża. Zarówno przesuszenie, jak i nadmiar wody mogą osłabić roślinę i ograniczyć kwitnienie.
- Warto także pamiętać, że pelargonie wymagają regularnego nawożenia – najlepiej co 2-3 tygodnie nawozem do roślin kwitnących.
Czy pelargonie przetrwają zimę w gruncie?
Jak już wspomniano wyżej, pelargonie nie są mrozoodporne i nie przetrwają zimy w ogrodzie. Najczęściej traktuje się je jak kwiat jednoroczny, choć można je wykopać jesienią (przed pierwszymi chłodami) i przenieść do chłodnego, jasnego pomieszczenia (np. nieogrzewanego garażu lub piwnicy). Zimowanie pelargonii nie jest jednak popularne.
Zdjęcie tytułowe: Maksim Kostenko / AdobeStock