Logo
Logo
Gardeners' world listopad - grudzień 2021
14
Okazje

Nawłoć kanadyjska to groźna roślina inwazyjna. Nie sadź jej w ogrodzie!

Późnym latem i wczesną jesienią przemierzając Polskę niemal wszędzie dostrzeżemy żółte połacie kwitnących roślin. Drobne, żółte, widoczne ze sporej odległości kwiatostany należą do nawłoci kanadyjskiej. Zwłaszcza pszczelarze kiedyś uwielbiali te rośliny, dawały bowiem pszczołom pożytek w końcu sezonu wegetacyjnego rodzimych gatunków. Bo nawłoć, to rodzima nie jest, a jak sama nazwa wskazuje do Europy została sprowadzona z Kanady, już w XVII wieku, jako roślina ozdobna.

 

Skąd te nawłocie?

W Polsce pierwsze nawłocie zanotowano w 1872 w Małopolsce, dzisiaj zresztą w okolicach Krakowa czy Lublina dominuje w krajobrazie rolniczym, z impetem zajmując pobocza nasypów kolejowych, czy nieuprawiane połacie łąk i pól, a nawet śródleśne polany. Angielska nazwa tej rośliny „Goldenrod” – złota rózga, oddaje nie tylko twardość i hardość rośliny, ale sugeruje pewne negatywne konotacje. I to prawda, bo to bardzo niebezpieczna roślina inwazyjna, badana na wiele sposobów, z wykorzystaniem metod obserwacyjnych, jak i zaawansowanych eksperymentów. Można nawet by powiedzieć złośliwie, wiemy niemal wszystko, ale nie możemy sobie z nią poradzić – zgodnie mówią naukowcy zajmujący się tym gatunkiem.

Nawłoć nie potrzebuje wiele, miejsce sobie sama wywalczy i dzięki dużej dynamice wzrostu skutecznie konkuruje o światło i składniki odżywcze z rodzimymi gatunkami. Później w nawłociowiskach praktycznie niemożliwe są odnowienia gatunków rodzimych, nawet małych drzew i krzewów, gdyż utrudnione jest kiełkowanie siewek. Obecność nawłoci kanadyjskiej powoduje zmiany właściwości gleby, a jej obecność przyczynia się m.in. do zwiększenia pH podłoża, zawartości azotu, węgla i substancji organicznych.

Czy nawłoć jest niebezpieczna dla środowiska i człowieka?

Pewnym paradoksem jest, że roślina wykorzystywana jako pożytek dla pszczół, przyczynia się do ograniczenie liczebności krajowych zapylaczy, szczególnie dzikich pszczół i bzygowatych, odwiedzających kwiaty. Owady należące do grupy zapylaczy w siedliskach łąkowych (motyle dzienne, pszczoły, bzygowate) są wrażliwe i wycofują się z miejsc zajmowanych przez inwazyjne nawłocie. Te ostatnie dostarczają co prawda nektaru, ale nie są w stanie zastąpić produkcji wypartych rodzimych gatunków roślin, zarówno pod względem różnorodności, jak i ilości nektaru. Znane są przypadki, gdzie w płatach z udziałem inwazyjnych roślin, różnorodność zapylaczy spadła aż o 90%.

Czy nawłoć może być niebezpieczna dla człowieka? – to jedno z pytań, o które często pytają osoby stykające się z problematyka gatunków inwazyjnych. Także i tutaj nawłoć nie pozostaje bez winy. Może powodować katar sienny u ludzi, zwłaszcza przy suchej i wietrznej pogodzie, kiedy to stężenie pyłku w powietrzu może przeszkadzać wrażliwym osobom.

Jak pozbyć się nawłoci?

Przede wszystkim trzeba chcieć, a wiele osób po prostu nie rozpoznaje tej rośliny, a już zupełnie zaniedbuje jej silny inwazyjny charakter. Tak jak wiosna były w mediach społecznościowych modne zdjęcia w kwitnącym jasnożółto rzepaku, tak jesienią spotkamy wiele zdjęć z nawłociami. Może nie są tak efektowne, ale o ile rzepak bywa rozpoznawany, to podpisy pod nawłociami praktycznie zawsze błędne – dziwna żółtawa trawa, czy piękne jesienne badylki to niemalże internetowy standard. Czy mamy zatem szansę z nawłocią wygrać, a przynajmniej nieco ograniczyć jej liczebność?

Specjaliści od gatunków inwazyjnych piszą wprost: ograniczanie występowania nawłoci jest trudnym i pracochłonnym procesem. Jeżeli ich rozprzestrzenienie nie jest jeszcze duże na danym obszarze, to należy wykopywać poszczególne kępy. Jeżeli natomiast zajęte są większe obszary, np. łąk lub nieużytków, a warunki siedliskowe nie pozwalają na użycie ciężkiego sprzętu do wyorania kłączy, to najprostszym sposobem ograniczenia ekspansji nawłoci jest regularne koszenie (nawet kilka razy w roku) przed okresem ich kwitnienia. Powinniśmy także dodać, że to zabiegi niezwykle kosztowne. Ponad dziesięć lat temu parki krajobrazowe forsowały hasło: zamień nawłocie na malwy przy płocie! Zyskało one jeszcze na ważności i aktualności.

Źródło: materiały prasowe Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu
Zdjęcie tytułowe: YK500 / Depositphotos

Tagi
Newsletter
Zapisz się na newsletter, aby otrzymywać od nas bezpłatne porady ogrodnicze!
Warto przeczytać
To Cię zainteresuje
Powiązane rośliny

 

Ważne tematy
Lista zakupów
ŚWIĘTA
Na czasie
ŚWIĘTA
Zobacz więcej
 
Serwisy partnerskie
Dom i wnętrze
Twoja strona ogrodu