Logo
Logo
107
Do góry

Aloes (nad)zwyczajny. Jak go uprawiać w doniczce?

Aloes to zwyczajna roślina o nadzwyczajnych właściwościach. Mimo że wygląda niepozornie, to  jest skarbnicą cennych dla zdrowia i urody substancji odżywczych. Posadź go w doniczce, by w razie potrzeby mieć go zawsze pod ręką. Jego uprawa jest bardzo łatwa i poradzi sobie z nią każdy - nawet ogrodnicze żółtodzioby.

Aloes niejedno ma imię!

Rodzaj aloes (łac. Aloe) to prawie 300 różnych gatunków, z których zaledwie kilkanaście ma właściwości lecznicze. W warunkach naturalnych niektóre aloesy to kilkumetrowe drzewa, z wyraźnie zarysowanym pniem, inne to bezłodygowe, malutkie rozetki liści ledwo co odrastające od ziemi.

Wszystkie aloesy to sukulenty liściowe, magazynujące wodę w zgrubiałych liściach, pokrytych grubą warstwą kutykuli czyli wosku ograniczającego parowanie. To rośliny charakterystyczne dla suchych i ciepłych terenów pustynnych.

Na parapetach najczęściej uprawia się dwa gatunki: aloes zwyczajny zwany też pospolitym oraz lekarskim (Aloe barbadensis), znany lepiej pod swoją handlową nazwą Aloe vera oraz aloes drzewiasty (Aloe arborescens).

Pospolity tworzy rozetę szarozielonych, mięsistych (lekko kolczastych) liści, dorastających do 40-50 cm długości, doskonale nadaje się do uprawy doniczkowej i nie zajmuje dużo miejsca. Za to drzewiasty tworzy łodygę, która w doniczce nie przekracza na ogół metra wysokości, ale w naturze może osiągać nawet 5 metrów.

W uprawie doniczkowej rzadziej pojawiają się: aloes ościsty (A. aristata), aloes bakera (A. bakeri), aloes brevifolia (A. brevifolia), aloes capitata (A. capitata), aloes uzbrojony (A. ferox), aloes chiński (A. chinensis), aloes somalijski (A. somaliensis) oraz wiele różnych mieszańców (A. hybrid).

Aloes ma przypiętą łatkę „babcinej rośliny”, dlatego jest uważany za niemodny. Warto jednak go mieć na parapecie, zawsze pod ręką.

aloes zwyczajny i aloes bevifolia fot. Flora Dania

Aloes (nad)zwyczajny
Historie, legendy i właściwości

Afrykańskie plemiona koczownicze stosowały aloes już 3000 lat p.n.e. nacierając swoje ciała miąższem aloesu, chroniąc je przed palącym słońcem, ukąszeniami owadów i nadmiernym poceniem. Wiele z nich stosuje go do dziś nazywając „lilią pustyni”. Egipcjanie nazywali go „rośliną nieśmiertelności” i wykorzystywali do balsamowania zwłok.

Jednak znacznie częściej służył żywym - liście aloesu ścierano na proszek i sporządzano z nich pachnidło, używane do skrapiania pościeli i odzieży. Podobno sama Królowa Nefretete zażywała kąpieli w aloesie, aby zachować piękną skórę, a Kleopatra zapraszała do wspólnych aloesowych kąpieli Marka Antoniusza.

Za sprawą arabskich kupców aloes trafił do Grecji, Rzymu i na tereny Dalekiego Wschodu. W wielu krajach szybko zyskał olbrzymią popularność i miano „zielonego lekarza”, a także panaceum na wszelakie dolegliwości.

Był tak ceniony, że podobno sam Aleksander Macedoński za radą Arystotelesa postanowił podbić wyspę Sokotrę na Oceanie Indyjskim, gdyż tam właśnie znajdowały się duże uprawy aloesu. Do Europy został sprowadzony dopiero w XIII wieku.

W Polsce aloes początkowo uprawiano w tylko przyklasztornych herbariach, z czasem trafił do dworków szlacheckich, stamtąd pod strzechy. Mimo afrykańskiego pochodzenia doskonale nadawał się do uprawy w doniczkach (na zewnątrz ginie już przy temperaturze 5°C).

Był nazywany alojzy, elias, a nawet olejas, jednak bez względu na nazwę w każdym domu dumnie zdobił parapety i był lekarstwem na wiele schorzeń, najczęściej jako środek łagodzący oparzenia i ukąszenia owadów, likwidujący ból żołądka, zaparcia i migreny.

Lekarz w doniczce
Domowa apteczka i kosmetyczka

Soczyste liście aloesu są skarbnicą cennych dla zdrowia substancji. Surowcem jest sok wyciśnięty z galaretowatego, jasnozielonego miąższu liści oraz pulpa z miąższu i skórki liścia. Do doraźnego użytku domowego obrywa się 2-3-letnie liście i przechowuje ok. 10 dni w lodówce. W razie potrzeby nacinamy liść i miąższem smarujemy bolącą czy swędzącą skórę.

Możemy także przygotować sok z miąższu (bez liści, które są bardzo gorzkie) i pić go raz na jakiś czas. Niestety w obiegowej opinii pokutuje pogląd, że aloes można stosować bez ograniczeń, jednak nie jest to prawda! W nadmiarze może mieć działanie przeczyszczające lub wywoływać reakcje uczuleniowe.

liście miąższ aloesu fot. ER and Jenny Flickr CC BY-SA 2.0
Fot. ER and Jenny Flickr CC BY-SA 2.0
To niezwykłe, że roślina, która składa się w 99% z wody, zawiera jednocześnie ok. 300 związków chemicznych korzystnie wpływających na nasze zdrowie, a wszystkie one zawarte są w 1% suchej masy.

Butelkowany sok aloesowy zawiera śladowe ilości tej substancji, jednak nie powinny go spożywać dzieci i kobiety w ciąży, osoby chorujące na serce, nerki oraz nadciśnienie. Sok z aloesu wzmacnia organizm, jest też uzupełnieniem codziennej diety. Podnosi odporność, odtruwa, wspiera organizm w walce z alergiami, cukrzycą, miażdżycą oraz zaburzeniami przemiany materii. To tylko niewielki fragment długiej listy leczniczego działania aloesu.

Aloes jest też wykorzystywany w kosmetyce i dermatologii - do produkcji maseczek, szamponów, kremów i mydeł. Głęboko wnika w skórę i daje doskonałe efekty nawilżające, kojące i regenerujące. Przyspiesza tworzenie kolagenu, leczy skórę spierzchniętą, zaczerwienioną, z trądzikiem, rozstępami, oparzeniami, bliznami, przyspiesza gojenie ran i oparzeń.

aloes - zielony lekarz w doniczce
Fot. Flora Dania
aloes
Fot. Flower Council Holland

Aloes w doniczce
Wymagania i uprawa

W warunkach domowych uprawa aloesu nie przysporzy problemów nawet ogrodniczym żółtodziobom. Roślina nie ma dużych wymagań i jest odporna na zaniedbania. Można zaszkodzić jej jedynie nadmiernym podlewaniem (szczególnie zimą), dlatego od listopada do lutego aloes podlewamy bardzo oszczędnie. W pozostałych miesiącach nawadniamy dopiero, gdy podłoże lekko przeschnie. Aloes lubi dużo światła (najlepiej rozproszonego), dlatego też ustawmy go na parapecie okna południowego lub południowo-zachodniego.

Na odpowiednim stanowisku będzie szybko rosnąć, więc należy go przesadzać do większej doniczki co dwa lata. Zimą powinien stać w dość niskiej temperaturze – ok. 10°C. Po pobycie w chłodzie roślina zakwitnie na wiosnę (aloes zwyczajny na żółto, a drzewiasty na czerwono).

Aloes jest trwałą i odporną rośliną, ale dość trudno go kupić. Na szczęście można go łatwo rozmnażać odrywając od kępy małe roślinki – warto więc skorzystać z zaprzyjaźnionej „hodowli”. Uwaga! Wiele sukulentów doniczkowych bardzo przypomina aloes – np. agawa, gasteria czy haworsja. Ich miąższ może być jednak trujący!

Tekst: Redakcja ZielonyOgrodek.pl, zdjęcie tytułowe: © WavebreakmediaMicro - Fotolia.com, zdjęcia w tekście: Flower Council Holland www.funnyhowflowersdothat.co.uk

Artykuł ukazał się w magazynie Czas na Wnętrze www.czasnawnetrze.pl
logo czasnawnetrze

Warto przeczytać

To Cię zainteresuje
Pokaż więcej (4)

Komentarze

Nowe treści
Wieści z branży
Nowe rośliny
Czytelnicy radzą

Podziel się z nami swoim ogrodniczym doświadczeniem.
W nagrodę otrzymasz wybrane czasopismo.

Urban Jungle
Temat miesiąca
Urban Jungle
Zobacz więcej
Porady na ten tydzień
Tydzień 3, Sentencja nr:5
Tydzień 3, Sentencja nr:5
Regularnie usuwajmy nadmiar śniegu z iglaków o pokroju kolumnowym, ponieważ może on spowodować wyłamanie gałęzi i deformację krzewów.
Tydzień 3, Sentencja nr:3
Tydzień 3, Sentencja nr:3
Należy dokonać inspekcji okryć chroniących rośliny doniczkowe na tarasie przed mrozem i śniegiem. W razie potrzeby poprawić je lub rozchylić.
Tydzień 3, Sentencja nr:2
Tydzień 3, Sentencja nr:2
Odgarniając śnieg ze ścieżek ogrodowych czy podjazdu starajmy się nie usypywać zbyt ciężkich hałd śniegowych – ubita warstwa śniegu wolniej topnieje i może powodować gnicie darni.
Tydzień 3, Sentencja nr:1
Tydzień 3, Sentencja nr:1
Skąpe zimowe światło, nadmierne lub zbyt rzadkie podlewanie mogą być przyczyną zrzucania liści, a w skrajnych przypadkach nawet zamierania całych roślin doniczkowych.
Twoja strona ogrodu