Logo
Logo
Gardeners' world lipiec - sierpień 2019
3
Do góry

Problemy w uprawie liliowców

Liliowce to jedne z najpopularniejszych kwiatów ogrodowych, które z uwagi na niewielkie wymagania i łatwą uprawę, goszczą w wielu ogrodach przydomowych. Rzadko sprawiają problemy, ale czasem chorują lub są atakowane przez szkodniki. Poznaj je i zwalczaj jak najszybciej.

Liście liliowców w drobnych plamkach

Powszechną chorobą, z którą boryka się szeroka grupa liliowców, jest cętkowana plamistość liści. W rezultacie porażenia na liściach pojawiają się plamy – najpierw żółte, później przebarwiające się na brązowo (często pozostaje żółtawa obwódka). Plamistość przebiega na blaszkach liściowych wzdłuż nerwu głównego. Z czasem plamy powiększają się, liście żółkną i zamierają.

Zwalczanie: W przypadku zauważenia choroby rośliny należy 2-3 krotnie opryskać (w odstępach 5-7 dniowych) preparatami: Topsin, Bravo, Gwarant lub Amistar. Każdego roku po zakończonym sezonie należy usuwać i palić zaschnięte lub przemarznięte liście (to główne źródło infekcji). Należy unikać sadzenia na wilgotnych glebach. Bardzo ważna jest także prawidłowa odległość pomiędzy bylinami – nadmierne zagęszczenie sprzyja pojawianiu się i rozprzestrzenianiu patogenu. W czasie podlewania należy unikać moczenia liści i kwiatów.

Gnicie szyjki korzeniowej u liliowców

Zdarza się, że u liliowców, zwłaszcza uprawianych w glebach nadmiernie wilgotnych, dochodzi do gnicia szyjki korzeniowej i podstawy. W porażonych miejscach pojawia się wtedy mazista substancja o nieprzyjemnym zapachu. Rezultatem jest żółknięcie i zamieranie liści (oraz pędów kwiatostanowych). Chorobę wywołuje bakteria z grupy erwinia (wnikająca przez aparaty szparkowe). To polifag – może pojawiać się u różnych grup roślin.

Zwalczanie: w przypadku zauważenia objawów należy zastosować środki ochrony roślin, np.: Miedzian, Miedzian Ekstra. Jeśli choroba znajduje się w początkowej fazie, przydatne mogą być także preparaty ekologiczne, np.: Biosept. Silnie porażone pędy powinno się usuwać (i palić). Należy unikać sadzenia liliowców (tak jak większości gatunków bulwiastych i cebulowych) w mało przepuszczalnej glebie. Ewentualnie podłoże powinno się rozluźnić i zapewnić drenaż.

Zdeformowane pąki kwiatowe liliowca


Za deformację pąków (i zasychanie) najczęściej odpowiada paciornica liliowcowa. To niewielkie (2mm długości) muchówka z rodziny pryszczarkowatych. Ma szarożółte zabarwienie, długie odnóża i długie czułki zagięte do góry. Larwy są drobne, białawe. W ciągu roku rozwija się jedno pokolenia. Zimują z ziemi (larwy). Paciornica powoduje największe szkody późną wiosną i na początku lata. Larwy wchodzą do wnętrza pąków i tam żerują. W jednym pąku może znajdować się grupa szkodników. Pąki kwiatowe silnie nabrzmiewają i brązowieją. Z czasem mocno deformują się i zasychają. Co ciekawe paciornice szczególnie ulubiły sobie odmiany liliowców kwitnące na żółto.

Zwalczanie: W okresie zawiązywania się pąków kwiatowych wokół roślin należy wysypać preparat granulowany (np.: Diazinon), średnio 6-8g/m2.


Tekst: Michał Mazik, zdjęcie tytułowe: Albert Dezetter/Pixabay

Komentarze

To Cię zainteresuje
Pokaż więcej (3)

 

Nowe treści
Wieści z branży

 

Warto przeczytać
Porady na ten tydzień
Tydzień 29, Sentencja nr:7
Tydzień 29, Sentencja nr:7
Boczne pędy pomidora, wyrastające w kątach liści, w dalszym ciągu należy usuwać. Po pierwszym zbiorze trzeba je także zasilić (Azofoską, saletrą amonową, itp.).
Tydzień 29, Sentencja nr:5
Tydzień 29, Sentencja nr:5
Pamiętajmy o regularnym podlewaniu i koszeniu trawnika – najlepiej raz lub dwa razy w tygodniu. W tym tygodniu możemy go też nawieźć.
Tydzień 29, Sentencja nr:4
Tydzień 29, Sentencja nr:4
Oczyśćmy oczko wodne z glonów. Trzeba też pamiętać o dokarmianiu ryb, gdy zbiornik jest niewielki.
Tydzień 29, Sentencja nr:2
Tydzień 29, Sentencja nr:2
Przycinamy jabłonie – usuwamy pionowo rosnące pędy tegoroczne i trzeba skrócić pędy wyrastające tuż przy jabłkach.
Tydzień 29, Sentencja nr:1
Tydzień 29, Sentencja nr:1
Podczas suszy, aby proces rozkładu przebiegał szybciej i lepiej, podlejmy pryzmę kompostową. Warto ją także przerzucić.
Twoja strona ogrodu