Powojnik jesienny (Clematis terniflora) to pnącze należące do rodziny jaskrowatych (Ranunculaceae). Pochodzi z Japonii, jednak w wielu krajach jest od dawna uprawiany jako roślina ozdobna. Należy do grupy powojników Frammula.

Pnącze to jest bardzo silnie rosnące – dorasta do wysokości 3-4 m, a długości nawet 7 metrów. Posiada pierzasto-złożone, błyszczące, średnio sztywne liście, które zachowujące swoją ciemno-zieloną barwę przez całą jesień. Kształt pojedynczego listka jest jajowaty, wydłużony i zaokrąglony na końcu. Brzeg czasem bywa ząbkowany. Organem czepnym tego pnącza są ogonki liściowe.

Powojnik jesienny kwitnie od września do listopada (o ile nie ma mocnych mrozów), wytwarzając bardzo liczne, białe, małe (2-4 cm) i gwiazdkowe kwiaty. Posiadają one 4-5 działek i nitkowate pylniki. Wydzielają intensywny zapach i są uwielbiane przez owady zapylające.

Uprawa i wymagania

Powojnik jesienny jest łatwy w uprawie i często polecany dla początkujących ogrodników . Lubi ciepłe, słoneczne stanowiska i żyzne, przepuszczalne, dobrze zdrenowane gleby. Roślina źle reaguje nawet na krótkotrwałe susze i szczególnie w tym okresie należy ją podlewać. Dodatkowo miejsce wokół rośliny warto ściółkować, aby uniknąć strat wilgoci. Na zimę roślinę zaleca się okryć (może odmarzać).

Do podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych należy cięcie wiosenne – należy wyciąć wszystkie pędy na 50 cm od ziemi. Powojnik jesienny warto również dokarmiać nawozami o spowolnionym działaniu.

Zastosowanie

W ogrodzie roślina służy głównie jako dekoracja altan, tarasów i murków. Jest to najpóźniej kwitnący powojnik w naszym klimacie  i znakomicie uatrakcyjnia zielone zakątki w ogrodzie późną jesienią, gdy większość gatunków kończy sezon wegetacyjny. Powojnik jesienny można również traktować jako roślinę okrywową.

Powojnik jesienny można uprawiać w pojemnikach, ale należy pamiętać, że też wtedy ma bardzo intensywny wzrost.

Ciekawostki

Powojnik jesienny należy do roślin inwazyjnych w niektórych regionach Stanów Zjednoczonych Ameryki – np. na Florydzie.


Tekst: Katarzyna Jeziorska, zdjęcia: DAdre, leona1979_mail_ru/Depositphotos; The hills are alive, Rameshng