Logo
Logo
Gardeners' world marzec - kwiecień 2019
Do góry
Artykuł na: 4-5 minut

Jak założyć ogród naturalny?

Istnieje duża rzesza zwolenników ogrodów naturalnych, takich w których nie widać ręki architekta krajobrazu. Nie oznacza to jednak, że interwencji fachowca nie było. Przeciwnie. Naśladowanie natury nie jest takie proste, jak się wydaje. W części pierwszej o tym, jak uzyskać stylizację bliską naturze.

Dziesięć lat temu Teresa i Zbigniew kupili spory areał (7731 m2) z zamiarem wybudowania na nim całorocznego domu. Zaprojektowanie budynku oraz zagospodarowanie posesji traktowali szczególnie poważnie, wiedząc, że jest to schronienie na pogodną emeryturę. Nie zrażał ich niekorzystny kształt posesji o wymiarach 26 × 300 metrów. Ponieważ nie udało im się kupić w wybranym rejonie posesji o korzystniejszym kształcie, postanowili zaprzyjaźnić się z długim pasem ugoru gdzieniegdzie usianego samosiejkami sosenbrzóz.

Od początku mieli w głowach ogólny zarys rozplanowania działki, ale potrzebowali konsultacji z architektami, aby potwierdzić słuszność swoich zamierzeń. Zgodnie z sugestią architektów budynku  i ogrodu zdecydowali się podzielić parcelę na trzy strefy.

Frontowa część posesji
, przed budowanym domem, miała być najbardziej reprezentacyjna i ozdabiać długi podjazd zakończony rondem.

Druga strefa za domem, który posadowiono 100 metrów od drogi, miała dawać gospodarzom wypoczynek i piękne widoki.

Natomiast najdalej położona w głąb działki strefa miała pozostać w stanie prawie nienaruszonym.

Jak usunąć perzowisko i chwasty?

- Kiedy kupiliśmy działkę, w 90% rósł na niej perz - opowiada pani Teresa. Tylko perz, sosny i brzozy znosiły to nieurodzajne piaszczyste podłoże. Zajęci z mężem pracą zawodową, nie mieliśmy czasu ani specjalistycznej wiedzy na temat zakładania ogrodu na takim terenie. Wiedzieliśmy tylko, że chcemy mieć ogród pasujący do typowej polskiej wsi, z typowo polskimi roślinami. Bez sztywnych żywopłotów, udziwnionych roślin, wybrukowanych ścieżek. Chcieliśmy, by charakterem nawiązywał troszeczkę do dawnych posiadłości ziemiańskich. Wymarzyliśmy sobie nieduży staw i zależało nam na pozostawieniu jak największej liczby siewek sosen i brzóz, by choć trochę zacieniały płaski ugór. Szukając fachowców od zakładania ogrodów, natknęliśmy się na firmę specjalizującą się w tworzeniu ogrodów naturalnych. I to było to, czego potrzebowaliśmy.

Architekt krajobrazu Przemysław Sochański uporał się z perzem na działce. Zgodnie z mottem swojej firmy wykorzystał do tego celu starą metodę rekultywacji gleby w ogrodzie. Zamiast stosowania środków chemicznych do niszczenia perzu i chwastów, na posesji pracowały maszyny rolnicze - traktor z pługiem, traktor z kultywatorem, traktor z broną. Ta metoda, choć żmudniejsza i bardziej długotrwała, szczególnie przypadła do gustu właścicielom. Cieszyli się, że ogród tworzony jest bez używania chemii. Prace rekultywacyjne i zabiegi agrotechniczne trwały rok. Przeprowadzono je tylko we frontalnej części posesji, ponieważ za domem podczas budowy domu zdjęto wierzchnią warstwę ziemi i nie były potrzebne.

Po usunięciu perzu dowieziono wywrotkami gliniastą żyzną ziemię, którą płytko przemieszano z wierzchnią warstwą macierzystego, piaszczystego gruntu.

Ogród frontalny

Dwie sędziwe lipy, rosnące przy głównym wjeździe na posesję, kojarzyły się właścicielom z wjazdami na posiadłości ziemiańskie, dlatego po konsultacji z architektem ogrodu postanowili pójść tym tropem. Wzdłuż centralnie położonej drogi, prowadzącej pod dom, projektant posadził szpaler swojskich jarzębin. Za jarzębinami na nowo założonym trawniku, między zastanymi sosnami, pojawiły się również grupy drzewkrzewów ozdobnych. Zastosowano tu brzozy, irgi, żarnowce, janowce, trawy ozdobne, czyli roślinność, która nie wymaga żmudnej pielęgnacji i dobrze rośnie w ubogiej glebie.

W nawiązaniu do dawnych polskich tradycji drogę wysypano żwirem i zwieńczono rondem.  Najbardziej eksponowaną rabatę wewnątrz ronda ozdabiają modrzew odmiany Diana, kosodrzewiny, trzmieliny oraz łany lawendy. Kontrastowa kolorystyka oraz wiecznie zielone rośliny sprawiają, że rabata jest dekoracyjna i latem, i zimą.

Przeczytaj część drugą.

Liliana Jampolska

Może to Cię zainteresuje...
Pokaż więcej (15)
Nowe treści
Porady na ten tydzień
Tydzień 8, Sentencja nr:5
Tydzień 8, Sentencja nr:5
Rośliny zimozielone i iglaste warto cieniować. Podczas pogodnych dni silne słońce wysusza bowiem rośliny, a zamarznięta ziemia uniemożliwia uzupełnienie strat wody. Do cieniowania można użyć agrowłókniny. Podczas odwilży podlewajmy iglaki, szczególnie te, które rosną w pojemnikach
Tydzień 8, Sentencja nr:4
Tydzień 8, Sentencja nr:4
Jeśli wstawimy do wazonu z wodą gałązki wcześnie kwitnących krzewów (forsycja pośrednia, migdałek trójklapowy, pigwowiec pośredni) - zakwitną i staną się piękną dekoracją wnętrza
Przeczytaj także:
Tydzień 8, Sentencja nr:3
Tydzień 8, Sentencja nr:3
Dobry czas na zaplanowanie obsadzenia rabat i zakup nasion, nawozów czy narzędzi ogrodowych, które potrzebne będą w nadchodzącym sezonie
Tydzień 8, Sentencja nr:2
Tydzień 8, Sentencja nr:2
Możemy rozpocząć wysiewanie nasion warzyw na rozsadę (pomidor, por, bakłażan), jak również nasion roślin jednorocznych (lobelia, szałwia, tunbergia)
Tydzień 8, Sentencja nr:1
Tydzień 8, Sentencja nr:1
Odgarniając śnieg ze ścieżek ogrodowych czy podjazdu pamiętajmy, aby nie przysypywać trawnika. Ubita warstwa śniegu wolniej topnieje i może powodować gnicie darni. Jeśli jednak w obrębie trawnika powstanie warstwa zamarzniętego śniegu, należy ją rozkruszyć
Warto przeczytać
Twoja strona ogrodu