Logo
Patron serwisu
Twój partner w ogrodzie
zwiń rozwiń 🡱
Logo

Tak ściółkujecie wasze rododendrony? Zmarnieją szybciej niż myślicie i stracą wszystkie liście

Jestem posiadaczką wielu krzewów rododendronów. Moimi najpiękniejszymi odmianami są między innymi Alfred, Kalinka i Zembla. Uwielbiam je za przepiękny, pastelowy odcień różu i fioletu. Rosną w okolicach hortensji, świetnie się razem dopełniając. Krzewy mają już po kilka lat, dlatego po intensywnej pielęgnacji mają ogromne kwiatostany, które wręcz uginają się pod swoim ciężarem. Cały czas marzy mi się odmiana Saint Michel oraz America, które na pewno niebawem dołącza do zestawienia różaneczników w moim ogrodzie.

Niekiedy zdarza się, że pewnych rzeczy możemy nie zauważyć. Poprawnie nawożąc i podlewając rododendrony nie zdajemy sobie sprawy, dlaczego roślina marnieje. Przypisujemy to złemu przycinaniu czy też innym zabiegom pielęgnacyjnym, jednak nie tędy droga. Starszy ogrodnik wyjaśnił mi kiedyś, że u podnóży krzewu leży problem. I to dosłownie leży. Warto pochylić się nad tematem nieco głębiej i sprawdzić, o co dokładnie chodzi. Obiecuję wam, ze wasze różaneczniki odbiją ze zdwojoną siłą i będziecie zadowoleni. Poniżej przeczytajcie poradę krok po kroku i czym prędzej zastosujcie przy swoich roślinach.

Jak poprawnie ściółkować rododendrony, aby były zdrowe?

W wielu przypadkach spotkałam się z nieprawidłowym ściółkowaniem rododendronów. Niestety często okazuje się, że chcąc dobrze, możemy zaszkodzić roślinie podwójnie. Na czym polega ściółkowanie?

Dokładniej chodzi o ułożenie materii organicznej, która bardzo szybko pozwoli na zachowanie wilgoci i składników mineralnych dla krzewu. Mogą być to między innymi: igliwie z pozostałości iglaków, skoszona i wyschła trawa, niektóre resztki kory.

Nie byłoby w tym nic złego - jednak najważniejsza kwestia jest grubość tych resztek organicznych. Przysypanie grubą, niemalże 15 cm warstwą może ukończyć się tragicznie dla rośliny. Zachowana pod spodem wilgoć zaczyna przeszkadzać roślinie i wdaje się powolne gnicie.

Możemy tym samym doprowadzić do zgnilizny korzeni, które tak bardzo nie lubią przelania czy też takich warunków do rozwoju. Część materii koniecznie odłóżcie na kompost i pozwólcie się przerobić i przekisić. Dopiero później będziecie mogli wykorzystać te resztki do nawożenia rododendronów. Będzie to z korzyścią dla tych roślin kwasolubnych.

Testujemy niezwykłe narzędzia ogrodnicze, których jeszcze nie znacie... a powinniście je mieć!
Przeczytaj także
Testujemy niezwykłe narzędzia ogrodnicze, których jeszcze nie znacie... a powinniście je mieć!

Czy rododendrony można podlewać drożdżami?

Rododendrony możemy podlewać drożdżami. Zawierają one mnóstwo składników odżywczych, w tym minerałów i witamin. Te z gruby B oraz witamina E to jedne z głównych. Dodatkowo potas, chrom, cynk, żelazo, sód, mangan i magnez wspierają prawidłowy rozrost oraz jakość gleby.

Możemy to robić przynajmniej raz na 2 tygodnie, by uzupełnić braki w gruncie, jeżeli wiemy, że to dość wyjałowiona ziemia, wymagająca nawozów czy kompostu. Innym, nieco lepszym sposobem jest używanie wywaru ze skrzypu oraz pokrzywy.

Wielokrotnie nastawiam go w okresie, gdy rododendrony potrzebują lepszego odżywienia. Zbierzcie około pół kilograma skrzypu polnego oraz około pół kilograma pokrzywy zwyczajnej. Wymieszajcie i posiekajcie wszystkie składniki. Przełóżcie do garnka z wodą i zagotujcie przez około godzinę.

Po całkowitym wystudzeniu rozcieńczcie wywar w proporcji 1:1 z wodą przegotowaną. Podlewane rododendrony w ten sposób będą odwdzięczać się bujnym kwiatostanem.

Tekst: ZO, zdjęcie tytułowe: Elena / AdobeStock

Autor
Tak ściółkujecie wasze rododendrony? Zmarnieją szybciej niż myślicie i stracą wszystkie liście
Tak ściółkujecie wasze rododendrony? Zmarnieją szybciej niż myślicie i stracą wszystkie liście
Ewa Kwiatkowska

Ogrodniczka z wykształcenia i działkowiczka z pasji, uwielbia dzielić się wielką miłością do małego ROD-os. Nieustannie eksperymentuje w swoim ogrodzie, łącząc tradycyjne metody z nowoczesnymi rozwiązaniami. Jest mistrzynią w znajdowaniu domowych sposobów na ogrodowe problemy, oferując praktyczne i kreatywne rozwiązania. Jej działka to żywe laboratorium, gdzie każdy zakątek jest dowodem na to, że z pasją i wiedzą można stworzyć coś wyjątkowego.

Tagi
Powiązane tematy
 

Komentarze

Dodaj komentarz
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu. Może będziesz pierwsza/-y? Zajrzyj na Forum ZielonyOgrodek.pl