Logo
Logo
Gardeners' world wrzesień - październik 2021
25
Okazje
Artykuł na: 4-5 minut

Nowofundland czyli wodołaz w ogrodzie

Każdemu, kto marzy o posiadaniu niedźwiedzia proponuję zaprzyjaźnić się z nowofundlandem. Po pierwsze: bezpieczniejsze. Po drugie: przyjemniejsze. Równie potężna kupa futra, zakończona pyskiem, który zdaje się uśmiechać do ludzi, po przeciwnej stronie machająca dodatkowo ogonem. Wzbudza zaufanie, respekt i nieodpartą chęć przytulenia.

 

Prawdziwego misia przypomina nie tylko wyglądem, ale również siłą, na szczęście połączoną z dobrodusznością. Spokojny, zawsze zrównoważony pies, bezbłędnie oceniający sytuację, rozpoznający prądy morskie, radzący sobie z każdą falą był fantastycznym towarzyszem połowów.

Ten dawniej pies rybaków do dziś dzień pozostał miłośnikiem wodnych przygód. Dzięki wielkiej odwadze, często pełni funkcję bohaterskiego ratownika. Nas jednak nie interesuje bohaterszczyzna, tylko możliwość posiadania niedźwiedzia w ogrodzie.

Nowofundland, fot. dreamstime.com

Dzięki wspaniałemu charakterowi i imponującemu wyglądowi, cieszy się niesłabnącą popularnością.

Pies w ogrodzie: nowofundland

Mocna, harmonijna sylwetka świadczy o sile i odporności psa. Z reguły sama aparycja wystarcza, aby zniechęcić intruza do wtargnięcia na teren. Groźny wygląd podkreśla kolor: większość nowofundlandów jest czarna (choć zdarzają się i brązowe). Gęste futro z grubym podszerstkiem wymaga, co prawda, starannego i czasochłonnego wyczesywania, za to doskonale chroni przed wilgocią i zimnem. Nawet prawdziwie polskie zimy nie wygonią go z ogrodu.

Nowofundland nie tylko może, ale wręcz powinien przebywać cały czas na zewnątrz. Bo to po prostu lubi. Ceni sobie przestrzeń, której nie zapewni mu największy nawet salon. Ale na zewnątrz domu nie oznacza "poza rodziną".

Towarzystwo i przyjaźń są dla nowofundlanda tak ważne, jak jedzenie.

Bezwzględnie wymaga codziennego, serdecznego i pełnego ciepła kontaktu z człowiekiem. Pozbawiony go staje się prawdziwą kupką nieszczęścia: smutną i osowiałą.

Potrzebę ruchu zaspokoi całkowicie możliwość biegania po ogrodzie. A że jest psem pewnym siebie i dystyngowanym, nie będzie, jak byle (przepraszamy wszystkie terriery) terrier, biegał przy płocie, wściekle ujadając. To poniżej jego godności. Będzie jednak szczęśliwy, mogąc towarzyszyć właścicielom na spacerach. Jeżeli w dodatku znajdzie się w okolicy jakiś zbiornik wodny, w którym mógłby czasami popływać, będzie się czuł jak w psim raju.

Uważajmy jednak, aby nie próbował "ratować" pływaków wbrew ich woli! Albo zaaportować nam ze środka jeziora kajaka z załogą. Tak po prostu, w ramach zrobienia nam przyjemności. Nie na próżno jego drugie imię brzmi wodołaz.

Posłuszny, pies rodzinny

Nowofundland, wbrew strasznemu wyglądowi, jest psem niebywale łagodnym. Lubi współpracę z człowiekiem, wszelkie komendy wykonuje karnie, posłusznie i dokładnie niczym zdyscyplinowany marines. Obdarzony dużą inteligencją, chętnie i łatwo się uczy, przejawiając szczególny talent do aportowania. Nie liczmy natomiast, że zostanie mistrzem agility. Ze względu na masywną budowę ciała wymagające zwinności sporty ruchowe nie są dla niego.

Za to jest cudownym psem rodzinnym: uwielbia dzieci, opiekuje się nimi czule i delikatnie. Jeżeli więc wracacie późno z pracy i nie chcecie aby dzieci spędzały samotne popołudnia, świetnym rozwiązaniem jest zatrudnienie nowofundlanda jako niańki. Na pewno nie skrzywdzi ani dziecka, ani zaproszonych przez niego "małych ludzi". Obecność spokojnego, zrównoważonego kudłacza, o imponującym wyglądzie da im dodatkowo poczucie bezpieczeństwa.

Nowofundland z dziećmi, fot. dreamstime.com

Nowofundland to pies idealny do opieki nad dziećmi.

Wodołazy nie mają żadnych specyficznych wymagań. Jedzenie może być naturalne lub przemysłowe, bez specjalnej diety. Natomiast miska musi być obszerna, aby pomieścić obfite posiłki. Ale nowofundland "potężny" nie znaczy nowofundland "otyły". Generalnie cieszą się dobrym zdrowiem. Jedynym problemem zdrowotnym jest wszechobecna u dużych ras dysplazja biodrowa. Przy zakupie szczenięcia należy zwrócić uwagę na badania rodziców.

Mówiąc krótko: łagodny, niekłopotliwy olbrzym, całkowicie odporny na kaprysy pogody, jest doskonałym psem do rodzinnego ogrodu. To jeden z najcudowniejszych zwierzaków, które mogą stać się członkiem ludzkiej rodziny.

Czy nowofundland to odpowiedni pies do Twojego ogrodu ?

Tekst: Kamila Prągowska-Sudoł i Wojciech Kornak, zdjęcia tytułowe i w tekście: www.dreamstime.com

Warto przeczytać
To Cię zainteresuje
Pokaż więcej (3)
Nowe treści
Ważne tematy
Lista zakupów

Komentarze

06-07-2020 13:58

Witam, od miesiąca jestem szczęśliwą posiadaczka nowofundland-a :) Mam jednak pytania, bo piszecie, że ta rasa nadaje się tylko do domu..Tak, tak jestem też tego zdania, ale teraz jestem na urlopie w okresie wakacyjnym 2 miesiące i pilnuje w domu po prostu wszystkiego..kanapy, ...

Gość Ania

12-08-2019 13:37

Moje 3 nowofundlandy zawsze mieszkały z nami w domu! Chociaż mamy ogród, służy on tylko do chwilowej rozrywki. Najważniejszy jest dom i rodzina! Nie zostawiłabym psa w ogrodzie. To już lepiej mieć ogrodowe krasnale...

Gość Beata Kemesies

12-08-2019 08:16

Co za bzdury. Miałam dwa Nowofundlandy w małym mieszkaniu. I na agelity też z nimi chodziłam.

Gość Gośka

12-08-2019 07:47

Kompletne bzdury! Pies do ogrodu? Niuf w ogrodzie poprostu będzie nieszczęśliwy i koniec. Ta rasa nie nadaje się do życia w ogrodzie. Owszem może biegać w Nim, ale ten pies potrzebuje człowieka! Co to za głupoty wyssane z palca i artykuł napisany na podstawie jednego osobnika rasy ...

Gość Krystyna Baranska

12-08-2019 02:48

Tak , to pies dla mnie i w moim ogrodzie mieszka taki pies a nawet dwa. Piękny charakter mają te psy . Ale muszą być bezwzględnie w kontakcie z człowiekiem . Przyjaźń jest dla nich bardzo ważna.

Gość Magdalena

11-08-2019 17:32

Bzdura odnośnie tytułu: nowofundland to pies do towarzystwa, czyli potrzebuje towarzystwa swojego człowieka. Metraż i warunki nieistotne. Jeżeli nie będzie miał w pobliżu swojego człowieka, to będzie ujadal niczym ten terier w artykule wspomniany. Tak było w moim przypadku. Faktem, ...

Pokaż wszystkie komentarze
Porady na ten tydzień
Tydzień 38, Sentencja nr:7
Tydzień 38, Sentencja nr:7
Systematycznie sprawdzamy nasze rośliny na obecność chorób – przede wszystkim chorób grzybowych. Usuwamy porażone gałęzie i utylizujmy je zaraz po wycięciu.
Tydzień 38, Sentencja nr:5
Tydzień 38, Sentencja nr:5
Na balkonie i tarasie w puste miejsca dosadzamy rośliny sezonowe, kwitnące jesienią, np. chryzantemy, wrzosy i jesienne wrzośce.
Tydzień 38, Sentencja nr:3
Tydzień 38, Sentencja nr:3
Systematycznie zbieramy warzywa ciepłolubne, do których należą np. dynia, ogórki, papryka czy pomidory.
Tydzień 38, Sentencja nr:2
Tydzień 38, Sentencja nr:2
Posadźmy w ogrodzie wrzosy, które właśnie teraz, podczas kwitnienia są najpiękniejsze. Te sprzedawane w pojemnikach można sadzić do gruntu przez cały sezon wegetacyjny.
Tydzień 38, Sentencja nr:1
Tydzień 38, Sentencja nr:1
W połowie września możemy rozpocząć sadzenie roślin cebulowych (wybierajmy cebule duże i zdrowe). Głębokość sadzenia powinna być równa 2-3-krotnej wysokości cebul (na glebie piaszczystej cebule sadzimy nieco głębiej). Miejsce sadzenia cebul warto okryć na zimę korą lub słomianymi matami.
 
Serwisy partnerskie
Dom i wnętrze
Twoja strona ogrodu