Logo
Logo

High Line w Nowym Jorku | Wirtualny spacer

James Corner, Diller Scofidio + Renfro i Piet Oudolf stworzyli dziką łąkę w sercu miasta, dokładnie w samym centrum Nowego Jorku. High Line, bo o nim mowa, powstał na trasie dawnej linii kolejowej, która unosi się nad Manhattanem. Dziś to jedno z najsłynniejszych miejsc na świecie, które ściga się w rankingach z Central Parkiem i Ogrodami Królewskimi w Londynie. Czego można nauczyć się od projektantów, którym udało się połączyć chaos miasta z bezkresem natury?

Spis treści
Kto zaprojektował High Line? Wirtualny spacer Tajemnica sukcesu

James Corner, Diller Scofidio + Renfro i Piet Oudolf, czyli zespół projektowy High Line 

Projektowanie krajobrazu w dużej lub w mniejszej skali jest jak tworzenie scenariusza. Projektant, który wciela się w rolę reżysera, musi pogodzić ze sobą wiele funkcji, pokierować pracą różnych specjalistów z pokrewnych dziedzin, by finalnie stworzyć miejsce – tło zdarzeń. Tak też było w przypadku High Line, który rozciąga się przez 22 przecznice Nowego Jorku i kosztował niemal 223 miliony dolarów. I tak z kolejowej estakady powstała zielona malownicza promenada, z której widać rzekę Hudson i bezkresne wieżowce Manhattanu. 

High Line w Nowym Jorku
Fot. d.travnikov / Depositphotos
High Line to dziś jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc na mapie Nowego Jorku. Przestrzeń została zaprojektowana tak, by zamieniła się w zieloną oazę, ale jednocześnie układem nawiązywała do swojej historii. Zachowane zostały nawet niektóre fragmenty torów kolejowych, a nowy układ nawierzchni jest nimi inspirowany.  

James Corner, członek zespołu projektowego High Line, dorastał w Manchesterze. Jak przyznał w wywiadzie z Kim Megson, życie w mieście sprawiło, że na zawsze zakochał się w wielkomiejskim krajobrazie, a dzięki częstym wycieczkom nad jezioro, w góry, docenił kontakt z naturą i zafascynował się magią dzikiej przyrody. To podwójne zamiłowanie, z jednej strony do miasta pełnego barów, drapaczy chmur i perełek architektonicznych, z drugiej do piękna natury, wywarło największy wpływ na jego późniejsze projekty. Dziś to nie tylko uznany projektant, wizjoner, ale także wykładowca i autor, który zasłynął ze swojego interdyscyplinarnego podejścia do projektowania przestrzeni miejskiej. 

Krajobraz jest osobistym doświadczeniem, niemal podświadomym – mówił o swojej idei redaktorowi Cladglobal.com. – (...) On obejmuje całe społeczeństwo, politykę, wspólną egzystencję związaną siłami natury. Wreszcie naszą tożsamość, identyfikację z miejscem. 

High Line, James Corner
Fot. Albachiaraa / Depositphotos
Naturalistyczne nasadzenia do złudzenia przypominają łąkowe, a wręcz ruderalne zbiorowiska roślinne, które pojawiają się na starych, nieużytkowanych torach kolejowych. 

Diller Scofidio + Renfro to amerykański, interdyscyplinarny zespół projektantów, który w swoich realizacjach integruje architekturę, sztuki wizualne i sztuki performatywne. Pracownia ma na swoim koncie wiele sukcesów, które odbiły się szerokim echem w świecie designu. Siedziba zespołu mieści się w Nowym Jorku i pracuje w niej ponad 100 architektów, projektantów, artystów i naukowców, kierowanych przez czterech partnerów – Elizabeth Diller, Ricardo Scofidio, Charlesa Renfro i Benjamina Gilmartina. Fundacja MacArthura przyznała pracowni grant w dziedzinie architektury, określając DS + R jako:

(...) architektów, którzy stworzyli alternatywną formę praktyki architektonicznej, łączącą projektowanie, performance i media elektroniczne z teorią i krytyką kultury i architektury. Ich prace badają, jak przestrzeń funkcjonuje w naszej kulturze i ilustrują, że architektura, rozumiana jako fizyczna manifestacja relacji społecznych, jest wszędzie, nie tylko w budynkach – czytamy na stronie grupy


Z kolei Piet Oudolf to również jeden z najbardziej utytułowanych architektów krajobrazu na świecie. Projektuje ogrody, przypominające łąki, rozległe bylinowe prerie, które wydają się być nietknięte ręką projektanta. Mistrz wielokrotnie podkreślał jednak, że w ogrodzie każda roślina musi znać swoje miejsce, a jego projekty są starannie przemyślane i usystematyzowane, co widać po koncepcji nasadzeń na High Line. Swoją przygodę z ogrodnictwem rozpoczął w wieku 25 lat. Wcześniej pracował w restauracji rodziców. Pierwszy projekt przestrzeni publicznej zrobił w 1996 roku. Jak sam stwierdził, nie zaczynał od wielkich projektów, ale od trudnych.

Najpierw mam pomysł i zastanawiam się, jak to będzie wyglądać. Zaczynam od rysunku, składam ze sobą listę roślin, które stworzą przedstawienie. To jak umieszczanie aktorów na scenie, potrzebujesz konkretnych postaci, aby to zagrało – powiedział w wywiadzie z Designcurial.com.

Wirtualny spacer po High Line 

Historia linii kolejowej, która później w wyniku wielu debat przekształciła się w estakadę, a w 2009 roku stała się zieloną promenadą, sięga 1847 roku. Wówczas władze Nowego Jorku zdecydowały się na budowę linii kolejowej przez Manhattan, która miała usprawnić przepływ towarów. Niestety niedługo po otwarciu inwestycji plany władz musiały zostać zweryfikowane. Masowe wypadki z udziałem pieszych, którzy wpadali pod jadące pociągi, doprowadziły w 1929 roku do budowy wspomnianej estakady. Koniec lat 50. XX w. przyniósł upadek linii, która przegrała w starciu z transportem towarów ciężarówkami. I tak w latach 80. grupa entuzjastów ogłosiła konkurs urbanistyczny na nowe zagospodarowanie High Line – stworzenie promenady dla Nowojorczyków. Konkurs zwyciężyli James Corner Field Operations, Diller Scofidio + Renfro i Piet Oudolf.

High Line
Fot. sepavone, stu99 / Depositphotos
Spacer promenadą to okazja do podziwiania krajobrazu miasta i odpoczynku w otoczeniu roślin. 
Park High Line
Fot. nektarstock / Depositphotos
(...) panuje tu ta niemal smutna, melancholijna cisza, która przenika to miejsce. Jako odwiedzający możesz tego doświadczyć i poczuć się jak osoba, która właśnie natknęła się na znaleziony obiekt w rozległym krajobrazie miasta. Możesz przechadzać się po tej przestrzeni i stać się trochę podglądaczem albo trochę obserwatorem – mówił Corner w rozmowie z inhabitat.com o specyficznym klimacie High Line. 

High Line - detale
Fot. Carlos Neto / Dreamstime 
System ławek wzorowany jest na układzie zwrotnic. Każdy detal w projekcie nawiązuje do dawnej estakady, dzięki czemu projektantom udało się zachować specyficzny klimat miejsca i jego duszę. 
Widok na High Line
Fot. sepavone / Depositphotos

High Line jest przede wszystkim tłem zdarzeń, ma służyć mieszkańcom i zabrać ich w podróż po krajobrazie, wzbudzić emocje, pogłębić poczucie tożsamości z naturą. Jakie czynniki wpływają na to, że przestrzeń ta jest tak wielowymiarowa i idealnie wpisuje się w pejzaż Nowego Jorku? 

  1. Zespół projektowy zestawił geometryczną kompozycję z naturalistycznymi nasadzeniami, które wyglądają jak dzikie bylinowe prerie, łąki porośnięte nieregularnymi skupiskami drzew. To ciekawe i funkcjonalne rozwiązanie, które umożliwia stworzenie uporządkowanej przestrzeni, która jednocześnie będzie nawiązywała do naturalnego pejzażu. 
  2. Projektanci skupili się na kadrowaniu widoków, ukształtowali długie osie widokowe, scalili projekt z otoczeniem. 
  3. Jednocześnie dzięki bujnej roślinności udało im się stworzyć intymne wnętrza, w których chcą przebywać spacerujący. To właśnie naturalistyczne nasadzenia pozwoliły w dość szybkim czasie osiągnąć efekt "dzikości" i odseparować spacerujących od hałasu wielkiego miasta.  

Projekt Jamesa Cornera
Fot. littleny / Depositphotos
 
TIME / Youtube

ActionKid / Youtube

 

Tekst: Katarzyna Augustyniak, zdjęcie tytułowe: d.travnikov / Depositphotos

Autor
High Line w Nowym Jorku | Wirtualny spacer
High Line w Nowym Jorku | Wirtualny spacer
Katarzyna Augustyniak

Kocha chwasty, poezję haiku i ma słabość do łabędzi z opon. Pisze o zasadach dobrej kompozycji, ale tak naprawdę o wiele bardziej interesuje ją opowieść, która się za nią kryje. Ponad wszystko ceni sobie kawę, kolor różowy i krótkie artykuły. Wierzy, że ogród to najlepsza forma terapii.

Komentarze

Dodaj komentarz

 

 
To Cię zainteresuje
Pokaż więcej (8)
Twoja strona ogrodu