Tawuła japońska (Spiraea japonica) to krzew z rodziny różowatych (Rosaceae). Pochodzi z Japonii i Chin. Od wielu lat jest typową rośliną ozdobną Europejskich ogrodów.

Roślina jest szybko rosnąca (przyrasta ok. 20 cm rocznie) i osiąga do ok 1,5 m wysokości. Ma pokrój półkolisty, wzniesiony, rozłożysty (do 3 m szerokości zależnie od odmiany) i pokładające się, wąskie pędy.

Liście tawuły japońskiej są bardzo ozdobne. Często mają zmieniające się przez sezon barwy (np. młode, wiosenne liście są żółte, latem zielone, a jesienią czerwono-brązowe). Są duże (3,5 cm), odwrotnie jajowate lub lancetowate, wąskie, zaostrzone, ząbkowane lub piłkowane. Przebarwiając się jesienią, długo pozostają na roślinie. 

Białe lub różowe, drobne kwiaty zebrane są w płaskie baldachogrona (ok. 20 cm średnicy) na końcach pędów. Tawuła japońska kwitnie od czerwca do sierpnia.

Wymagania i uprawa

Tawuły ten ma małe wymagania uprawowe. Najlepiej rośnie na stanowisku słonecznym, żyznym i umiarkowanie wilgotnym. Dobrze znosi gorsze warunki uprawy, w tym okresową suszę, zanieczyszczenie powietrza i zasolenie podłoża. 

Tawuła japońska jest bardzo odporna na mrozy. Dobrze znosi nawet bardzo mocne cięcie.

Rośliny te prawie w ogóle nie są atakowane przez szkodniki i rzadko chorują.

Roślinę najczęściej rozmnaża się wegetatywnie z półzdrewniałych sadzonek.

Zastosowanie

Tawuła japońska szczególnie polecana jest do przydomowych ogródków, parków i na szpalery. Dobrze też się sprawdza na strzyżone żywopłoty. Jest często  używana w nasadzeniach miejskich.

Wspaniale komponuje się z ciemnozielonymi roślinami iglastymi jak i w towarzystwie wyższych bylin na rabatach.

Polecane odmiany

  • 'Goldflame' – liście młode są brązowo-czerwone, później żółte, jesienią zielone; kwiaty ciemnoróżowe (fot. 1, 2, 3)
  • 'Little Princess' – 0,5 m wys., liście jasnożółte, kwiaty liczne, jasnoróżowe (fot. 4)
  • 'Golden Princess' – purpurowe kwiaty (zdj. 5)
  • 'Anthony Waterer' – ciemnoróżowe kwiaty (zdj. 6)
  • 'Allgold' – żółte, złotawe liście i różowe kwiaty


Tekst: Katarzyna Jeziorska, zdjęcia: iVerde