Wiosenne, letnie i jesienne astry. Dzięki nim rabata długo pozostaje kolorowa
Astry tworzą wyjątkowo zróżnicowaną grupę roślin. Są wśród nich niewysokie byliny nadające się na skalniaki i brzegi rabat, gatunki kwitnące w pełni lata, a także wysokie jesienne astry, które potrafią osiągać ponad metr wysokości. Do tego dochodzi popularny aster chiński, uprawiany jako roślina jednoroczna. Dzięki temu kwiaty nazywane potocznie astrami mogą pojawiać się w ogrodzie przez większą część sezonu.
Astry nie muszą czekać do jesieni. Pierwsze mogą zakwitnąć już w maju
Jeżeli astry kojarzą ci się wyłącznie z wrześniem i październikiem, warto zwrócić uwagę na aster alpejski (Aster alpinus). To niewysoka bylina, zwykle dorastająca do około 20–30 cm, która rozpoczyna kwitnienie już w maju i często zachowuje kwiaty do czerwca. Dobrze wygląda na skalniakach, słonecznych skarpach, obwódkach rabat oraz wśród kamieni, gdzie jego niewielkie kępy nie są zagłuszane przez wyższe rośliny.
Kwiaty astra alpejskiego przypominają niewielkie stokrotki i zależnie od odmiany mogą być fioletowe, niebieskawe, różowe lub białe. To jeden z najlepszych wyborów, jeśli chcemy rozpocząć „astrowy” sezon jeszcze przed latem, zamiast czekać na tradycyjne marcinki.
Nieco później dołącza do niego aster gawędka (Aster amellus), który może dorastać mniej więcej do 40–80 cm. Kwitnie latem i jesienią, zwykle od lipca, a przy sprzyjającej pogodzie zachowuje kwiaty także we wrześniu i październiku. Lubi miejsca słoneczne oraz podłoże przepuszczalne, dlatego dobrze sprawdza się na rabatach, na których ziemia nie pozostaje długo mokra.
Latem jedne astry kończą kwitnienie, inne dopiero się rozkręcają
Właśnie dlatego warto łączyć kilka różnych gatunków zamiast obsadzać rabatę jednym typem astrów. Aster alpejski może zakończyć kwitnienie na początku lata, podczas gdy aster gawędka dopiero przygotowuje się do najładniejszego okresu, a pod koniec sezonu jego miejsce przejmą wysokie astry jesienne.
Taki dobór roślin daje znacznie lepszy efekt niż posadzenie kilkunastu identycznych egzemplarzy kwitnących jednocześnie przez kilka tygodni. W większej rabacie można ustawić najniższe astry z przodu, średniej wysokości odmiany w części środkowej, a wysokie marcinki pozostawić na dalszy plan. Dzięki temu różnice między gatunkami stają się zaletą, a nie problemem.
Warto też pamiętać, że większość wieloletnich astrów najlepiej kwitnie w miejscu dobrze nasłonecznionym. Zbyt mocne zacienienie może sprawić, że pędy będą bardziej wiotkie, a kwitnienie wyraźnie słabsze. Gleba powinna być żyzna, ale nie stale mokra, ponieważ długotrwałe zastoiska wody nie służą korzeniom.
Jesienią przejmują całą rabatę. To właśnie te astry nazywamy marcinkami
Najbardziej charakterystyczne astry pojawiają się jednak pod koniec lata. Jednym z niższych jest aster krzaczasty, znany również pod nazwą Symphyotrichum dumosum i nadal często spotykany pod dawną nazwą Aster dumosus. Tworzy zwarte, mocno rozgałęzione kępy i w zależności od odmiany osiąga zwykle około 20–50 cm. Kwitnie od sierpnia przez dużą część jesieni, dlatego świetnie nadaje się na przednią część rabaty.
Znacznie wyższy jest aster nowobelgijski (Symphyotrichum novi-belgii). Poszczególne odmiany bardzo różnią się wysokością, dlatego można znaleźć zarówno bardziej zwarte rośliny, jak i astry nadające się na dalszy plan rabaty. Ich intensywne kwitnienie przypada głównie na późne lato i jesień.
Jeszcze bardziej okazały jest aster nowoangielski (Symphyotrichum novae-angliae), który może osiągać około 80–180 cm wysokości. To dobry wybór tam, gdzie potrzebna jest wysoka, efektowna bylina kwitnąca aż do jesiennych chłodów. Duże kępy pokryte dziesiątkami drobnych kwiatów są szczególnie dekoracyjne wtedy, gdy większość typowych letnich bylin zaczyna już tracić urodę.
Marcinki mają jeszcze jedną istotną zaletę: pojawiają się w okresie, kiedy liczba kwitnących roślin stopniowo maleje. Ich kwiaty są więc nie tylko ozdobą rabaty, lecz także cennym źródłem pokarmu dla owadów aktywnych pod koniec sezonu.
Wygląda jak typowy aster, ale jest jednoroczny. Po zimie trzeba wysiać go ponownie
Osobną grupę stanowi aster chiński (Callistephus chinensis). Mimo utrwalonej polskiej nazwy botanicznie nie należy do rodzaju Aster, jednak w ogrodach od dziesięcioleci traktowany jest po prostu jako jeden z popularnych astrów.
Najważniejsza różnica jest praktyczna: aster chiński jest rośliną jednoroczną, więc nie pozostaje na rabacie przez kolejne sezony tak jak astry alpejskie, gawędki czy marcinki. Każdego roku trzeba wyhodować nowe rośliny z nasion lub kupić gotowe sadzonki.
W zamian daje ogromny wybór odmian. Rośliny mogą mieć od kilkunastu do nawet około 90 cm wysokości, a kwiatostany bywają pojedyncze, pełne, pomponowe, piwoniowe lub igiełkowe. Kolorystyka obejmuje biel, różne odcienie różu, czerwieni, fioletu i błękitu. Astry chińskie sprawdzają się zarówno na rabatach, jak i jako kwiaty cięte do bukietów, a ich kwitnienie przypada na lato i początek jesieni.
Jeden aster to za mało? Połącz kilka, a kwiaty zostaną na rabacie przez wiele miesięcy
Największą zaletą tej grupy roślin jest właśnie różnorodność terminów kwitnienia. Aster alpejski rozpoczyna sezon w maju, latem pojawia się aster gawędka, a od sierpnia coraz większą rolę przejmują marcinki – krzaczaste, nowobelgijskie i nowoangielskie. Pomiędzy nimi można posadzić jednoroczne astry chińskie, które jeszcze bardziej zwiększą liczbę kolorów i form kwiatów.
Nie warto więc traktować astrów jako jednej, typowo jesiennej rośliny. Dobrze dobrane gatunki różnią się wysokością, wyglądem oraz terminem kwitnienia, dzięki czemu mogą tworzyć rabatę atrakcyjną przez większą część roku. Jeśli zależy ci na trwałej kompozycji, podstawą powinny być astry wieloletnie, natomiast astry chińskie warto potraktować jako coroczne uzupełnienie, które pozwala co sezon zmieniać kolorystykę i wygląd nasadzeń.