Brzoza omszona (Betula pubescens) to pospolite drzewo należące do rodziny brzozowatych (Betulaceae). W środowisku naturalnym występuje w Europie, Azji i Grenlandii. W Polsce często porasta podmokłe łęgi i olsy.

Drzewo rośnie szybko i osiąga ok. 20 m wysokości. Posiada owalną, luźną koronę o wzniesionych (rzadziej poziomych) gałęziach. Kora jest gładka lub płytko spękana oraz koloru szaro białego lub matowobiałego (nie czernieje). Na młodych pędach może mieć odcień fioletowoczerwoną. Gałązki z początku omszone oraz nie zawierają charakterystycznych dla brzóz żywicznych brodawek. Romboidalne liście są małe, ciemnozielone na wierzchu i zielonoszare od spodu, ząbkowane, a na dolnej stronie posiadają kępki żółtych włosków. W porównaniu z brzozą brodawkowatą mają mniejszy rozmiar i są grubsze. Przebarwiają się jesienią na żółto.

Brzoza omszona kwitnie wiosną, w kwietniu i maju. Roślina jest jednopienna, a kwiaty rozdzielnopłciowe. Są niepozorne, mają zieloną barwę i są zebrane w kotkowate kwiatostany. Owocem jest uskrzydlony orzeszek.

Wymagania i uprawa

Brzoza omszona jest gatunkiem bardziej cienioznośnym od brzozy brodawkowatej, dlatego będzie ładnie rosnąć zarówno na stanowiskach słonecznych jak i półcienistych. Lubi gleby wilgotne (nawet bagienne), średnio zasobne w składniki pokarmowe, kwaśne, ale znosi inne typy gleb (poza suchymi). Drzewo jest mrozoodporne.

Nie wymaga specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych oprócz podlewania młodych osobników.

Brzozy rozmnaża się przez sadzonki pędowe. Młode drzewka najlepiej sadzić jesienią lub wiosną.

Z brzozy omszonej można pozyskiwać surowiec zielarski – liście. Zbiera się je wiosną, gdy są młode (gdy są jeszcze lepkie).

Zastosowanie

Brzozę omszoną spotyka się w lasach, parkach, na łąkach i na bagnach, jednak w ogrodzie wciąż jest gatunkiem rzadkim. Posiada jednak atrakcyjny wygląd, wcześnie wykształca liście i zasługuje na rozpowszechnienie. To dobra propozycja do ogrodów naturalistycznych i wiejskich, do miejsc wilgotnych.

Liście brzóz wykorzystuje się w ziołolecznictwie.


Tekst: Katarzyna Jeziorska, zdjęcia: AnRo0002/LinkLink