Logo
Logo

W liściach sansewierii pojawiły się wełnowce? Zróbcie tę mieszankę w proporcji 1:1, a znikną na dobre

Sansewierie, to jedne z tych roślin, które wypełniają moje mieszkanie po brzegi. Uwielbiam ich kształt oraz rozłożyste liście. Niektóre odmiany mają lekko żółtawe boki, inne zaś mienią się srebrzyście z domieszką zieleni. Niestety nie zawsze pogoda i warunki są dla nich idealne. Zwłaszcza zimą, warto uważać i zapewnić im optymalne stanowisko, by mogły dotrwać do wiosny. Nie zapominajcie także o szkodnikach, które potrafią je atakować. Najliczniejszymi są wełnowce. Mam jednak na nie sposób, który z pewnością wam pomoże.

Jak wspomniałam wcześniej, sansewieria dobrze radzi sobie w okresie zimowym, gdy zapewnimy jej możliwie dobre warunki. Najważniejszym jest, aby temperatura w pomieszczeniu nie miała poniżej 15 stopni Celsjusza. Powinniśmy monitorować także wilgotność. Gdy robi się powyżej 60% wilgotności, roślina jest narażona na gnicie. Natomiast w okresie grzewczym, gdy wynosi około 30%, sprawdzajmy, czy nie pojawiają się wełnowce. Jeżeli widzieliście choć jednego, wypróbujcie tę metodę.

Jak zrobić mieszankę na wełnowce na sansewierii?

W okresie zimowym znaleźliście puchate szkodniki, które pozostawiają po sobie lepkie, białe nici? To z pewnością wełnowce, które należą do rodziny z rzędu pluskwiaków, które żerują na roślinach. Woskowata wydzielina, która okala roślinę jest dla niej szkodliwa i powoduje znaczne uszkodzenia. Nie mieliście wcześniej wełnowców i zastanawiacie się, dlaczego pojawiły się akurat teraz? Najczęściej jest to spowodowane zainfekowaniem rośliny już na poziomie transportu do sklepu. Oprócz pojawienia się samych szkodników, jak można sprawdzić, ze to ich działalność? Zaatakowane liście powoli zaczynają więdnąć, a na pędzie kwiatowym pojawiają się śliskie i lepkie ślady wydzieliny. Co zrobić, aby naturalnie i skutecznie pozbyć się ich z rośliny? Podpowiem wam w poniższej metodzie.

Wykorzystajcie do tego ocet jabłkowy, który będzie nieco delikatniejszy dla roślin. Wymieszajcie w proporcji 1:1 z wodą przegotowaną lub filtrowaną. Nasączcie tym wacik kosmetyczny i przecierajcie dokładnie liść po liściu. Nie kończcie jedynie na tych, które zostały zainfekowane, ale wymyjcie także te pozornie zdrowe. Po całym procesie przemyjcie roślinę pod prysznicem tak, aby nie zwilżać podłoża doniczkowego. Wytrzyjcie do sucha za pomocą bawełnianej ściereczki. Jesteście ciekawi, jak zrobić domowy ocet jabłkowy, który posłuży wam do pielęgnacji roślin i nie tylko? To bardzo banalne, a większość boi się porażki. Podpowiem wam w poniższej poradzie.

Woda wszędzie tam, gdzie jej potrzebujesz, czyli system Pipeline w praktyce
Przeczytaj także
Woda wszędzie tam, gdzie jej potrzebujesz, czyli system Pipeline w praktyce

Jak zrobić ocet jabłkowy domowym sposobem ze skórek?

Ocet jabłkowy z reguły kupujecie w sklepie? Jeżeli jesteście posiadaczami sporej ilości jabłonek w ogrodzie lub macie zaprzyjaźnionego sadownika, warto pokusić się o przygotowanie domowej roboty octu. Nie zajmie to zbyt dużo czasu. W dodatku możecie go uprościć - zjeść miąższ jabłek oraz wykorzystać same skórki. Jest bardzo klarowny, delikatny, a co najważniejsze, lepszy niż ze sklepowej półki. Oto metoda dla wszystkich zabieganych:

Przygotowanie:

  1. Pół kilo skórek dowolnej odmiany ekologicznych jabłek przełóżcie do dużego słoika.
  2. Następnie wymieszajcie 2 litry wody przegotowanej z 2 łyżkami miodu lub cukru.
  3. Jeżeli chcecie, aby był dodatkowo antybakteryjny, warto uzupełnić skórki cynamonem.
  4. Zalejcie je mieszanką i dokładnie wymieszajcie.
  5. Mieszajcie co 2 dzień drewnianą łyżką.
  6. Najlepiej przykryjcie gazą ze zdejmowaną gumką recepturką.
  7. Po około 3 tygodniach zlejcie ocet jabłkowy do butelek i pozostawcie do dojrzewania jeszcze na miesiąc.

Tekst: ZO, zdjęcie tytułowe: Akuptsova/ Perspective Pixels / Adobe Stock

Autor
W liściach sansewierii pojawiły się wełnowce? Zróbcie tę mieszankę w proporcji 1:1, a znikną na dobre
W liściach sansewierii pojawiły się wełnowce? Zróbcie tę mieszankę w proporcji 1:1, a znikną na dobre
Ewa Kwiatkowska

Ogrodniczka z wykształcenia i działkowiczka z pasji, uwielbia dzielić się wielką miłością do małego ROD-os. Nieustannie eksperymentuje w swoim ogrodzie, łącząc tradycyjne metody z nowoczesnymi rozwiązaniami. Jest mistrzynią w znajdowaniu domowych sposobów na ogrodowe problemy, oferując praktyczne i kreatywne rozwiązania. Jej działka to żywe laboratorium, gdzie każdy zakątek jest dowodem na to, że z pasją i wiedzą można stworzyć coś wyjątkowego.

Tagi
Powiązane tematy
Powiązane rośliny
 

Komentarze

Dodaj komentarz
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu. Może będziesz pierwsza/-y? Zajrzyj na Forum ZielonyOgrodek.pl