Zima to ciężki czas dla zapalonych kwiatożerców. Ogród i działka są zmarznięte, opustoszałe, szare albo przykryte śniegiem i nie ma w nich jednego kwiatka. Małgorzata Kalemba-Drożdż namawia do wykorzystania w kuchni suszonych kwiatów. Poznaj dwa sprawdzone przepisy.
Dr biochemii, autorka kulinarnego bloga „Trochę Inna Cukiernia”. Laureatka AIG Prix Międzynarodowej Akademii Gastronomicznej. Autorka kulinarno-botanicznej encyklopedii: „Jadalne kwiaty”.
Jeśli w sezonie kwitnienia nie zdołaliśmy zapełnić spiżarni kiszonymi liliowcami, kaparami ze stokrotek, marynowanymi magnoliami, dżemem z fiołków czy konfiturą z płatków róż, na pocieszenie zostają jeszcze suszone kwiaty, których całkiem spory zestaw można znaleźć w sklepach zielarskich lub herbacianych. Suszone kwiaty można wykorzystać do przygotowania naparów, solo lub wkomponowane w mieszanki herbaciane. Suszone płatki kwiatów nadają się do dekoracji potraw lub stanowią aromatyczne przyprawy.
Na wypiekach szczególnie pięknie prezentują się sprasowane kwiaty (wysuszone na płasko między kartami ciężkiej książki), jednak ich zapas trzeba samodzielnie zabezpieczyć jeszcze w sezonie. Piękne akcenty kolorystyczne na potrawach można stworzyć z płatków nagietków, róż, ślazu lub chabrów bławatków.
Jakie kwiaty zebrać na zimę?
Jako aromatyczne przyprawy można wykorzystać płatki róży damasceńskiej, stulistnej lub pomarszczonej, suszone kwiaty czarnego bzu albo suszone kwiaty lawendy. Te kwiaty doskonale sprawdzą się zarówno do przyprawiania dań wytrawnych, pieczonego drobiu, jak i do ciasteczek, lodów czy serników, a oprócz smaku wzbogacą dietę w niezbędne dla zdrowia przeciwutleniacze.
Ciekawą przyprawą są suszone płatki aksamitki, bardzo popularne na Kaukazie. Późną jesienią do suszenia można zbierać nawet przemrożone kwiaty tych roślin, więc jeszcze jest czas, żeby uzupełnić spiżarnię o to cenne źródło luteiny.
Pamiętaj, żeby do potraw nie używać kwiatów suszonych w celach ozdobnych, papierniczych czy potpourri, ponieważ te kwiaty były uprawiane i przetwarzane w sposób wykluczający możliwość ich spożycia. Byle do wiosny!
Fot. Małgorzata Kalemba-Drożdż
Zupa dyniowa z aksamitkami
SKŁADNIKI: ok. 1 kg ulubionej dyni (np. Hokkaido, prowansalska, lunga), 1 pietruszka, 1 cebula, 2-3 ząbki czosnku, kawałek pora, kawałek świeżego imbiru, kawałek świeżego kłącza kurkumy lub 2 łyżeczki suszonej kurkumy w proszku, kawałek ostrej papryczki, 1 łyżka oliwy, ok. 1 l bulionu, 1 łyżeczka suszonych płatków aksamitki, tymianek, rozmaryn, oregano, do podania: oliwa, olej dyniowy, podprażone pestki dyni, kwaśna śmietana, grzanki albo ryż
PRZEPIS: Warzywa oraz kłącza pokrój i podduś na oliwie. Zalej bulionem. Wrzuć pokrojoną w kostkę dynię (Hokkaido nie trzeba obierać ze skórki) i gotuj, aż będzie miękka. Dopraw ulubionymi ziołami i suszonymi płatkami aksamitki, a następnie zmiksuj. Zupę można podawać z grzankami, uprażonymi pestkami dyni, z kleksem śmietany albo polaną odrobiną aromatycznej oliwy i udekorowaną pokruszonymi płatkami aksamitki.
Fot. Małgorzata Kalemba-Drożdż
Babeczki cytrynowe z kwiatowym konfetti
SKŁADNIKI: na ciasto – porcja na 12 babeczek; kubek to ok. 300 ml, 1,5 kubka mąki, 0,5 kubka cukru, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, skórka starta z 1 cytryny, 2 łyżki soku z cytryny, 1/3 kubka oleju (ok. 85 ml), 1 kubek kefiru lub maślanki; na krem – 150 g serka śmietankowego typu mascarpone, 1 łyżeczka cukru waniliowego, 1 łyżeczka startej skórki z cytryny; kwiatowe konfetti – suszone płatki chabrów, nagietków i róży pomarszczonej
PRZEPIS: W misce wymieszaj wszystkie suche składniki ciasta, następnie wlej mokre składniki. Zamieszaj łyżką tylko do połączenia składników, nie miksuj! Od razu nałóż masę do foremek na babeczki wyłożonych papilotkami i piecz w 180ºC przez ok. 20 minut (do suchego patyczka, ale nie dłużej, żeby nie przesuszyć babeczek). Wymieszaj serek z cukrem i cytryną i nałóż krem na wystudzone babeczki. Babeczki posyp kolorowymi płatkami kwiatów niczym kwiatowym konfetti.