Logo
Logo
Gardeners' world marzec - kwiecień 2021
29
Do góry
Artykuł na: 4-5 minut

Mastif tybetański w ogrodzie

Mastif tybetański to rasa obrosła w legendę. Ponura sława dzikiego zwierzęcia, gotowego rozszarpać nieuważnego gościa bez chwili wahania, otaczała te psy jeszcze przed ich przybyciem do Europy. Jak to zwykle z legendami bywa, tkwiło w tych opowieściach jedynie ziarenko prawdy.

Trochę historii... Mastif tybetański

Niewiele ras cieszy się tak bogatą bibliografią. Listy, dzienniki i książki z podróży wspominają o niej wielokrotnie, zaczynając od starożytności aż po wiek XIX! Opisywana przez takie autorytety, jak chociażby Marco Polo.

Wszyscy podkreślali niebywałą agresję i dzikość oraz ponadprzeciętną wielkość. Gdy jednak okazało się, że pierwsze sprowadzone egzemplarze nie mają rozmiarów osła, a w dodatku zachowują się tak samo, jak inne psy stróżujące, żądni nowinek Europejczycy przeżyli bolesne rozczarowanie.

Wygląd mastifa tybetańskiego wzbudza z jednej strony respekt, z drugiej sympatię. Z imponującej sylwetki wręcz promieniuje pewność siebie i opanowanie. Kosmate czarne futro, często z ciekawymi rudymi znaczeniami tworzącymi "drugie oczy", kryza sierści wokół szyi, idealnie symetrycznie rozłożone umaszczenie dopełniają wyglądu. Niewielkie oczy i opadające uszy nadają potężnej głowie tajemniczy, wschodni rys.

Mastif tybetański
Fot. dreamstime.com

Szata mastifa jest bardziej zbliżona do ludzkiego włosa niż psiej sierści, dlatego te psy uchodzą za hipoalergiczne.

Mastify są całkowicie odporne na ciężkie warunki pogodowe. Nawet podczas siarczystych mrozów będą szczęśliwe, mogąc przebywać na dworze. Natomiast należy pamiętać, że więź pomiędzy mastifem, a jego właścicielem zawsze opierała się na bliskości. W Tybecie psy pilnujące wioski, snuły się swobodnie między namiotami lub były wiązane u wejścia domostwa, ale nigdy nie były izolowane. Nawet jeżeli nie zajmowano się nimi bezpośrednio i nie obdarzano czułościami, mogły uczestniczyć w życiu społeczności. Nic więc dziwnego, że również dziś czują się pełnoprawnymi członkami grupy.

Mastif tybetański uwielbia ogród i bliskość ludzi

Mastif musi mieszkać w ogrodzie, ale absolutnie nie może być zamykany w kojcu. Jeśli będzie mógł swobodnie przemierzać teren, uczestniczyć w ogrodowych imprezach, a budę będzie miał umieszczoną tak, aby słyszał rodzinę, kiedy ta przebywa w domu, stanie się niezawodnym towarzyszem. Wykazuje też dużą cierpliwość w stosunku do dzieci. 

Choć wiąże się z tym pewne niebezpieczeństwo. To bardzo inteligentny pies, więc gdy tylko usłyszy rozmowę o organizowaniu imprezy – przestanie jeść karmę. Po co, skoro będą kiełbaski.

W rodzinie mastif jest oddanym przyjacielem, czułym, łagodnym i serdecznym. Jeżeli trafi do ludzi, którzy potrafią nawiązać z nim bliski kontakt, zachowuje się w ich obecności raczej jak rozbawiony szczeniak, niż groźny wojownik. Skacze, zachęca do zabawy, a wyrafinowanymi metodami wypraszania pieszczot zawstydza najbardziej utalentowane koty.

Natomiast w obecności obcych wychodzi z niego Mr. Hyde – w stosunku do nieznanych sobie ludzi pozostaje zawsze pełen rezerwy, czasami wręcz agresywny. Bardzo czujny, nie przepuści przez ogród żadnego intruza. Każdego zaanonsuje głośnym szczekaniem.

Mastif tybetański i szczeniak, fot. dreamstime.com
Fot. dreamstime.com

Mały mastif tybetański

Szczenię mastifa należy socjalizować i uczyć posłuszeństwa od pierwszych dni pod wspólnym dachem. Nie wolno traktować go srogo i brutalnie. Trzeba natomiast wykazać się żelazną konsekwencją i zdecydowaniem. Od pierwszych dni należy jasno i wyraźnie dawać mu do zrozumienia, kto tutaj jest głównym lokatorem. I choć nigdy nie stanie się bezwolną maszynką, to może być posłusznym domownikiem. Systematyczną pracą można nauczyć go tolerować naszych gości. Tolerować, ale nie traktować z przyjacielską poufałością.

Wydaje się, że opisywana, wybujała agresja mastifów tybetańskich była kwestią wychowania i wynikała z warunków życia nepalskich właścicieli. W rzeczywistości nie mają one charakteru bardziej dzikiego, niż inne psy stróżujące. Proponuję jednak nie lekceważyć starych historii, a traktować je jako przestrogę. Tak na wszelki wypadek.

Czy mastif tybetański to odpowiedni pies do Twojego ogrodu?

Tekst: Kamila Prągowska-Sudoł i Wojciech Kornak, zdjęcie tytułowe: dreamstime.com


Warto przeczytać

Komentarze

Gość Iwa

20-11-2019 21:22

Szanowny autorze, agresja tych psów nie jest wcale wybujała. Niedalej jak miesiąc temu zaatakowały dwa psy tej rasy, które przedostały się poza swoją le działkę. Została ona omaleczona w bardzo mocno, miała zdartą skórę z rąk, oraz wyrwane włosy. Lekarz stwierdził, że gdyby ...

Wiecej na Forum ZielonyOgrodek.pl
Powiązane artykuły
Nowe treści
To Cię zainteresuje
Nowe rośliny w katalogu
Porady na ten tydzień
Tydzień 8, Sentencja nr:5
Tydzień 8, Sentencja nr:5
Rośliny zimozielone i iglaste warto cieniować – podczas pierwszych pogodnych dni silne słońce może mocno wysuszać rośliny, a zamarznięta ziemia uniemożliwiać uzupełnienie strat wody. Do cieniowania można użyć agrowłókniny.
Tydzień 8, Sentencja nr:4
Tydzień 8, Sentencja nr:4
Jeśli wstawimy do wazonu z wodą gałązki wcześnie kwitnących krzewów (forsycja pośrednia, migdałek trójklapowy, pigwowiec pośredni) – zakwitną i staną się piękną dekoracją wnętrza.
Tydzień 8, Sentencja nr:3
Tydzień 8, Sentencja nr:3
Dobry czas na zaplanowanie obsadzenia rabat i zakup nasion, nawozów czy narzędzi ogrodowych, które potrzebne będą w nadchodzącym sezonie.
Tydzień 8, Sentencja nr:2
Tydzień 8, Sentencja nr:2
Możemy rozpocząć wysiewanie nasion warzyw na rozsadę (pomidor, por, bakłażan), jak również nasion roślin jednorocznych (lobelia, szałwia, tunbergia).
Tydzień 8, Sentencja nr:1
Tydzień 8, Sentencja nr:1
Odgarniając śnieg z ogrodowych mebli, ścieżek i podjazdu pamiętajmy, że należy go rozkruszać – ubita warstwa śniegu wolniej topnieje i może powodować np. gnicie darni.
Polecane
Nowości
Promocje
Serwisy partnerskie
Dom i wnętrze
Twoja strona ogrodu