Logo
Logo
Gardeners' world wrzesień - październik 2019
11
Do góry
Artykuł na: 4-5 minut

Pies w ogrodzie. Mastif tybetański

Mastif tybetański to rasa obrosła w legendę. Ponura sława dzikiego zwierzęcia, gotowego rozszarpać nieuważnego gościa bez chwili wahania, otaczała te psy jeszcze przed ich przybyciem do Europy. Jak to zwykle z legendami bywa, tkwiło w tych opowieściach jedynie ziarenko prawdy.

Mastif tybetański
Wygląd mastifa wzbudza respekt
(fot. www.dreamstime.com).

Trochę historii... Mastif tybetański

Niewiele ras cieszy się tak bogatą bibliografią. Listy, dzienniki i książki z podróży wspominają o niej wielokrotnie, zaczynając od starożytności aż po wiek XIX. Opisywana przez takie autorytety, jak chociażby Marco Polo. Wszyscy podkreślali niebywałą agresję i dzikość oraz ponadprzeciętną wielkość. Gdy jednak okazało się, że pierwsze sprowadzone egzemplarze nie mają rozmiarów osła, a w dodatku zachowują się tak samo, jak inne psy stróżujące, żądni nowinek Europejczycy przeżyli bolesne rozczarowanie.

15 RAS PSÓW najbardziej polecanych do domu Z OGRODEM

Wygląd mastifa tybetańskiego wzbudza z jednej strony respekt, z drugiej sympatię. Z imponującej sylwetki wręcz promieniuje pewność siebie i opanowanie. Kosmate czarne futro, często z ciekawymi rudymi znaczeniami tworzącymi "drugie oczy", kryza sierści wokół szyi, idealnie symetrycznie rozłożone umaszczenie dopełniają wyglądu. Szata mastifa jest bardziej zbliżona do ludzkiego włosa niż psiej sierści, dlatego te psy uchodzą za hipoalergiczne. Niewielkie oczy i opadające uszy nadają potężnej głowie tajemniczy, wschodni rys.

Mastify są całkowicie odporne na ciężkie warunki pogodowe. Nawet podczas siarczystych mrozów będą szczęśliwe, mogąc przebywać na dworze. Natomiast należy pamiętać, że więź pomiędzy mastifem a jego właścicielem zawsze opierała się na bliskości.


W Tybecie psy pilnujące wioski, snuły się swobodnie między namiotami lub były wiązane u wejścia domostwa, ale nigdy nie były izolowane. Nawet jeżeli nie zajmowano się nimi bezpośrednio i nie obdarzano czułościami, mogły uczestniczyć w życiu społeczności. Nic więc dziwnego, że również dziś czują się pełnoprawnymi członkami grupy.

Mastif tybetański
Szczenię należy socjalizować i uczyć posłuszeństwa od pierwszych dni pod wspólnym dachem
(fot. www.dreamstime.com).

Pies w ogrodzie. Mastif tybetański uwielbia mieszkać w ogrodzie, ale blisko ludzi

Mastif musi mieszkać w ogrodzie, ale absolutnie nie może być zamykany w kojcu. Jeśli będzie mógł swobodnie przemierzać teren, uczestniczyć w ogrodowych imprezach, a budę będzie miał umieszczoną tak, aby słyszał rodzinę, kiedy ta przebywa w domu, stanie się niezawodnym towarzyszem.

Choć wiąże się z tym pewne niebezpieczeństwo. To bardzo inteligentny pies, więc gdy tylko usłyszy rozmowę o organizowaniu imprezy - przestanie jeść karmę. Po co, skoro będą kiełbaski.

W rodzinie mastif jest oddanym przyjacielem, czułym, łagodnym i serdecznym. Jeżeli trafi do ludzi, którzy potrafi ą nawiązać z nim bliski kontakt, zachowuje się w ich obecności raczej jak rozbawiony szczeniak, niż groźny wojownik. Skacze, zachęca do zabawy, a wyrafinowanymi metodami wypraszania pieszczot zawstydza najbardziej utalentowane koty.

Wykazuje dużą cierpliwość w stosunku do dzieci. Natomiast w obecności obcych wychodzi z niego Mr. Hyde. W stosunku do nieznanych sobie ludzi pozostaje zawsze pełen rezerwy, czasami wręcz agresywny. Bardzo czujny, nie przepuści przez ogród żadnego intruza. Każdego zaanonsuje głośnym szczekaniem.

Mały mastif tybetański


Szczenię mastifa należy socjalizować i uczyć posłuszeństwa od pierwszych dni pod wspólnym dachem. Nie wolno traktować go srogo i brutalnie. Trzeba natomiast wykazać się żelazną konsekwencją i zdecydowaniem. Od pierwszych dni należy jasno i wyraźnie dawać mu do zrozumienia, kto tutaj jest głównym lokatorem. I choć nigdy nie stanie się bezwolną maszynką, to może być posłusznym domownikiem. Systematyczną pracą można nauczyć go tolerować naszych gości. Tolerować, ale nie traktować z przyjacielską poufałością.

Wydaje się, że opisywana, wybujała agresja mastifów tybetańskich była kwestią wychowania i wynikała z warunków życia nepalskich właścicieli. W rzeczywistości nie mają one charakteru bardziej dzikiego, niż inne psy stróżujące. Proponuję jednak nie lekceważyć starych historii, a traktować je jako przestrogę. Tak na wszelki wypadek.

Czy zdecydowałbyś się na mastifa tybetańskiego?

autor: Kamila Prągowska-Sudoł i Wojciech Kornak, fot. www.dreamstime.com

Komentarze

To Cię zainteresuje
Nowe treści
Wieści z branży
Remont ogrodu
Temat miesiąca
Remont ogrodu
Warto przeczytać
Porady na ten tydzień
Tydzień 34, Sentencja nr:6
Tydzień 34, Sentencja nr:6
Czyścimy kwiaty balkonowe w skrzynkach i donicach, aby przedłużyć ich kwitnienie. Usuwamy uschnięte liście i przekwitnięte kwiatostany. Podlewamy i nawozimy rośliny regularnie.
Tydzień 34, Sentencja nr:5
Tydzień 34, Sentencja nr:5
W sierpniu należy zakończyć nawożenie drzew i krzewów nawozami azotowymi, aby gałązki zdążyły zdrewnieć przed nadejściem zimy.
Tydzień 34, Sentencja nr:3
Tydzień 34, Sentencja nr:3
Pod koniec miesiąca po raz ostatni przycinamy krzewy (glicynia, jaśminowiec, żylistek) i krzewinki, które zakończyły już kwitnienie, aby ich pędy zdążyły zdrewnieć przed zimą.
Tydzień 34, Sentencja nr:2
Tydzień 34, Sentencja nr:2
Z tegorocznych pędów krzewów iglastych (cyprysiki, jałowce, żywotniki) pobieramy sadzonki. W tym celu trzeba oderwać końcówki pędów o długości 6-10 cm (powinny one obejmować piętkę, czyli fragment starszego pędu). Po zanurzeniu sadzonki w ukorzeniaczu umieszcza się ją w doniczce z torfem.
Tydzień 34, Sentencja nr:1
Tydzień 34, Sentencja nr:1
W przypadku obniżenia się poziomu wody w stawie i braku prognozy na opady uzupełnijmy jej niedobór. Zmącenia wody unikniemy stawiając na dnie stawu wiadro z umieszczoną w nim końcówką węża ogrodowego.
Twoja strona ogrodu