Logo
Logo
Gardeners' world marzec - kwiecień 2021
3
Do góry
Artykuł na: 2-3 minuty

Traktor bez kosza: czy warto kupić? Doświadczenia użytkowników

Okazuje się, że kupując traktor dobrze jest sprawdzić możliwość serwisowania z opcją transportu.

 

Zosia i Andrzej - od 22 lat właściciele ogrodu, czytelnicy miesięcznika "Budujemy Dom"

Parametry ogrodu:

powierzchnia 4000 m2, w tym trawnik 2500 m2.

Inne narzędzia:

kosiarka, pilarka łańcuchowa, dmuchawa do liści, opryskiwacze do ochrony roślin, typowe drobne narzędzia.

Decyzja:

Przez 10 lat kosiliśmy trawnik kosiarką spalinową. Trwało to 3 godziny raz w tygodniu. Niestety, siły nas opuszczały, dlatego kupiliśmy traktorek. Działka przylega do lasu. Wszystko to, co żerowało na drzewach w lesie, zaczęło zjadać nasze rośliny. Na początku wystarczały małe ręczne opryskiwacze. Potem musieliśmy kupić opryskiwacz z kilkumetrową lancą. Zrezygnowałem z kupna opryskiwacza spalinowego ze względu na zbyt duży ciężar (mam wszczepiony rozrusznik serca).

Traktor bez kosza Opryskiwacz z lancą teleskopową
Traktor bez kosza Opryskiwacz z lancą teleskopową

Porady i przestrogi:

- Traktorek celowo kupiliśmy w okresie promocji, chcieliśmy dokupić kosz, ale kosztował połowę ceny traktora. Uznaliśmy to za przesadę i od kilku lat obywamy się bez kosza. Traktor ma dwa noże, drobno szatkujące trawę, więc przy częstym koszeniu nie ma potrzeby grabienia.

- Do dokaszania miejsc niedostępnych dla traktora sprawiliśmy sobie kosiarkę spalinową. Ponieważ ma kosz, używamy jej do zbierania ściętej przez traktor trawy.

- Mamy kłopoty z naprawą traktora. Po trzech latach „padł” zapłon i wtedy okazało się, że nie wszyscy serwisanci dojeżdżają do klientów i transportują sprzęt do punktu serwisowego. Nie mamy możliwości dowiezienia tak dużego i ciężkiego urządzenia, więc korzystamy z punktu naprawczego, który co prawda przewozi traktor, ale nie do końca radzi sobie z jego naprawą (nadal mamy kłopoty z odpaleniem). Kupując taki sprzęt, lepiej sprawdzić możliwość serwisowania z opcją transportu.

- Nieudanym zakupem okazał się siewnik do nawozów na kółkach. Nierówno rozsiewał nawozy, skutkiem czego połacie trawnika różniły się kolorem i tempem wzrostu trawy. Lepiej sprawdza się stara chłopska metoda „z ręki” i na krzyż.

Koszty:

  • traktor bez kosza 16 KM - ponad 5000 zł;
  • kosiarka spalinowa z napędem o średnicy koszenia 38 cm - 650 zł;
  • spalinowa dmuchawa do liści - 500 zł;
  • opryskiwacz 12 l z lancą teleskopową - 250 zł.

Lilianna Jampolska


Komentarze

Powiązane artykuły
Warto przeczytać
RENOWACJA
Na czasie
RENOWACJA
Zobacz więcej
Porady na ten tydzień
Tydzień 15, Sentencja nr:5
Tydzień 15, Sentencja nr:5
Możemy wyściółkować glebę pod krzewami, używając torfu, rozdrobnionej kory drzew iglastych, kompostu liściowego lub igliwia sosnowego. Warstwa ściółki o grubości 5 cm utrudni parowanie wody z gleby i ograniczy rozwój chwastów.
Tydzień 15, Sentencja nr:4
Tydzień 15, Sentencja nr:4
Do połowy kwietnia można sadzić rośliny balotowane (z bryłą korzeniową ściśle owiniętą tkaniną jutową).
Tydzień 15, Sentencja nr:3
Tydzień 15, Sentencja nr:3
Jeśli na trawniku pojawił się mech, dobrze jest przeprowadzić piaskowanie. Zabieg ten poprawi porowatość i przepuszczalność podłoża, a tym samym umożliwi wzrost nowym źdźbłom trawy.
Tydzień 15, Sentencja nr:2
Tydzień 15, Sentencja nr:2
W kwietniu rozpoczyna się intensywny wzrost traw. Wymaga to rozpoczęcia cotygodniowego koszenia, które sprzyja prawidłowemu krzewieniu darni.
Tydzień 15, Sentencja nr:1
Tydzień 15, Sentencja nr:1
Pamiętajmy o regularnym podlewaniu i nawożeniu roślin domowych bo właśnie teraz intensywnie rosną. Kwiaty domowe w dalszym ciągu możemy przesadzać i przygotowywać sadzonki.
 
Twoja strona ogrodu