Logo
Logo
3
Do góry
Artykuł na: 2-3 minuty

Traktor bez kosza: czy warto kupić? Doświadczenia użytkowników

Okazuje się, że kupując traktor dobrze jest sprawdzić możliwość serwisowania z opcją transportu.

Zosia i Andrzej - od 22 lat właściciele ogrodu, czytelnicy miesięcznika "Budujemy Dom"

Parametry ogrodu:

powierzchnia 4000 m2, w tym trawnik 2500 m2.

Inne narzędzia:

kosiarka, pilarka łańcuchowa, dmuchawa do liści, opryskiwacze do ochrony roślin, typowe drobne narzędzia.

Decyzja:

Przez 10 lat kosiliśmy trawnik kosiarką spalinową. Trwało to 3 godziny raz w tygodniu. Niestety, siły nas opuszczały, dlatego kupiliśmy traktorek. Działka przylega do lasu. Wszystko to, co żerowało na drzewach w lesie, zaczęło zjadać nasze rośliny. Na początku wystarczały małe ręczne opryskiwacze. Potem musieliśmy kupić opryskiwacz z kilkumetrową lancą. Zrezygnowałem z kupna opryskiwacza spalinowego ze względu na zbyt duży ciężar (mam wszczepiony rozrusznik serca).

Traktor bez kosza Opryskiwacz z lancą teleskopową
Traktor bez kosza Opryskiwacz z lancą teleskopową

Porady i przestrogi:

- Traktorek celowo kupiliśmy w okresie promocji, chcieliśmy dokupić kosz, ale kosztował połowę ceny traktora. Uznaliśmy to za przesadę i od kilku lat obywamy się bez kosza. Traktor ma dwa noże, drobno szatkujące trawę, więc przy częstym koszeniu nie ma potrzeby grabienia.

- Do dokaszania miejsc niedostępnych dla traktora sprawiliśmy sobie kosiarkę spalinową. Ponieważ ma kosz, używamy jej do zbierania ściętej przez traktor trawy.

- Mamy kłopoty z naprawą traktora. Po trzech latach „padł” zapłon i wtedy okazało się, że nie wszyscy serwisanci dojeżdżają do klientów i transportują sprzęt do punktu serwisowego. Nie mamy możliwości dowiezienia tak dużego i ciężkiego urządzenia, więc korzystamy z punktu naprawczego, który co prawda przewozi traktor, ale nie do końca radzi sobie z jego naprawą (nadal mamy kłopoty z odpaleniem). Kupując taki sprzęt, lepiej sprawdzić możliwość serwisowania z opcją transportu.

- Nieudanym zakupem okazał się siewnik do nawozów na kółkach. Nierówno rozsiewał nawozy, skutkiem czego połacie trawnika różniły się kolorem i tempem wzrostu trawy. Lepiej sprawdza się stara chłopska metoda „z ręki” i na krzyż.

Koszty:

  • traktor bez kosza 16 KM - ponad 5000 zł;
  • kosiarka spalinowa z napędem o średnicy koszenia 38 cm - 650 zł;
  • spalinowa dmuchawa do liści - 500 zł;
  • opryskiwacz 12 l z lancą teleskopową - 250 zł.

Lilianna Jampolska


Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z aktualnymi poradami ogrodniczymi i nowościami zapisz się do naszego newslettera!



Warto przeczytać
TEMAT NA CZASIE
Zimowe prace ogrodowe | Rok w ogrodzie z marką Fiskars
TEMAT NA CZASIE
Zimowe prace ogrodowe | Rok w ogrodzie z marką Fiskars
Zima to dla większości roślin okres spoczynku przed nowym sezonem, ale dla nas ogrodników to nie czas na odpoczynek, lecz doskonały moment na...

Komentarze

Powiązane artykuły
To Cię zainteresuje
Popularne rośliny
PTAKI
Na czasie
PTAKI
Zobacz więcej
Polecane
Nowości
Promocje
Serwisy partnerskie
Dom i wnętrze
Twoja strona ogrodu