Roślina, która się "wstydzi"
Mimoza wstydliwa (Mimosa pudica) to niewielka roślina o pierzastych liściach, które reagują na każdy dotyk. W naturze rośnie w tropikalnym klimacie, ale coraz częściej zdobi nasze mieszkania jako roślina doniczkowa. Ma drobne, różowe kwiaty przypominające puszyste kulki, ale to jej liście są prawdziwą atrakcją – składają się przy dotyku, potrząsaniu czy nagłej zmianie temperatury. Ta cecha to nie tylko ciekawostka – w naturze ma chronić roślinę przed zjedzeniem przez owady i roślinożerców.
Czy mimozę można uprawiać w domu?
Tak, i to z powodzeniem! Mimoza nie należy do najłatwiejszych w uprawie, ale jeśli zapewnisz jej odpowiednie warunki, odwdzięczy się spektakularnym wyglądem i nietypowym „zachowaniem”. Najlepiej czuje się na jasnym parapecie, w miejscu dobrze nasłonecznionym, ale osłoniętym przed przeciągami. Zimą potrzebuje spoczynku – niższych temperatur (około 15°C) i ograniczonego podlewania.
Co trzeba wiedzieć, zanim postawisz ją na parapecie? Co lubi mimoza i jak o nią dbać?
Stosowanie uniwersalnego podłoża o lekko kwaśnym odczynie zapewni jej odpowiedni start, a regularne nawożenie połową zalecanej dawki w okresie wzrostu wzmocni jej wigor.
Podlewanie musi być regularne, ale niezbyt obfite – ziemia powinna być lekko wilgotna, nie mokra. Nadmiar wody może prowadzić do gnicia korzeni. Z kolei przesuszenie może spowodować więdnięcie i utratę liści.
Ważna jest także wilgotność powietrza – mimoza lubi delikatne zraszanie, ale nie znosi lania wody bezpośrednio na liście.
Unikaj przenoszenia doniczki i częstego dotykania liści, bo choć to kuszące, roślina zużywa sporo energii na ich składanie.
Uprawa mimozy z nasion? Tak, ale trzeba trochę cierpliwości
Mimozę najłatwiej wyhodować z nasion – są dostępne w sklepach ogrodniczych. Nasiona należy namoczyć przez kilka godzin, a potem wysiać do lekkiego podłoża i ustawić w ciepłym, jasnym miejscu. Kiełkowanie trwa zazwyczaj kilka dni, ale młode rośliny szybko rosną i już po kilku tygodniach zaczynają reagować na dotyk. Mimoza jest rośliną jednoroczną, choć czasem udaje się ją utrzymać dłużej – zwłaszcza jeśli zapewni się jej okres zimowego spoczynku.