Logo
Logo
Gardeners' world wrzesień - październik 2019
Do góry
Artykuł na: 9-16 minut

Domowe kiełki do samodzielnego wyhodowania

Gdy sezon w ogrodzie dobiega końca, a wraz z nim kończy się dostęp do źródła świeżych witamin, warto poszukać alternatywy. Mogą nią być - nie tylko w okresie zimy ale przez cały rok - kiełki. Spróbuj ich samodzielnej hodowli (prawidłowo - uprawy) w domu. To łatwe - dowiedz się jak to zrobić.

Kiełki są zdrowe!

Nieoceniony wpływ na zdrowie, dostępność różnych smaków i możliwość ich samodzielnej uprawy to zalety, które odkryli już starożytni Chińczycy. Choć początkowo kiełki używane były wyłącznie w celach medycznych - by przeciwdziałać różnym chorobom - z czasem uznano je za jeden z cennych składników codziennej diety. Nie bez powodu.

Okazało się, że kiełki dodawane do jedzenia pozytywnie oddziałują na nasze zdrowie - m.in. przeciwdziałają chorobom przewodu pokarmowego, obniżają poziom złego cholesterolu, poprawiają odporność, uzupełniają niedobór witamin i minerałów oraz zapobiegają miażdżycy i nowotworom. Doskonale wpływają także na cerę, włosy i paznokcie. O ich właściwościach zdrowotnych i sposobach uprawy mówiła także bohaterka filmu, który dostępny jest w artykule Właściwości zdrowotne i uprawa świeżych kiełków - film krok po kroku

Kiełki zawierają więcej składników odżywczych niż ich „dorosłe” odpowiedniki. Przykładem mogą być kiełki brokuła zawierające sulforafany - stosowane w profilaktyce nowotworów. Zawartość tej substancji w kiełkujących nasionach jest nawet 20-30 razy większa niż w dojrzałej roślinie!

Choć wydawać by się mogło, że najlepszym sposobem jest sięgnięcie po same nasiona - w których przecież rośliny magazynują zapasy witamin, minerałów i białka - należy pamiętać, że substancje w nich zawarte są znaczne słabiej przyswajalne i nie jesteśmy w stanie w pełni ich wykorzystać. To właśnie w czasie kiełkowania uaktywniają się enzymy, dzięki którym składniki odżywcze mogą być przyswojone przez ludzki organizm.

kiełki fot. stux Pixabay
fot. stux Pixabay
PublicDomainPicturesgreen-bean-bud-164652_640.jpg
fot. Public Domain Pictures Pixabay
stux _ radicula-253797_640.jpg
fot. stux Pixabay

Rodzaje kiełków

Istnieje wiele rodzajów kiełków, które różnią się smakiem i właściwościami.


Kiełki z niewielkich nasion są zwykle drobne i cienkie, jednak nie mniej wartościowe od kiełków większych i grubszych. Kiełki drobne najlepiej jest spożywać na surowo, np. jako dodatek do sałatek czy kanapek, gdyż wtedy nie tracą swoich właściwości.

  • Kiełki rzeżuchy - dostarczają przede wszystkim witaminę K warunkującą prawidłową krzepliwość krwi.
  • Kiełki rzodkiewki - w smaku zbliżone do swojej dojrzałej formy, są jednak od niej o wiele bardziej wartościowe - zawierają ponad dwa razy więcej witaminy C, wapnia i cynku i około czterokrotnie więcej magnezu, fosforu i kwasu foliowego.
  • Kiełki lucerny - podobnie jak kiełki soi, nasiona lnu czy sezam są źródłem fitoestrogenów, czyli związków przypominających budową i działaniem żeńskie hormony - estrogeny i pomagają m.in. w łagodzeniu dolegliwości występujących w okresie menopauzy.
  • Kiełki brokuła - to zdaniem naukowców najbogatsze źródło wspomnianego już sulforafanu. Substancja ta, wg ostatnich badań, oprócz dużego znaczenia w profilaktyce i leczeniu chorób nowotworowych, ma także działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne.

Kiełki z dużych nasion kiełkują nieco szybciej. Są większe i grubsze. Możne je gotować lub smażyć.

  • Kiełki soi - są najbogatsze w białko. To również sprzymierzeńcy układu krwionośnego gdyż zawierają fitosterole czyli związki, które budową przypominają cholesterol i które potrafią obniżać poziom tzw. „złego” cholesterolu (frakcji LDL) we krwi. Z uwagi na zawarty w nich potas, pomagają także dbać o poprawną pracę mięśni, w tym mięśnia sercowego.
  • Kiełki soczewicy - zapewniają energię dzięki dużej ilości łatwo przyswajalnych węglowodanów. Zawierają też wapń i fosfor, które są budulcem kości i zębów.
  • Kiełki pszenicy - zawierają ogromne ilości witamin z grupy B oraz magnezu - ważnych m.in. dla poprawnego funkcjonowania układu nerwowego. To one zawierają ponadto witaminę E i cynk, które odpowiadają przede wszystkim za właściwą kondycję skóry, włosów i paznokci.
  • Kiełki słonecznika - to także źródło witaminy E, ale także magnezu, fosforu, miedzi i manganu (potrzebnego m.in. do przyswajania witaminy C czy żelaza). Uważa się je również za źródło witaminy D (niezbędnej chociażby do prawidłowego wzrostu i mineralizacji kości).
kiełki fot. DaveJonesphotography
fot. Dave Jones photography Pixabay

 

Uprawa kiełków...

Specjaliści twierdzą, że najbardziej wartościowe są kiełki uprawiane w domu (nie te ze sklepu). Nie jest to trudne, ponadto jest kilka sposobów do wyboru - na ligninie, sitku, w słoiku lub w specjalnej kiełkownicy.

1. Nasiona kiełków (w niewielkich opakowaniach) najlepiej kupić w sklepie ogrodniczym, spożywczym lub ze zdrową żywnością niż na wagę w na bazarze. Mamy wówczas pewność, że nie zawierają pozostałości żadnych środków chemicznych.

2. Zaczynamy od przebrania nasion i usuwamy te połamane i przebarwione, które mogłyby zaburzyć proces kiełkowania (np. doprowadzić do ich pleśnienia).

3. Pozostałe zdrowe płuczemy w letniej, przegotowanej wodzie, a następnie wkładamy do salaterki i zalewamy wodą (3–4 filiżanki wody na filiżankę nasion).

4. Nasiona pozostawiamy by spęczniały (na 4–12 godzin - w zależności od gatunku), a następnie wylewamy na sito, płuczemy i czekamy, aż woda ocieknie.

5. Następnie wybieramy rodzaj plantacji - czyli sposób uprawy kiełków (patrz po lewej).

6. Kiełkom należy zapewnić stałą temperaturę 18–21 stopni. Najlepiej ustawić je na kuchennym blacie lub parapecie.

7. Nasiona nie mogą być zanurzone w wodzie. Kiełkowanie przebiega jedynie w wysokiej wilgotności powietrza, dlatego też nasiona podlewamy regularnie (codziennie), tak aby stale były lekko wilgotne.

8. Naczynie powinno stać w miejscu jasnym. Należy jednak osłonić je przed pełnym słońcem, bo wówczas kiełki mogą być gorzkie.

9. W zależności od gatunku, po 2–7 dniach kiełki będą gotowe. Przed jedzeniem trzeba je przepłukać i odsączyć nadmiar wody.

...na ligninie


Kiełkowanie na ligninie polega na umieszczeniu na talerzu zwilżonej ligniny, a następnie wyłożeniu na nią namoczonych nasion. W kolejnych dniach należy je zraszać kilka razy dziennie, dbając o to by lignina nie wyschła. Metoda ta sprawdza się zwłaszcza w przypadku niedużych kiełków np. rzodkiewki, lucerny, brokuła czy słonecznika.

...na sitku

W przypadku kolejnej metody, wymoczone nasiona należy wysypać na sitko umieszczone nad pojemnikiem, do którego będzie spływała woda (potrzeba tyle letniej wody, by była jak najbliżej sitka, ale by ziarno w niej nie pływało). Następnie, dwa razy dziennie przepłukujemy nasiona i zmieniamy wodę. Ziarna należy rozprowadzić tak, by możliwy był swobodny przepływ powietrza między nimi. Sitko powinno mieć gęsto rozmieszczone oczka - tak, by nasiona nie wypadały (ew. można wyłożyć je gazą).

...w słoiku

W podobny sposób można również prowadzić uprawę w dużym słoiku. Namoczone nasiona (najlepiej w ilości 0,5 szklanki na słoik) należy wsypać do słoika, a jego wierzch przykryć gazą i zawiązać (można użyć do tego gumki recepturki). Ten sposób szczególnie nadaje się do uprawy kiełków roślin strączkowych.


...w kiełkownicy

Ostatnia (ale najpopularniejsza) z metod wymaga specjalnej kiełkownicy, która zazwyczaj składa się z trzech tacek z otworami (umieszczonych jedna nad drugą), które umożliwiają jednoczesną uprawę kilku rodzajów kiełków w tym samym czasie. Poniżej tacek znajduje się zbiornik na wodę, a na samej górze pokrywa. Specjalne syfony odprowadzają nadmiar wody. W naczyniu panuje stabilna temperatura i wysoka wilgotność powietrza. Plantację należy zraszać kilka razy dziennie. Dużą zaletą jest to, że w kiełkownicy można uprawiać praktycznie każdy rodzaj kiełków.

Kiełki na talerzu

Kiełki są gotowe do jedzenia, gdy osiągną odpowiednią długość (różną dla poszczególnych gatunków roślin - zwykle 3-5 cm, bo gdy za bardzo wyrosną - będą gorzkie i stracą wartość odżywczą. Zjadamy ziarenka (nasiona) z korzonkiem (korzeniami), kiełkiem (młodym pędem) i zielonym listkiem (liścieniem).

Kiełki najlepiej jeść świeże i, jeśli to możliwe, nie przechowywać ich w lodówce. Gdy się jednak na to zdecydujemy powinniśmy je osuszyć, a następnie włożyć do naczynia z pokrywką (na jego dnie można umieścić materiał - np. ligninę, która będzie absorbowała nadmiar wody by kiełki nie zapleśniały). Niewskazane jest przechowywanie ich w woreczkach foliowych, gdyż mogą się tam rozwinąć bakterie, pleśnie, a nawet drobne owady.

kełki fot. Taken  sandwich-890820_640.jpg
fot. Taken Pixabay

Do czego dodawać kiełki?

Kiełki to źródło witamin, które może być dodatkiem do naszego menu w ciągu całego roku. Jest w nich wszystko co najlepsze, na dodatek w gigantycznych dawkach.

Kiełki możemy dodawać do kanapek i surówek, mieszać je z jogurtem, twarogiem, majonezem, jajami na twardo, a także dodawać do zup, sosów. Nadają się także do posypywania ziemniaków, kaszy, ryżu, makaronu oraz jako dodatek do do mięs, ryb i zapiekanek.

Większość znakomicie zastępuje natkę pietruszki, szczypiorek i koperek. Te o ostrym smaku (np. rzodkiewki lub rzeżuchy) najlepiej smakują z wędlinami i jajkami, a także sosami i twarożkiem. Z kolei delikatne (np. lucerny, pszenicy czy słonecznika) można dodać do jogurtów i koktajli mlecznych. Do duszonych warzyw, potraw mięsnych i rybnych pasują kiełki roślin strączkowych (np. soi, fasoli, soczewicy).


 

Tekst: Redakcja ZielonyOgrodek.pl, zdjęcie tytułowe: Eme Pixabay

Komentarze

To Cię zainteresuje
Pokaż więcej (2)
Nowe treści
Na czasie
Jesienny trawnik
Temat miesiąca
Jesienny trawnik
Zobacz więcej
Warto przeczytać
Porady na ten tydzień
Tydzień 38, Sentencja nr:5
Tydzień 38, Sentencja nr:5
Na balkonie i tarasie w puste miejsca dosadzamy rośliny sezonowe, kwitnące jesienią, np. chryzantemy, wrzosy i jesienne wrzośce.
Tydzień 38, Sentencja nr:4
Tydzień 38, Sentencja nr:4
Zasilmy trawę nawozami potasowymi i fosforowymi. Będzie bardziej odporna na przemarzanie i suszę.
Tydzień 38, Sentencja nr:3
Tydzień 38, Sentencja nr:3
Systematycznie zbieramy warzywa ciepłolubne, do których należą np. dynia, ogórki, papryka czy pomidory.
Tydzień 38, Sentencja nr:2
Tydzień 38, Sentencja nr:2
Posadźmy w ogrodzie wrzosy, które właśnie teraz, podczas kwitnienia są najpiękniejsze. Te sprzedawane w pojemnikach można sadzić do gruntu przez cały sezon wegetacyjny.
Tydzień 38, Sentencja nr:1
Tydzień 38, Sentencja nr:1
W połowie września możemy rozpocząć sadzenie roślin cebulowych (wybierajmy cebule duże i zdrowe). Głębokość sadzenia powinna być równa 2-3-krotnej wysokości cebul (na glebie piaszczystej cebule sadzimy nieco głębiej). Miejsce sadzenia cebul warto okryć na zimę korą lub słomianymi matami.
Twoja strona ogrodu