Logo
Logo
10
Do góry
Artykuł na: 6-9 minut

Automatyczne podlewanie ogrodu - zraszacze, linie kroplujące i węże nawadniające

Nie wystarczy dużo podlewać ogród. Rośliny muszą dostawać wodę w odpowiedniej ilości, miejscu i czasie. Instalując automatyczny system nawadniania rozwiążemy nie tylko ten problem. Także nie zasuszymy roślin, gdy wyjedziemy na urlop.

Automatyczny system nawadniający

Na system nawadniający składają się zraszacze podłączane do zakopanej w ziemi instalacji wodnej. Potrzebny jest jeszcze filtr, aby ich sitka się nie zatkały. No i możliwość sterowania podlewaniem.

Są dwa rodzaje zraszaczy. Jedne instalowane są na powierzchni ziemi, drugie – w gruncie. Te pod wpływem ciśnienia wody wynurzają się i zraszają teren, zaś po skończonej pracy chowają się w obudowach.

Zraszacze wynurzalne są w większości z tworzywa sztucznego. Kąt rozprysku strumienia wody wynosi od 15 do 360° i może być stały bądź regulowany. Są też specjalne głowice przeznaczone do wąskich powierzchni. Zasięg podlewania jednej głowicy to – zależnie od modelu – od 60 cm aż do 30 m. Głowica może się wysuwać nad powierzchnię terenu na 10-30 cm. Strumień wody jest kierowany tylko w jedną stronę (głowica stała), dookoła (obrotowa) lub np. wahadłowo (sektorowa).

Zraszacz chowany Zraszacz stały
Zraszacz wynurzalny po pracy chowa się pod powierzchnię ziemi, fot. Gardena Umieszczony na obrzeżu trawnika zraszacz stały nie przeszkodzi w koszeniu trawy, fot. Pejzaż Pracownia Architektury Krajobrazu


Zraszacze stałe, których głowice nie chowają się, ustawia się w krzakach, na klombach i wszędzie tam, gdzie nie używa się kosiarki do trawy. Znajdujący się na powierzchni ziemi zraszacz trudno jest bowiem ominąć. Głowice są najczęściej metalowe

Wszystkie elementy instalacji są łączone rurami polietylenowymi – trwałymi, odpornymi na uszkodzenia i elastycznymi.

Jeśli wydzielimy w ogrodzie kilka stref podlewania, każda z nich musi być niezależnie zasilana wodą. Jest więc potrzebny rozdzielacz. Może on być usytuowany w garażu, na murku lub w skrzynce pod ziemią.

Zaprojektuj podlewanie

Zaczynamy od narysowania w skali rzutu ogrodu z zaznaczeniem domu, tarasu, ścieżek, stawu, elementów małej architektury, drzew, krzewów itp. Słowem, na planie mają znaleźć się wszystkie elementy, które mogą przeszkadzać w prowadzeniu rurociągu lub podlewaniu.

Teraz trzeba wytypować miejsca dla zraszaczy, pamiętając o wielkości strumienia i kącie rozprysku wody. Przykładowe rozmieszczenie zraszaczy może być następujące. W narożnikach – zraszacze 90° i 270°; wzdłuż obrzeży – zraszacze 180° a w środku ogrodu zraszacze 360°.

Jeżeli w projekcie wydzielona została więcej niż jedna strefa nawadniania, dobrze byłoby rozdzielić wodę do poszczególnych stref za pomocą rozdzielacza. Kolejność, w jakiej włączać się będą poszczególne podstrefy, uzależniona jest od programatora, który steruje elektrozaworami.

Uwaga! W celu równomiernego nawodnienia trawników, zraszacze powinny być rozmieszczone w regularnych odstępach.

Gdy kończy się sezon ogrodowy, konieczne jest spuszczenie wody z instalacji, aby nie zniszczył jej mróz. Służy do tego odwadniacz, który montuje się w najniższym punkcie instalacji.

Pracą systemu kieruje sterownik. Może być zasilany prądem zmiennym 230 V lub bezpiecznym – 9 V oraz 24 V. W tym przypadku niezbędny jest transformator.

Sterownik ma kilka programów, kierujących dopływem prądu do elektrozaworów, a zatem włączaniem lub wyłączaniem nawadniania. W większości urządzeń możliwe jest dokonywanie nastaw miesięcznych, tygodniowych i dobowych.

Ze sterownikiem może współpracować czujnik opadu deszczu. Musi być umieszczony na wolnym powietrzu, poza zasięgiem wody ze zraszaczy. Czujnik wyłącza działanie systemu nawadniania przy 4-mm opadzie. Oprócz czujnika opadów, do sterownika można też podłączyć czujnik wiatru i temperatury.

Linie kroplujące i węże nawadniające

Oprócz systemów nawadniających wykorzystujących przede wszystkim zraszacze, są też perforowane węże nawadniające oraz tzw. linie kroplujące. Służą przede wszystkim do nawadniania żywopłotów i rabat kwiatowych.

W obu rozwiązaniach dostarcza się wodę bezpośrednio do korzeni, unikając zraszania części naziemnych roślin. Polanie liści lub kwiatów w upalne dni prawie zawsze kończy się poparzeniem roślin. Zaś nadmierne ich zawilgocenie niesie ryzyko wystąpienia chorób grzybowych.

Linie kroplujące są to rury polietylenowe o średnicy najczęściej 16-20 mm. Rura jest przedzielona kroplownikami – perforowanymi tulejkami – rozmieszczonymi w równych odstępach. Z każdego wydostaje się ok. 2 l wody na godzinę. Długość linii to nawet 200 m. Linię kroplującą można w celu zamaskowania przysypać korą, ale nie ziemią, która zatka kroplowniki.

Węże nawadniające mogą mieć średnicę 16 mm i długość od 7 do ponad 50 m. Rozmieszczenie otworów może być różne, np. co 30 cm. Z każdego z nich wydostaje się ok. 2 litry wody w ciągu godziny. Wąż z jednej strony jest zakończony zaślepką, z drugiej zaś szybkozłączką do podłączenia do instalacji wodnej.

Węże i linie kroplujące mogą być włączone w system automatycznego nawadniania ogrodu.

Dla leniwych

Warto wiedzieć, że automatycznie podlewane mogą być także donice z kwiatami oraz doniczki ustawione czy wiszące na tarasie. Doprowadza się do nich miniaturowe zraszacze, połączone cienkimi wężykami między sobą. Systemem, oczywiście, steruje programator.


Tekst: Anna Grocholska, zdjęcie tytułowe: Ilona/Pixabay

Może to Cię zainteresuje...
Pokaż więcej (4)
Ogród na balkonie
Temat miesiąca
Ogród na balkonie
Warto przeczytać
Twoja strona ogrodu

Zanim opuścisz stronę, zapisz się do bezpłatnego newslettera Zielonego Ogródka i pobierz GRATIS elektroniczne wydanie Magazynu
Gardeners` World Polska.

W naszym newsletterze co tydzień znajdziesz:
  • - aktualności z branży ogrodniczej,
  • - porady ogrodnicze krok po kroku,
  • - projekty i reportaże z wizyt w ogrodach,
  • - katalog roślin ogrodowych i doniczkowych.