Logo
Logo
Gardeners' world listopad - grudzień 2019

Zanim opuścisz stronę, zapisz się do bezpłatnego newslettera Zielonego Ogródka i pobierz GRATIS elektroniczne wydanie Magazynu
Gardeners` World Polska.

W naszym newsletterze co tydzień znajdziesz:
  • - aktualności z branży ogrodniczej,
  • - porady ogrodnicze krok po kroku,
  • - projekty i reportaże z wizyt w ogrodach,
  • - katalog roślin ogrodowych i doniczkowych.
24
Do góry
Artykuł na: 6-9 minut

Automatyczne podlewanie ogrodu – zraszacze, linie kroplujące i węże nawadniające

Rośliny muszą dostawać wodę w odpowiedniej ilości, miejscu i czasie. Intensywne podlewanie wykonywane kilka razy w miesiącu niestety z reguły nie jest wystarczające. Rozwiązaniem tego problemu mogą być automatyczne systemy nawadniania. Dzięki nim rozwiążemy nie tylko problem częstotliwości podlewania, ale też będziemy mogli zaoszczędzić wodę! Dodatkowo wyjedziemy na urlop nie mając wyrzutów sumienia z powodu naszego spragnionego ogrodu.

Automatyczny system nawadniający

Na system nawadniający składają się zraszacze podłączane do zakopanej w ziemi instalacji wodnej. Potrzebne są też filtry, aby sitka w mechanizmach się nie pozatykały. Obecnie istnieją również przyrządy pozwalające "zautomatyzować" podlewanie tak, żeby nie trzeba było wychodzić z domu!

Są dwa rodzaje zraszaczy: instalowane są na powierzchni ziemi, oraz w gruncie. Pierwsze możemy łatwo kontrolować i przestawiać, a drugie są na stale ulokowane w jednym miejscu, pod ziemią. Pod wpływem ciśnienia wody wynurzają się i zraszają teren, zaś po skończonej pracy ponownie chowają się w obudowach.

Zraszacze wynurzalne są w większości wykonywane z tworzyw sztucznych.

  • Kąt rozprysku strumienia wody wynosi od 15° do 360° i może być stały bądź regulowany.
  • Zasięg podlewania jednej głowicy to od 60 cm, aż do 30 m – zależnie od modelu.
  • Głowica może się wysuwać nad powierzchnię terenu na 10-30 cm.
  • Strumień wody jest kierowany tylko w jedną stronę (głowica stała), dookoła (obrotowa) lub wahadłowo (sektorowa). Istnieją też specjalne głowice przeznaczone do wąskich powierzchni.

Zraszacze stałe, których głowice się nie chowają, ustawiamy w krzewach, na klombach i wszędzie tam, gdzie nie używamy kosiarki do trawy, ponieważ trudno go ominąć. Głowice są najczęściej metalowe.


Fot. Gardena, Pejzaż Pracownia Architektury Krajobrazu

Zraszacz wynurzalny po pracy chowa się pod powierzchnię ziemi, a umieszczony na obrzeżu trawnika zraszacz stały nie przeszkodzi w koszeniu trawy.


Wszystkie elementy instalacji są łączone rurami polietylenowymi – elastycznymi, trwałymi i odpornymi na uszkodzenia.

Jeśli wydzielimy w ogrodzie kilka stref podlewania, każda z nich musi być niezależnie zasilana wodą. W tym momencie potrzebny jest specjalny rozdzielacz do systemu nawadniania – może on być usytuowany w garażu, na murku lub w skrzynce pod ziemią.

Zaprojektuj podlewanie

  1. Zaczynamy od narysowania w skali rzutu ogrodu z zaznaczeniem domu, tarasu, ścieżek, stawu, elementów małej architektury i roślin (drzew, krzewów itp.). Słowem, na planie mają się znaleźć wszystkie elementy, które mogą przeszkadzać w poprowadzeniu rurek od podlewania.

  2. Następnie musimy wytypować miejsca dla zraszaczy, pamiętając o wielkości strumienia i kącie rozprysku wody. Przykładowe rozmieszczenie zraszaczy może być następujące. W narożnikach – zraszacze 90° i 270°, wzdłuż obrzeży – zraszacze 180°, a w środku ogrodu zraszacze 360°.

Uwaga! W celu równomiernego nawodnienia trawników, zraszacze powinny być rozmieszczone w regularnych odstępach.

  1. Jeżeli w projekcie wydzielona została więcej niż jedna strefa nawadniania, dobrze byłoby rozdzielić wodę do poszczególnych stref za pomocą rozdzielacza. Kolejność, w jakiej włączać się będą poszczególne podstrefy, uzależniona jest od specjalnego programatora, który steruje elektrozaworami.

Pracą systemu kieruje sterownik. Może być zasilany prądem zmiennym 230 V lub bezpiecznym – 9 V oraz 24 V. W tym przypadku niezbędny jest też transformator. Sterownik ma kilka programów, kierujących dopływem prądu do elektrozaworów, a zatem włączaniem lub wyłączaniem nawadniania. W większości urządzeń możliwe jest dokonywanie nastaw miesięcznych, tygodniowych i dobowych.

Ze sterownikiem może współpracować czujnik opadu deszczu. Musi być umieszczony na wolnym powietrzu, poza zasięgiem wody ze zraszaczy. Czujnik wyłącza działanie systemu nawadniania przy 4 mm opadzie. Oprócz czujnika opadów, do sterownika można też podłączyć czujnik wiatru i temperatury.

Gdy kończy się sezon podlewania, konieczne jest spuszczenie wody z całej instalacji, aby nie zniszczył jej mróz. Służy do tego odwadniacz, który montuje się w najniższym punkcie instalacji.


Linie kroplujące i węże nawadniające

Oprócz systemów nawadniających, dostępne są też perforowane węże nawadniające oraz tzw. linie kroplujące. Służą one przede wszystkim do nawadniania żywopłotów i rabat kwiatowych.

W obu rozwiązaniach dostarczają one wodę bezpośrednio do korzeni, unikając zraszania części naziemnych roślin. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ polewanie liści lub kwiatów w upalne dni, prawie zawsze kończy się ich poparzeniem. Z drugiej strony, jeżeli nadmierne zawilgocimy rabaty (podlewając je obficie nad ranem lub wieczorem) jest ryzyko wystąpienia chorób grzybowych.

Linie kroplujące są to rury polietylenowe o średnicy najczęściej 16-20 mm. Rura jest przedzielona kroplownikami – perforowanymi tulejkami – rozmieszczonymi w równych odstępach. Z każdego wydostaje się ok. 2 l wody na godzinę. Długość linii to nawet 200 m. Linię kroplującą można w celu zamaskowania przysypać korą, ale nie ziemią, która zatka kroplowniki.

Węże nawadniające mogą mieć średnicę 16 mm i długość od 7 do ponad 50 m. Rozmieszczenie otworów może być różne, np. co 30 cm. Z każdego z nich wydostaje się ok. 2 litry wody w ciągu godziny. Wąż z jednej strony jest zakończony zaślepką, z drugiej zaś szybkozłączką do podłączenia do instalacji wodnej.

Węże i linie kroplujące również mogą być włączone w system automatycznego nawadniania ogrodu.


Warto wiedzieć, że podlewane automatycznie mogą być także donice z kwiatami. Do doniczek ustawionych na balkonie czy wiszących na tarasie, doprowadza się miniaturowe zraszacze połączone między sobą cienkimi wężykami. Systemem również może sterować programator.

Tekst: Anna Grocholska, Redakcja ZielonyOgrodek.pl, zdjęcie tytułowe: Ilona/Pixabay


Warto przeczytać

Komentarze

To Cię zainteresuje
Pokaż więcej (4)
Wybrane dla Ciebie
Wieści z branży
Pomysły na Święta
Temat miesiąca
Pomysły na Święta
Zobacz więcej
Porady na ten tydzień
Tydzień 50, Sentencja nr:7
Tydzień 50, Sentencja nr:7
Gdy zima zaczyna się za oknami na naszych parapetach w dalszym ciągu kwitną niektóre rośliny. Należy je systematycznie podlewać.
Tydzień 50, Sentencja nr:6
Tydzień 50, Sentencja nr:6
Poinsecję można kupić już na początku grudnia – będzie wtedy przez kilka tygodni przypominać nam o zbliżających się Świętach.
Tydzień 50, Sentencja nr:5
Tydzień 50, Sentencja nr:5
Pamiętajmy, aby przed zimą wyczyścić i zakonserwować narzędzia ogrodnicze. Metalowe części warto zabezpieczyć smarem lub preparatem do konserwacji metalu. Narzędzia wygodnie jest przechowywać na specjalnych wieszakach lub stojakach. Miejsce to powinno być zabezpieczone przed wilgocią.
Tydzień 50, Sentencja nr:4
Tydzień 50, Sentencja nr:4
Krzewy zimozielone warto osłonić na zimę siatkami cieniującymi, które nie przepuszczają promieniowania UV i chronią przed wiatrem. Cieniowanie jest bardzo istotnym zabiegiem, ponieważ z powierzchni liści podczas silnego nasłonecznienia wyparowuje woda, a każda zamarznięta warstwa uniemożliwia roślinie uzupełnianie jej braku.
Tydzień 50, Sentencja nr:1
Tydzień 50, Sentencja nr:1
Podlewajmy zimozielone krzewy. Jest to bardzo ważne, ponieważ także zimą przez ich liście odparowuje woda, co naraża rośliny na uschnięcie (pamiętajmy jednak, by nie podlewać roślin ogrodowych podczas mrozów).
Twoja strona ogrodu