Czym zastąpić sklepowe ukorzeniacze? Zrób wodę wierzbową

Ukorzeniacz z wierzby zrobisz sam. Potrzebujesz tylko młodych gałązek
Ukorzeniacz z wierzby zrobisz sam. Potrzebujesz tylko młodych gałązek. Fot. Sviatlana / Adobe Stock

Nie masz pod ręką ukorzeniacza, a właśnie przygotowujesz sadzonki? Młode pędy wierzby można wykorzystać do przygotowania tzw. wody wierzbowej, czyli domowego wyciągu stosowanego podczas rozmnażania roślin z sadzonek. Nie daje tak przewidywalnych efektów jak preparat o ściśle określonym stężeniu hormonów, ale przy roślinach, które stosunkowo łatwo wytwarzają korzenie, zdecydowanie warto go wypróbować.

Dodaj nas do ulubionych źródeł
1

Wierzba ukorzenia się wyjątkowo łatwo. Jej młode pędy można wykorzystać także przy innych sadzonkach

Wystarczy włożyć świeżo ściętą gałązkę niektórych wierzb do wilgotnego podłoża lub wody, aby po pewnym czasie pojawiły się korzenie. Ta zdolność od dawna zwraca uwagę osób rozmnażających rośliny i właśnie na niej opiera się pomysł przygotowania naturalnego ukorzeniacza z wierzby.

Młode tkanki wierzb zawierają związki związane z procesami wzrostu oraz reakcjami obronnymi roślin. Szczególne znaczenie przypisuje się kwasowi indolilo-3-masłowemu, czyli IBA, należącemu do auksyn wykorzystywanych również w profesjonalnych preparatach do ukorzeniania, oraz związkom salicylowym. Po pocięciu pędów i zalaniu ich wodą część substancji przechodzi do przygotowanego wyciągu.

Trzeba jednak pamiętać, że domowa woda wierzbowa nie ma określonego stężenia substancji aktywnych. Ich ilość zależy między innymi od gatunku wierzby, wieku pędów i terminu ich pobrania, dlatego nie należy traktować jej jako dokładnego odpowiednika sklepowego ukorzeniacza. Badania nad wodnymi ekstraktami z wierzby wskazują, że mogą one wpływać na tworzenie korzeni, ale rezultat nie zawsze jest jednakowy.

Amator w Ogrodzie / YouTube

Nie wrzucaj grubych gałęzi do wiadra. Najlepsze będą młode, cienkie przyrosty

Do przygotowania domowego preparatu najlepiej wykorzystać młode, elastyczne pędy wierzby, mniej więcej grubości ołówka lub cieńsze. Usuń liście, a gałązki potnij na niewielkie fragmenty, dzięki czemu woda będzie miała kontakt z większą powierzchnią tkanek.

Na potrzeby domowego rozmnażania roślin nie trzeba przygotowywać kilku litrów płynu. Można przyjąć orientacyjnie około pół szklanki drobno pociętych pędów na litr wody. Zalej je gorącą wodą i pozostaw na mniej więcej 12–24 godziny, a następnie dokładnie odcedź. Powstanie jasnobrązowy wyciąg, który po ostygnięciu można wykorzystać przy sadzonkach. Podobną metodę, opartą na zalewaniu młodych gałązek wrzątkiem i pozostawieniu ich na kilkanaście godzin, opisują także materiały ogrodnicze dotyczące rozmnażania roślin.

Nie ma sensu przygotowywać dużego zapasu. W warunkach domowych najbezpieczniej zrobić tyle płynu, ile potrzeba do aktualnie przygotowywanych sadzonek, a resztę przechowywać w zamkniętym naczyniu w lodówce.

Najpierw kilka godzin w wyciągu, potem lekkie podłoże. Sama wierzba nie uratuje źle przygotowanej sadzonki

Jak stosować wodę wierzbową? Dolną część świeżo przygotowanej sadzonki można zanurzyć w wyciągu na kilka godzin, a następnie umieścić ją w odpowiednim podłożu do rozmnażania. Preparatu można również użyć do jednorazowego lub ograniczonego podlania podłoża po posadzeniu sadzonek.

Nie oznacza to jednak, że im więcej takiego płynu, tym szybciej pojawią się korzenie. Przy rozmnażaniu znacznie ważniejsze są zdrowy materiał roślinny, prawidłowe cięcie, wysoka wilgotność powietrza oraz podłoże, które pozostaje lekko wilgotne, ale nie jest stale zalane. Gnicie podstawy pędu jest jednym z najczęstszych powodów niepowodzenia, dlatego sadzonki nie powinny stać w ciężkiej, mokrej ziemi tylko dlatego, że zastosowano domowy „ukorzeniacz”.

Taką metodę warto testować przede wszystkim przy roślinach, które same stosunkowo chętnie tworzą korzenie z sadzonek, na przykład przy wielu krzewach ozdobnych i owocowych czy popularnych roślinach balkonowych i domowych.

Naturalny preparat może pomóc, ale trudne sadzonki potrzebują bardziej przewidywalnej metody

Czy woda wierzbowa może całkowicie zastąpić sklepowy ukorzeniacz? Nie zawsze. W gotowym preparacie producent określa rodzaj i stężenie substancji wspomagającej powstawanie korzeni, dzięki czemu efekt jest znacznie łatwiejszy do przewidzenia. W domowym wyciągu z wierzby nie wiadomo natomiast dokładnie, ile aktywnych związków znalazło się w litrze płynu.

Dlatego przy łatwo ukorzeniających się roślinach warto potraktować wodę wierzbową jako prosty, tani sposób wspomagający rozmnażanie, szczególnie jeśli wierzba rośnie już w ogrodzie lub w pobliżu. Przy cennych odmianach oraz gatunkach, które z natury bardzo niechętnie tworzą korzenie, lepszym wyborem będzie preparat przeznaczony konkretnie do danego rodzaju sadzonek.

Masz wierzbę pod ręką? Kilka młodych pędów wystarczy do małego eksperymentu

Domowy ukorzeniacz z wierzby jest prosty do przygotowania: młode pędy trzeba rozdrobnić, zalać wodą, pozostawić na kilkanaście godzin i odcedzić. Tak powstały wyciąg można wykorzystać do krótkiego moczenia podstaw sadzonek przed umieszczeniem ich w podłożu. Warto jednak traktować go jako wsparcie, a nie gwarancję sukcesu – o powodzeniu nadal decydują przede wszystkim właściwy termin rozmnażania, jakość sadzonki, wilgotność i odpowiednie podłoże.

Autor
Maja Wiśniewska Maja Wiśniewska

Pasjonatka ogrodnictwa, która chętnie dzieli się swoim doświadczeniem, pisząc praktyczne porady.

Artykuły autora Wszyscy autorzy
Tematy
Powiązane artykuły
Komentarze

Najnowszy numer
Gardeners' World - Edycja Polska Gardeners' World - Edycja Polska
przejrzyj
Gardeners' World - Edycja Polska
Najnowsze artykuły