Bób, fasola i groch mają na korzeniach niezwykłych pomocników
Rośliny bobowate (dawniej nazywane motylkowate lub motylkowe), do których należą bób, fasola i groch, mogą tworzyć na korzeniach charakterystyczne brodawki zasiedlane przez bakterie wiążące azot atmosferyczny. Dzięki tej symbiozie roślina zyskuje dostęp do azotu potrzebnego do wzrostu.
Jeśli po zbiorach wyrwiesz całą roślinę, usuniesz z grządki również jej system korzeniowy i znajdującą się w nim materię organiczną. Pozostawione korzenie stopniowo obumierają i są rozkładane przez organizmy glebowe, a zawarte w nich składniki wracają do obiegu.
Nie należy jednak rozumieć tego jako darmowej, dużej dawki nawozu azotowego dla następnej uprawy. Znaczna część azotu zgromadzonego przez roślinę znajduje się również w częściach nadziemnych i nasionach. Zostawienie korzeni jest przede wszystkim prostym sposobem na ograniczenie niepotrzebnego naruszania gleby i pozostawienie w niej części resztek organicznych. Więcej o tym mechanizmie przeczytasz w poradniku o roślinach bobowatych i bakteriach brodawkowych.
Po zbiorach zetnij pędy zamiast wyrywać całe rośliny
Gdy bób, groch lub fasola zakończą plonowanie, chwyć sekator albo ostre nożyce i zetnij pędy możliwie blisko powierzchni ziemi. Korzeni nie wykopuj i nie próbuj dokładnie usuwać z podłoża.
Zdrowe części nadziemne możesz rozdrobnić i wrzucić do kompostownika. Są materiałem zielonym, dlatego dobrze połączyć je z bardziej suchymi składnikami, np. rozdrobnionymi gałązkami, suchymi liśćmi czy tekturą. Zasady prawidłowego wykorzystania resztek roślinnych znajdziesz w poradniku o tym, co można wrzucać do kompostownika.
Korzenie pozostawione w grządce nie wymagają specjalnego traktowania. Można przykryć powierzchnię kompostem lub ściółką i pozwolić glebie spokojnie pracować przez jesień i zimę.
Korzenie rozkładają się w miejscu, w którym rosły
Pozostawienie systemu korzeniowego ma jeszcze jedną zaletę. Rozkładające się drobne korzenie stają się źródłem aktywnej materii organicznej dla organizmów glebowych, a po ich obumarciu w glebie pozostają niewielkie kanaliki.
Nie oznacza to, że jedna uprawa fasoli nagle zamieni słabą ziemię w bardzo żyzną. To raczej niewielki element szerszego sposobu dbania o warzywnik: pozostawiania zdrowych resztek korzeniowych, stosowania kompostu, poplonów i ograniczania niepotrzebnego przekopywania.
Jeśli chcesz wykorzystać zdolność roślin bobowatych jeszcze szerzej, można wysiewać je również jako część zielonych nawozów poprawiających właściwości gleby.
Chorych roślin nie zostawiaj na grządce
Ta metoda dotyczy roślin zdrowych. Jeżeli fasola, groch lub bób wyraźnie chorowały, szczególnie gdy objawy wskazywały na problem obejmujący podstawę pędu lub korzenie, bezpieczniej usunąć porażone części.
Nie wrzucaj także wyraźnie chorych resztek do zwykłego, chłodnego kompostownika. Niektóre patogeny mogą przetrwać na resztkach pożniwnych i stać się problemem w kolejnym sezonie. Więcej o tym, jak choroby warzyw przetrzymują zimę, warto wiedzieć przed jesiennymi porządkami.
Jeśli rośliny były zdrowe, po ostatnim zbiorze nie musisz więc wyciągać ich z ziemi razem z korzeniami. Zetnij górę, wykorzystaj ją w kompoście, a system korzeniowy pozostaw do naturalnego rozkładu.