Nie wszystkie pszczoły mieszkają w ulu i dają miód. Jak pomóc dzikim gatunkom z ogrodu?

Nie wszystkie pszczoły mieszkają w ulu i dają miód. Jak pomóc dzikim gatunkom z ogrodu?
Fot. Tommy Larey / Adobe Stock

Kiedy myślimy o pomaganiu pszczołom, najczęściej wyobrażamy sobie ul i pszczelarza. Tymczasem w Polsce żyje około 500 gatunków pszczół, a pszczoła miodna jest tylko jednym z nich. W ogrodach spotykamy również trzmiele, murarki, pszczolinki, lepiarki czy miesierki, których potrzeby są zupełnie inne. Jeśli naprawdę chcemy wspierać pszczoły w ogrodzie, potrzebne są nie tylko kwiaty, ale także ziemia do gniazdowania, suche łodygi, stare drewno i miejsca pozostawione trochę bardziej "dziko".

Czy każda pszczoła potrzebuje ula?

Nie. Zdecydowana większość gatunków pszczół występujących w Polsce nie mieszka w ulach. Wiele z nich prowadzi samotniczy tryb życia: jedna samica sama przygotowuje gniazdo, gromadzi pokarm dla potomstwa i składa jaja. Nie tworzy wielotysięcznej rodziny z królową i robotnicami.

Gniazdo może znajdować się w ziemi, pustej lub miękkiej łodydze rośliny, szczelinie starego drewna albo innym niewielkim zagłębieniu. Dlatego podczas obserwowania dzikich pszczół pojawiających się w ogrodzie możemy nawet nie zdawać sobie sprawy, że kilka gatunków założyło gniazda tuż obok rabaty czy trawnika. 

Osobną grupę stanowią trzmiele. Są dzikimi pszczołami, ale żyją społecznie. Ich rodziny są znacznie mniejsze i funkcjonują inaczej niż rodziny pszczoły miodnej. Gniazda powstają często pod ziemią, np. w opuszczonych norach gryzoni, ale także w innych osłoniętych zagłębieniach.

Pszczoła miodna, trzmiel i samotnica potrzebują czegoś innego

Pszczoła miodna ma pszczelarza, który zapewnia jej ul i opiekuje się rodziną. Dzikie pszczoły muszą samodzielnie znaleźć nie tylko pokarm, ale też właściwe miejsce do rozrodu. Dlatego pomaganie pszczołom nie może ograniczać się do ustawienia ula.

Pszczoły samotnice gniazdujące w ziemi potrzebują fragmentów niezarośniętego i nierozkopywanego podłoża. Murarki i część innych pszczół wykorzystują istniejące otwory, puste łodygi lub szczeliny w drewnie. Trzmiele szukają większych, osłoniętych przestrzeni. A wszystkie potrzebują dostępu do odpowiednich kwiatów w czasie swojej aktywności. 

Murarki rzeczywiście należą do bardzo skutecznych zapylaczy, zwłaszcza w sadach. Często można jednak spotkać chwytliwe stwierdzenie, że jedna murarka zastępuje dokładnie 100 pszczół miodnych. Lepiej nie traktować takiego przelicznika jako uniwersalnej reguły – efektywność zapylania zależy m.in. od gatunku pszczoły, rośliny i warunków. Badania i opracowania pokazują natomiast wyraźnie, że niektóre samotnice mogą być niezwykle skutecznymi zapylaczami. 

Owady pszczołowate w ogrodzie
Fot. AventuraSur, Henk, MPeev, Tomasz / Adobe Stock
1. Pszczoła miodna / 2. Trzmiel ogrodowy / 3. Pszczolinka napiaskowa / 4. Murarka ogrodowa

Dlaczego więcej uli nie zawsze oznacza większą różnorodność pszczół?

Pasieki są potrzebne – dostarczają miodu, wspierają zapylanie wielu upraw i są częścią rolnictwa oraz tradycji. Problem pojawia się wtedy, gdy hodowlę pszczoły miodnej utożsamiamy z ochroną wszystkich pszczół.

Jedna silna rodzina pszczoły miodnej może liczyć dziesiątki tysięcy osobników. Gdy wiele uli znajduje się na stosunkowo małym obszarze, wszystkie te owady korzystają z tej samej bazy pokarmowej co dzikie zapylacze. Przy ograniczonej liczbie kwiatów może więc dochodzić do konkurencji o pyłek i nektar. Nie oznacza to, że każda pasieka szkodzi dzikim pszczołom, ale samo zwiększanie liczby uli nie zwiększa automatycznie bioróżnorodności.

W przydomowym ogrodzie znacznie więcej możemy zrobić, poprawiając jakość siedliska.

Jak pomóc dzikim pszczołom? Zacznij od kwiatów

W ogrodzie zawsze powinno coś kwitnąć możliwie długo – od wczesnej wiosny aż do jesieni. Wiosną szczególnie cenne są m.in. wierzby, krokusy, miodunki i kwitnące drzewa owocowe. Latem zapylacze korzystają z szałwii, kocimiętki, oregano, macierzanki, lawendy czy wielu rodzimych roślin łąkowych. Jesienią ważnym źródłem pokarmu pozostają m.in. astry i wrzosy.

Zamiast obsadzać ogród jednym gatunkiem, lepiej tworzyć różnorodne rabaty, a przy wyborze roślin dostarczających pszczołom pyłku i nektaru zwrócić uwagę także na termin ich kwitnienia. Im mniej „dziur” w sezonie, tym lepiej.

Ważna jest również budowa kwiatów. Bardzo pełne odmiany ozdobne mogą mieć utrudniony dostęp do pyłku i nektaru, dlatego w ogrodzie dla zapylaczy przydają się również rośliny o prostych, łatwo dostępnych kwiatach.

Ogród bez kwiatów to pustynia dla pszczół
Fot. DirkDaniel, Distracted_by_Bugs, mschauer, Rusana / Adobe Stock
Dzikie pszczoły potrzebują przede wszystkim stałego dostępu do pyłku i nektaru. W ogrodzie najlepiej łączyć gatunki kwitnące od wczesnej wiosny aż do jesieni i wybierać także rośliny o prostych kwiatach, do których owady łatwo się dostają. Im bardziej różnorodna rabata, tym więcej gatunków zapylaczy może znaleźć na niej odpowiedni pokarm.

Krótki trawnik to "pustynia". Zostaw trochę "chwastów"

Idealnie przystrzyżony trawnik daje pszczołom niewiele pokarmu. Nie trzeba jednak od razu zamieniać całego ogrodu w łąkę.

Możesz rzadziej kosić fragment murawy, pozwolić zakwitnąć koniczynie i innym niewysokim roślinom albo wydzielić niewielką łąkę kwietną. Nawet ograniczenie koszenia części trawnika sprawia, że przestaje on być dla owadów jedynie zieloną powierzchnią pozbawioną kwiatów.

Nie zakrywaj całej ziemi korą i agrowłókniną

Wiele dzikich gatunków buduje gniazda bezpośrednio w ziemi, często w dobrze nasłonecznionych miejscach z rzadką roślinnością. Jeśli cała powierzchnia rabat zostanie przykryta grubą warstwą ściółki, kamieni albo szczelnie zarośnięta, takich miejsc zaczyna brakować. 

Zostaw więc w spokojnym, nasłonecznionym zakątku niewielki fragment odkrytej gleby. Nie przekopuj go regularnie i nie zalewaj wodą. Taka niepozorna przestrzeń może być bardziej przydatna dla wielu gatunków niż duży dekoracyjny hotel dla owadów.

Gdzie dzikie pszczoły budują gniazda?
Fot. bennytrapp, radarman70, Schmutzler-Schaub / Adobe Stock
Pomoc dzikim pszczołom nie kończy się na sadzeniu kwiatów. Wiele gatunków potrzebuje również miejsc do zakładania gniazd – w ziemi, suchych łodygach lub istniejących szczelinach w drewnie. Jesienią nie warto więc sprzątać całego ogrodu do czysta; pozostawiony fragment rabaty może stać się cennym schronieniem dla owadów na kolejne miesiące.

Hotel dla owadów pomaga, ale nie wszystkim pszczołom

Domek wypełniony trzciną, pustymi łodygami lub odpowiednio przygotowanym drewnem może być dobrym miejscem dla gatunków gniazdujących w szczelinach. Nie zastąpi jednak naturalnego siedliska i nie pomoże pszczołom, które gniazdują w ziemi.

Jeżeli chcesz przygotować taki domek, użyj łodyg zamkniętych z jednej strony albo drewna z gładkimi, nieprzelotowymi otworami o różnych średnicach. Całość trzeba osłonić przed deszczem i stabilnie zawiesić w nasłonecznionym miejscu. Materiał gniazdowy należy także okresowo wymieniać, ponieważ wieloletnie nagromadzenie gniazd może sprzyjać pasożytom i chorobom.

Jeżeli decydujesz się na takie rozwiązanie, ważniejsza od efektownego wyglądu konstrukcji jest jej funkcjonalność – dlatego przy budowie hotelu dla owadów warto dobierać materiały do konkretnych mieszkańców.

Jesienią możesz pomóc najbardziej… nie sprzątając wszystkiego

Jesienne porządki często usuwają dokładnie te elementy, których owady potrzebują.

Nie wycinaj wszystkich suchych łodyg tuż przy ziemi. Pędy malin, jeżyn i innych roślin o miękkim lub pustym wnętrzu mogą być miejscem zakładania gniazd. Suche łodygi i pozostałości roślin pozostawione przez zimę tworzą również schronienia dla wielu innych pożytecznych owadów.

Nie musisz też usuwać każdego starego kawałka drewna. W ogrodzie projektowanym z myślą o bioróżnorodności martwe drewno nie jest odpadem, lecz siedliskiem, w którym powstają szczeliny i korytarze wykorzystywane przez wiele organizmów. Takie podejście jest jednym z fundamentów ogrodu biocenotycznego.

Zapewnij wodę, ale zrób to bezpiecznie

W ciepłe i suche dni pszczoły potrzebują również wody. Najprostsze poidełko dla pszczół może powstać z płytkiego naczynia wypełnionego kamykami lub żwirem. Woda powinna znajdować się między nimi, tak aby owad miał bezpieczne miejsce do lądowania i nie musiał siadać bezpośrednio na tafli. Naczynie regularnie myj i uzupełniaj wodę, zwłaszcza podczas upałów.

Opryski? "Naturalny" nie zawsze znaczy bezpieczny dla pszczół

Najbezpieczniejszy ogród dla zapylaczy to taki, w którym środki ochrony roślin stosuje się tylko wtedy, gdy są naprawdę potrzebne. Nie warto też zakładać, że domowy wywar czy preparat pochodzenia naturalnego automatycznie jest obojętny dla owadów.

Jeśli zabieg jest konieczny, wybieraj wyłącznie środki dopuszczone do danego zastosowania i stosuj je dokładnie według etykiety. Nie wykonuj oprysków podczas aktywnego oblotu pszczół i nie opryskuj kwitnących roślin preparatem, którego etykieta tego zabrania. Trzeba również uważać na znoszenie cieczy na sąsiednie kwitnące rośliny i miejsca gniazdowania.

Nie potrzebujesz ula, żeby naprawdę pomagać pszczołom

Najbardziej przyjazny ogród nie musi wyglądać jak rezerwat przyrody. Wystarczy połączyć kilka prostych zmian: zapewnić kwiaty od wiosny do jesieni, rzadziej kosić część trawnika, pozostawić fragment odsłoniętej ziemi, nie usuwać wszystkich suchych łodyg i ograniczyć opryski.

Pomaganie pszczołom polega przede wszystkim na tworzeniu dobrego siedliska. Im więcej różnych miejsc do zdobywania pokarmu, zakładania gniazd i zimowania, tym większa szansa, że ogród będzie służył nie tylko pszczole miodnej, lecz także dziesiątkom mniej widocznych gatunków.

Autor
Redakcja portalu Redakcja portalu

Redakcja ZielonyOgrodek.pl to zespół ogrodników i projektantów, który dzieli się z wami swoją praktyczną wiedzą i pomysłami na ogród. 

Artykuły autora Wszyscy autorzy
Tematy
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj Zielony Ogródek do ulubionych źródeł
Powiązane artykuły
To może się przydać
Biopolin Wabi Pszczoły , Trzmiele, Długodziałający 10 ml
Biopolin Wabi Pszczoły , Trzmiele, Długodziałający 10 ml
Mieszanka kwiatów polnych
Mieszanka kwiatów polnych
Mieszanka kwiatów wieloletnich – Pszczelarska (1 kg)
Mieszanka kwiatów wieloletnich – Pszczelarska (1 kg)
Komentarze

Najnowsze artykuły