Wachlarzowate liście jesienią stają się złote
Miłorząb dwuklapowy (Ginkgo biloba) wyróżnia się przede wszystkim kształtem liści. Mają szeroką, wachlarzowatą blaszkę, często z wcięciem dzielącym ją na dwie części. Widać na nich delikatne, rozchodzące się i rozwidlające nerwy. Nie wszystkie liście na jednym drzewie wyglądają identycznie – głębokość wcięcia może się różnić.
Przez większość sezonu są zielone. Jesienią korona przybiera wyrazistą, złocistożółtą barwę, która szczególnie dobrze wygląda na tle ciemnych iglaków, ceglanego muru lub błękitnego nieba. Dojrzały miłorząb daje duży, jednolity akcent kolorystyczny, widoczny z daleka.
Zmiana koloru wiąże się z przygotowaniem drzewa do zimy. Gdy dni się skracają, zielony chlorofil ulega rozkładowi, a coraz bardziej widoczne stają się żółte barwniki, w tym karotenoidy. Dokładny termin i tempo przebarwiania zależą od pogody oraz warunków stanowiska, dlatego efekt nie wygląda identycznie każdego roku.
Złota korona może zniknąć w ciągu jednego dnia
Miłorząb słynie z wyjątkowo szybkiego zrzucania liści. Zdarza się, że drzewo traci większość ulistnienia w ciągu jednego dnia, a intensywny opad trwa zaledwie kilka godzin. Pod koroną powstaje wtedy gęsty, żółty dywan.
U podstawy ogonków liściowych tworzy się warstwa umożliwiająca oddzielenie liścia od pędu. U miłorzębu proces ten może zachodzić bardzo synchronicznie. Mocniejszy przymrozek bywa impulsem do nagłego opadania.
Nie jest to jednak reguła, według której każdy miłorząb ogołoci się po pierwszej mroźnej nocy. Liczy się również stopień przygotowania liści do odpadnięcia. Sam spadek temperatury nie wyjaśnia całego procesu. Jeśli zdrowe, złote liście nagle zasypią ziemię jesienią, nie musi to oznaczać choroby drzewa.
„Żywa skamieniałość” ma dłuższą historię niż pojedyncze drzewo
Miłorząb należy do najstarszych żyjących linii drzew. Jest jedynym współcześnie żyjącym przedstawicielem dawnej grupy, której krewni rośli na Ziemi przed pojawieniem się dinozaurów. Znane są skamieniałe liście miłorzębów sprzed ponad 200 milionów lat, bardzo podobne do dzisiejszych.
Stąd określenie „żywa skamieniałość”. Warto jednak odróżnić historię grupy roślin od wieku konkretnego gatunku i pojedynczego okazu. Bezpieczniej mówić o miłorzębie jako jednym z najstarszych drzew pod względem pochodzenia ewolucyjnego, niż przypisywać mu bez zastrzeżeń tytuł najstarszego gatunku świata.
Choć ma szerokie liście, jest rośliną nagozalążkową. Nie oznacza to, że jego wachlarzyki należy traktować jak zwykłe igły. Miłorząb tworzy odrębną linię ewolucyjną.
Do małego ogrodu wybierz odmianę, a nie duże drzewo
Typowy miłorząb dwuklapowy z czasem osiąga kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt metrów wysokości. Młoda sadzonka nie pokazuje więc, ile miejsca będzie potrzebowała w przyszłości.
W niewielkim ogrodzie praktyczniejsza jest karłowa odmiana ‘Mariken’, tworząca zwartą, zaokrągloną koronę. Często sprzedaje się ją jako drzewko szczepione na pniu. Wysokość szczepienia wpływa na wygląd rośliny, ale korona nadal będzie się rozrastała.
Zapewnij mu słoneczne stanowisko i przepuszczalną ziemię. Dla jesiennego efektu wybierz miejsce dobrze widoczne z okna lub tarasu, gdzie korony nie zasłonią inne rośliny.
Znaczenie ma także płeć drzewa
Miłorząb jest dwupienny – występują osobne drzewa męskie i żeńskie. Okazy żeńskie mogą wytwarzać nasiona z mięsistą okrywą, która podczas rozkładu wydziela intensywny, nieprzyjemny zapach.
Przy wejściu, ścieżce lub miejscu wypoczynku warto wybrać odmianę męską, np. ‘Mariken’. Pozwala to cieszyć się złotymi liśćmi bez problemu opadających nasion. Płeć najlepiej potwierdzić w szkółce, zamiast próbować rozpoznawać ją po samym kształcie młodej korony.