Logo
Logo
Gardeners' world lipiec - sierpień 2019
79
Do góry
Artykuł na: 6-9 minut

Fikus "Bonsai" z supermarketu

Fikus Ginseng to najprawdziwszy "zielony celebryta"... i choć jeszcze kilka lat temu nikt o nim nie słyszał, to dziś robi oszałamiającą karierę, niczym gwiazda Qingdao – chińskiego Hollywood. Na pewno widzieliście go w sklepach (pewnie pod innym imieniem), a może już go macie w swoich domach? Poznajcie najmodniejszego domowego fikusa.

Ficus ginseng na topie

Jak na zieloną gwiazdę nazywa się dość zwyczajnie, botanicy mówią o nim figowiec tępy (Ficus retusa), co nie brzmi dumnie i na pewno nie otwiera drzwi do kariery. Choć uprawiany jest od kilku tysięcy lat, to dopiero od kilku znany jest szerszej publiczności. Spece od marketingu, niczym spin doktorzy, „stworzyli go na nowo”, nadając mu nowe imię.

Fikus Ginseng – brzmi tajemniczo, egzotycznie... i doskonale się sprzedaje! Pod nazwą handlową znany jest na całym świecie, i z roku na rok rozprzestrzenia się na coraz to nowe rynki, szybciej niż pirackie CD. Pochodzi z Chin, ale szybko zadomowił się w mieszkaniach całego świata.

Nic dziwnego! ma w sobie to „coś” – orientalną urodę, muskularną sylwetkę (grube i poskręcane korzenie powietrzne), i ten błysk w oku (tzw. w liściu). Ponadto, jest niezwykle odporny na wyjątkowo mocne formowanie i przycinanie (którego nie zniósłby niejeden gatunek) i znosi zaniedbania w uprawie (co czyni go „idealnym produktem” dla wciąż zabieganych mieszczuchów).

fikus bonsai Ficus Ginseng fikus żeńszeń Ficus Ginseng
Twój fikus jest wyjątkowy – nie ma dwóch takich samych kształtów!
Dla niewprawnego oka, swoim kształtem przypomina drzewko bonsai. Jednak nim nie jest! Ale może być jeśli będziesz go cierpliwie formować przez kolejne lata.

Ficus Ginseng fikus jak żeńszeń

Prawie jak bonsai

Ginseng to gwiazdka kilku sezonów i kolejny „zielony” produkt masowy. Mimo to, na pewno znajdzie wielu fanów, bo spełnia prawie wszystkie warunki "rośliny idealnej".

Możesz kupić go w dwóch wersjach: mini (prawie jak korzeń żeń-szenia) i maxi (prawie jak bonsai). Słowo „prawie” ma tu ogromne znaczenie.

Fikus z żeń-szeniem nie ma nic wspólnego, poza kształtem i nazwą, a bonsai być może było jedynie źródłem inspiracji, ale poza pokręconym pniem nic go ze sztuką formowania roślin nie łączy.

Drzewkom w stylu bonsai podczas uprawy pień wygina się w kształt litery „S” za pomocą drutów, które przez kilka lat „utrwalają” konstrukcję, niczym lakier do włosów – metrowe drzewka formowane są nawet 15 lat (co czyni z nich namiastkę bonsai).

Żeń-szenie powstają znacznie szybciej – po 2 3 latach uprawy ich pękate korzenie wyciągane są z podłoża i pozbawiane górnych pędów, po to aby wyglądały jak miniaturki starych drzew (a bardziej jak korzeń żeń-szenia).


Fikus na salonach. Uprawa w domu

Fikusy bez wątpienia nie wyglądają jak egzotyczne piękności, nie urzekają żywymi kolorami i powabnymi zapachami. Wyglądają jak zwykłe drzewka, są nieco „surowe” i w tym ich największa uroda (jeśli umiesz ją odpowiednio podkreślić). Jeszcze do niedawna sadzono je w pękatych, donicach, żywo zdobionych w kolorowe chińskie symbole, jednak ich uroda bledła przytłoczona przez krzykliwy pojemnik.

doniczkowe fikusy Ficus Ginseng

Obecny minimalistyczny trend pozwala fikusom „grać pierwsze skrzypce” aranżacji. Dominują proste i nowoczesne kształty doniczek oraz cieliste i ziemiste – naturalne kolory, dzięki którym siny pień i żywozielone liście mogą błyszczeć w pełnej krasie. Takie połączenie wnosi idealną harmonię (nie tylko do industrialnego wnętrza) i „pierwiastek życia” w betonowe 4 ściany.

Pamiętaj, że im większa roślina, tym większa powinna być wokół niej wolna przestrzeń, nie ustawiaj więc dużych okazów obok siebie. Za to maluchy lubią być w tłoku – ustaw kilka fikusików rożnej wielkości, pamiętając aby zachować delikatny kontrast pomiędzy kształtami i kolorami pojemników – ten lekki chaos nie wieje nudą.

fikus żeńszeń Ficus Ginseng fikus bonsai Ficus Ginseng

Fikus prawdę Ci powie, czyli kilka słów o pielęgnacji

Fikusy są długowieczne, przy odpowiedniej pielęgnacji bez większych problemów będą rosnąć nawet 20 lat, a nawet dłużej. Stare chińskie przysłowie mówi: "Jeśli zabiłeś Fikusa to musiało ci na tym zależeć". Jest w tym wiele prawdy, nie oznacza to jednak, że roślina nie zmarnieje, pomimo zaniedbań.

Fikus często gubi liście, gdy ma niewłaściwe warunki, ale nie martw się – gdy zaczniesz znowu o niego dbać, szybko wróci do formy!

Lubi jasne stanowisko, temperaturę około 20 stopni, umiarkowane podlewanie, nawożenie – co 2 tygodnie, zraszanie i czyszczenie liści z kurzu. Jeśli będzie czuł się zaniedbany, szybko ci to pokaże – gubiąc liście. Jest spokojnym domatorem i nie lubi podróży, dlatego ustaw go w odpowiednim miejscu, aby go często nie przestawiać.

 Tekst: Redakcja ZielonyOgrodek.pl, zdjęcia: Funnyhowflowersdothat.uk

Artykuł ukazał się w magazynie Czas na Wnętrze www.czasnawnetrze.pl
logo czasnawnetrze

 

 

Czytelnicy radzą

Podziel się z nami swoim ogrodniczym doświadczeniem.
W nagrodę otrzymasz wybrane czasopismo.

To Cię zainteresuje
Pokaż więcej (3)
Ochrona roślin
Temat miesiąca
Ochrona roślin
Warto przeczytać
Twoja strona ogrodu