Upał przy oknie może być groźniejszy niż się wydaje
W czasie fali gorąca największym problemem dla roślin doniczkowych często nie jest wysoka temperatura w mieszkaniu, lecz bezpośrednie nasłonecznienie przez szybę. Parapet południowy lub zachodni potrafi nagrzewać się do bardzo wysokich temperatur, a liście stykające się z szybą mogą ulec poparzeniu. Charakterystycznym sygnałem są jasne plamy, suche brzegi lub brązowe przebarwienia pojawiające się nagle po słonecznym dniu.
Jeżeli roślina stoi tuż przy oknie i przez kilka godzin jest wystawiona na ostre promienie słoneczne, warto odsunąć doniczkę kilkadziesiąt centymetrów od szyby lub osłonić ją lekką firanką. Nie oznacza to jednak, że każdą roślinę należy natychmiast przenosić w głąb pokoju. Gatunki lubiące dużo światła, takie jak sukulenty czy kaktusy, nadal potrzebują jasnego stanowiska, choć również one mogą źle znosić ekstremalne nagrzewanie parapetu.
Przeczytaj także ▶ Są nawet 8 razy skuteczniejsze od rolet. Markizy zewnętrzne mogą obniżyć temperaturę w domu o 10°C
Podlewanie podczas upałów wymaga większej uwagi
Wysoka temperatura sprawia, że podłoże wysycha znacznie szybciej niż zwykle. To jednak nie oznacza, że należy automatycznie zwiększać ilość wody. Największym błędem jest podlewanie według kalendarza zamiast sprawdzania wilgotności ziemi.
Podczas upałów warto codziennie kontrolować podłoże palcem. Jeżeli wierzchnia warstwa jest sucha, a ziemia głębiej również traci wilgoć, roślina potrzebuje wody. Najlepiej robić to rano lub wieczorem, gdy temperatura jest niższa. Podlewanie w najgorętszej części dnia może powodować szybkie parowanie i mniejszą skuteczność nawodnienia.
Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku roślin magazynujących wodę. Sukulenty, grubosze czy aloesy znacznie lepiej znoszą krótkotrwałe przesuszenie niż zalanie korzeni, które w czasie upałów może prowadzić do ich gnicia.
Przeczytaj także ▶ ABC podlewania roślin doniczkowych. Wszystko, co warto wiedzieć
Nie każda roślina lubi zraszanie
Wiele osób podczas gorących dni sięga po spryskiwacz, zakładając, że każda roślina odczuje ulgę po zraszaniu. To jeden z najczęściej powielanych mitów. Owszem, niektóre gatunki pochodzące z wilgotnych lasów tropikalnych dobrze reagują na podwyższoną wilgotność powietrza, jednak są też takie, którym zraszanie bardziej szkodzi niż pomaga.
Nie powinno się zraszać roślin o owłosionych liściach, ponieważ zalegająca wilgoć może sprzyjać rozwojowi chorób grzybowych i powstawaniu plam. Dotyczy to między innymi fiołków afrykańskich. Zraszania nie potrzebują także kaktusy i większość sukulentów.
Warto pamiętać, że w mocno nasłonecznionym miejscu krople wody pozostające na liściach mogą zwiększać ryzyko uszkodzeń tkanek. Jeśli zależy nam na poprawie wilgotności powietrza, lepszym rozwiązaniem będzie ustawienie nawilżacza lub pojemników z wodą w pobliżu roślin.
Przeczytaj także ▶ Kiedy najlepiej zraszać kwiaty doniczkowe? W jakich godzinach to robić, by nie uszkodzić liści
Kiedy warto przestawić roślinę?
Nagła zmiana miejsca nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Rośliny przyzwyczajają się do określonych warunków świetlnych i zbyt częste przestawianie może być dla nich dodatkowym stresem. Warto reagować wtedy, gdy widać pierwsze oznaki problemów: więdnięcie mimo wilgotnej ziemi, przypalone liście lub nadmierne nagrzewanie się doniczki.
Najlepiej przenieść roślinę w miejsce nadal jasne, ale pozbawione bezpośredniego słońca w najgorętszych godzinach dnia. Całkowite schowanie jej w ciemnym kącie może przynieść więcej szkody niż pożytku, zwłaszcza jeśli upały utrzymują się przez kilka dni.
Przeczytaj także ▶ Uprawa kwiatów domowych. Wymagania 25 najpopularniejszych gatunków