Czy twój skrzydłokwiat przetrwa zimę? Tylko jeśli poprawisz te 5 błędów
Zima to trudny test dla roślin domowych, zwłaszcza tropikalnych. Skrzydłokwiat – choć odporny – nie przetrwa zimy w dobrej formie, jeśli nie dostosujesz pielęgnacji. Więcej światła, mniej wody, większa wilgotność, stabilna temperatura i odpoczynek od nawozów – to pięć kluczowych rzeczy, które musisz zmienić. Zrób to teraz, a wiosną twoja roślina odwdzięczy się pięknym, zdrowym wyglądem i nowymi liśćmi.
1. Zimą światło nie wystarcza. Przesuń roślinę albo… pożegnaj się z nią
To, że masz jasne mieszkanie, nie znaczy, że zimą jest wystarczająco jasno dla roślin. Skrzydłokwiat potrzebuje sporo rozproszonego światła – a zimą słońca jest jak na lekarstwo, a jego kąt padania zupełnie inny. Zostawisz go w kącie? Szybko zobaczysz, że liście bledną, przestaje kwitnąć, a cała roślina słabnie.
Dlatego najpierw zrób prostą rzecz: przesuń doniczkę bliżej okna, najlepiej wschodniego lub południowego. Ale uważaj – nie wystawiaj jej na bezpośrednie promienie. A jeśli światła nadal jest mało, pomyśl o lampie do doświetlania. To drobiazg, który może uratować twoją roślinę przed stopniowym obumieraniem.
2. Podlewasz tak jak latem? Przelejesz ją i zacznie gnić
Skrzydłokwiat zimą nie rośnie tak intensywnie, jak latem, więc nie potrzebuje tyle wody. A to oznacza, że każda „rutynowa” porcja podlewania może być gwoździem do trumny. Jeśli nie zwolnisz tempa, korzenie zaczną gnić, a roślina zacznie więdnąć, mimo że ziemia będzie… mokra.
Dlatego sprawdzaj palcem, czy wierzchnia warstwa podłoża naprawdę zdążyła przeschnąć, zanim sięgniesz po konewkę. W praktyce może to być raz na 10–14 dni, a czasem nawet rzadziej. Odstaw też wodę na kilka godzin, by miała temperaturę pokojową – skrzydłokwiaty nie znoszą zimnej wody prosto z kranu.
Dowiedz się więcej ▶ Jak podlewać skrzydłokwiat i unikać błędów? Sposób nawadniania to podstawa, by ładnie rósł i obficie kwitł
3. Twoje powietrze jest za suche. A skrzydłokwiat to czuje
Kaloryfery hulają? Grzejnik pod parapetem? W pokoju przyjemnie ciepło, ale… wilgotność spada nawet poniżej 30%, co dla skrzydłokwiatu jest katastrofą. Zasychające końcówki liści, ich zwijanie się, brązowe plamy – to wszystko może być skutkiem przesuszonego powietrza.
Jak temu zaradzić? Zacznij od najprostszych metod: stawiaj miskę z wodą obok doniczki, spryskuj liście raz dziennie, zgrupuj kilka roślin razem, żeby tworzyły własny mikroklimat. Masz nawilżacz? Świetnie. Zimą warto go włączyć nie tylko dla zdrowia roślin, ale i twojego.
4. Roślina w przeciągu albo przy kaloryferze? Zmarznie lub się "zagotuje"
Skrzydłokwiat to delikatna roślina, która źle znosi ekstremalne temperatury i przeciągi. Jeśli stoi przy nieszczelnym oknie albo za blisko grzejnika, łatwo o stres termiczny. Objawy? Liście wiotczeją, opadają, pojawiają się plamy i martwe fragmenty.
Przestaw roślinę w miejsce, gdzie nie dociera lodowate powietrze z okna, ale też nie stoi tuż nad kaloryferem. Unikaj też gwałtownych wahań temperatury – skrzydłokwiaty lubią stabilne warunki, najlepiej między 18 a 24°C.
Dowiedz się więcej ▶ Co lubi skrzydłokwiat i jak o niego dbać? Wszystko, co musisz wiedzieć
5. Nie zasilaj zimą. Zrobisz więcej szkody niż pożytku
To częsty błąd: chcesz pomóc roślinie, więc sięgasz po nawóz. Niestety, zimą skrzydłokwiat praktycznie nie rośnie, więc nawożenie nie tylko nie pomoże, ale może wręcz zaszkodzić. Nadmiar soli z nawozów gromadzi się w podłożu, uszkadzając korzenie i liście.
Najlepsze, co możesz zrobić zimą, to… dać roślinie odpocząć. Nawóz wróci do gry dopiero wiosną, kiedy ruszy nowy cykl wzrostu. Wtedy rzeczywiście będzie potrzebny. Ale dopóki co – odstaw go całkowicie.
Dowiedz się więcej ▶ Nawożenie skrzydłokwiatu krok po kroku przez cały rok