Basen ogrodowy o pojemności 10 czy 15 m³ mieści odpowiednio 10 lub 15 tys. litrów wody. To ogromna ilość, której nie powinno się pozbywać w kilka minut, nawet jeśli przez ostatnie tygodnie nie dodawano do basenu żadnych preparatów. Przed opróżnieniem basenu trzeba wziąć pod uwagę zarówno skład wody, jak i miejsce oraz tempo jej odprowadzania. Zbyt szybkie wypompowanie może skończyć się rozlewiskiem, podtopieniem części działki albo spływem wody na sąsiednią posesję.
Woda z basenu na trawnik? Najpierw sprawdź, co się w niej znajduje
Czy można po prostu podłączyć wąż do pompy i skierować wodę na trawnik? Jeśli do basenu przez cały sezon nie trafiały środki chemiczne, sytuacja jest znacznie prostsza, jednak w przypadku wody uzdatnianej trzeba zachować ostrożność. Chlor to bowiem tylko jeden z preparatów, które mogą znajdować się w basenie.
Do utrzymania przejrzystej i bezpiecznej wody wykorzystuje się również środki glonobójcze, koagulanty, regulatory pH czy preparaty wielofunkcyjne. Nawet gdy stężenie wolnego chloru spadnie, pozostałe substancje nie muszą zniknąć w tym samym czasie. Dlatego przed wykorzystaniem wody w ogrodzie warto przypomnieć sobie, jakie preparaty były stosowane, sprawdzić ich etykiety oraz zalecenia producentów dotyczące sposobu usuwania wody.
Czy woda basenowa wciąż zawiera chlor?
Często można spotkać poradę, aby przed opróżnieniem basenu po prostu odstawić chlorowanie na kilka dni. Rzeczywiście wolny chlor stopniowo się rozkłada, a światło słoneczne przyspiesza ten proces, jednak trudno wskazać jeden termin, po którym każda woda basenowa automatycznie staje się odpowiednia do wykorzystania w ogrodzie.
Tempo zmian zależy między innymi od dawki zastosowanych środków, nasłonecznienia, temperatury, pH i składu samej wody. Zamiast zakładać, że wystarczy odczekać dwa czy trzy dni, lepiej sprawdzić parametry testerem basenowym. Szczególnej ostrożności wymaga woda po niedawnym chlorowaniu szokowym lub zastosowaniu większej ilości preparatu przeciw glonom.
Masz basen z elektrolizą soli?
Inaczej należy podejść do basenu wyposażonego w elektrolizer soli. W tym przypadku problemem nie jest jedynie obecność chloru, ponieważ woda zawiera również sól, a wprowadzenie jej dużej ilości do gleby może zaszkodzić roślinom i pogorszyć właściwości podłoża.
Dlatego wypompowanie kilku tysięcy litrów takiej wody na niewielką powierzchnię trawnika czy rabaty nie jest dobrym sposobem na jej zagospodarowanie. Warto pamiętać, że nawet jeśli po jednorazowym podlaniu nie pojawią się natychmiast widoczne uszkodzenia, nadmierna ilość soli w strefie korzeniowej jest dla wielu roślin niekorzystna.
Gdzie wylać wodę z basenu, jeśli nie można jej wykorzystać w ogrodzie?
Jeśli skład wody budzi wątpliwości, nie należy automatycznie kierować jej do ulicznej kratki ani kanalizacji deszczowej. W przypadku wody basenowej zawierającej środki chemiczne odpowiednim rozwiązaniem może być kanalizacja sanitarna, ale przy dużej ilości wody sposób i tempo jej odprowadzania warto wcześniej uzgodnić z lokalnym przedsiębiorstwem wodociągowo-kanalizacyjnym.
Ma to znaczenie szczególnie wtedy, gdy basen mieści kilkanaście metrów sześciennych. Nie można też traktować szamba jako wygodnego miejsca do opróżnienia dużego basenu, ponieważ może zostać błyskawicznie przepełnione. Podobną ostrożność trzeba zachować przy przydomowej oczyszczalni ścieków, której pracę może zaburzyć nagły dopływ dużej ilości wody, zwłaszcza zawierającej środki dezynfekujące.
Czy wodą z basenu można podlewać trawnik i rośliny?
Woda pozbawiona problematycznych dodatków może zostać wykorzystana na własnej działce zamiast po prostu się zmarnować. Nie oznacza to jednak, że każdy basen pod koniec sezonu można zamienić w ogromną konewkę. Świeżo chlorowanej wody nie należy kierować bezpośrednio na rabaty, warzywnik ani inne rośliny, ponieważ środki dezynfekujące i pozostała chemia basenowa mogą szkodzić zarówno roślinom, jak i organizmom żyjącym w glebie.
Jeżeli po sprawdzeniu parametrów i składu stosowanych preparatów woda nadaje się do wykorzystania na działce, nadal warto rozprowadzać ją stopniowo. Wypompowanie kilku czy kilkunastu tysięcy litrów w jedno miejsce może nadmiernie nasycić glebę wodą, nawet jeśli trawnik wcześniej wydawał się suchy. Znacznie bezpieczniejsze jest powolne opróżnianie basenu i kontrolowanie, czy ziemia nadąża z wchłanianiem wody.
Nie wypuszczaj całego basenu za jednym razem
Nawet jeśli skład wody pozwala wykorzystać ją na własnej działce, pozostaje jeszcze kwestia jej ilości. 10 tys. litrów to 10 ton wody, dlatego wypuszczenie jej w krótkim czasie na niewielki fragment posesji może doprowadzić do lokalnego podtopienia. Woda może również popłynąć w stronę budynku, chodnika, ulicy albo sąsiedniej działki.
To ostatnie jest szczególnie ważne, ponieważ właściciel posesji nie może odprowadzać wody w sposób powodujący szkody na gruntach sąsiednich. Opróżniaj więc basen powoli i kontroluj kierunek odpływu, zamiast pozostawiać pracującą pompę bez nadzoru.