Dlaczego w lipcu ziemia wysycha w kilka godzin?
W lipcu gleba traci wilgoć wyjątkowo szybko, zwłaszcza na rabatach wystawionych na pełne słońce, w warzywniku oraz pod młodymi krzewami, które nie mają jeszcze dobrze rozbudowanego systemu korzeniowego. Wysoka temperatura, suchy wiatr i nagrzewająca się powierzchnia ziemi sprawiają, że woda z podlewania często znika z górnej warstwy podłoża, zanim rośliny zdążą z niej w pełni skorzystać. To dlatego grządka podlana rano po kilku godzinach może znów wyglądać na suchą, a liście pomidorów, ogórków, hortensji czy młodych bylin zaczynają więdnąć mimo regularnej pielęgnacji.
Ściółkowanie ogranicza parowanie wody i stabilizuje temperaturę gleby, dlatego w czasie fal upałów działa jak warstwa ochronna między słońcem a korzeniami roślin. Skoszona trawa jest pod tym względem szczególnie praktyczna, bo pojawia się dokładnie wtedy, gdy ogród najbardziej jej potrzebuje. Po koszeniu można ją wykorzystać od razu, ale tylko pod warunkiem, że nie była traktowana herbicydami, nie zawiera dużej ilości chwastów z nasionami i nie zostanie rozłożona zbyt grubą, mokrą warstwą.
Jak wykorzystać skoszoną trawę jako ściółkę?
Najbezpieczniej stosować skoszoną trawę po lekkim podsuszeniu, gdy przestanie być mokra i ciężka, ale nadal zachowa zdolność do osłaniania gleby. Wystarczy rozsypać ją cienko na ścieżce, płachcie lub w zacienionym miejscu na kilka godzin, a potem rozłożyć pod roślinami. Optymalna warstwa świeżej lub lekko podsuszonej trawy powinna mieć około 2–3 cm grubości, ponieważ taka ilość ogranicza wysychanie podłoża, ale nie blokuje całkowicie dostępu powietrza do gleby.
Przed ściółkowaniem warto najpierw dobrze podlać grządkę, bo trawa najlepiej działa wtedy, gdy przykrywa już wilgotne podłoże. Jeśli położysz ją na całkowicie przesuszoną ziemię, zatrzyma część późniejszego deszczu lub podlewania na powierzchni, a głębsze warstwy nadal mogą pozostać suche. Nie dosuwaj ściółki bezpośrednio do łodyg, pni i szyjek korzeniowych, tylko zostaw kilka centymetrów wolnej przestrzeni, aby ograniczyć ryzyko gnicia, zaparzania i rozwoju chorób grzybowych.
Pod jakimi roślinami sprawdza się najlepiej?
Skoszona trawa bardzo dobrze sprawdza się w warzywniku, szczególnie pod roślinami, które w lipcu mają duże zapotrzebowanie na wodę i źle reagują na przesychanie podłoża. Można ją stosować pod pomidorami, ogórkami, cukinią, dyniami, fasolą, kapustą, selerem oraz papryką, o ile gleba jest wcześniej podlana, a warstwa ściółki pozostaje cienka i przewiewna. Dzięki temu owoce i liście mniej cierpią podczas upałów, a ziemia wolniej się nagrzewa.
Trawa nadaje się także pod krzewy owocowe, młode drzewa, maliny, porzeczki, agrest oraz wiele roślin ozdobnych lubiących umiarkowanie wilgotne podłoże. Dobrze skorzystają z niej hortensje, funkie, jeżówki, rudbekie, róże, krzewy liściaste i byliny rosnące na słonecznych stanowiskach. Największy efekt widać tam, gdzie gleba jest lekka, piaszczysta i szybko przesycha, bo ściółka ogranicza utratę wody i stopniowo wzbogaca podłoże w materię organiczną podczas rozkładu.
Kiedy lepiej z niej zrezygnować?
Skoszona trawa nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Lepiej nie stosować jej pod roślinami, które wolą suche, przepuszczalne i nagrzewające się stanowiska, takimi jak lawenda, rozmaryn, tymianek, szałwia, rojniki czy wiele innych roślin śródziemnomorskich. W ich przypadku nadmiar wilgoci przy korzeniach może być większym problemem niż chwilowe przesuszenie, zwłaszcza jeśli gleba jest ciężka, gliniasta i słabo przepuszczalna.
Z trawy trzeba też zrezygnować, jeśli pochodzi z trawnika opryskiwanego herbicydem, zawiera dużo kwitnących chwastów, jest zanieczyszczona odchodami zwierząt albo została skoszona z miejsca silnie porażonego chorobami. Nie używaj mokrej, zbitej trawy w grubej warstwie, bo szybko zacznie fermentować, wydzielać nieprzyjemny zapach i tworzyć śliską, beztlenową masę. Taka ściółka nie chroni gleby, lecz dusi jej powierzchnię i może przyciągać ślimaki.
Najczęstsze błędy podczas ściółkowania
Największym błędem jest wysypywanie całego kosza świeżej trawy w jednym miejscu lub układanie jej pod roślinami w grubej, kilkunastocentymetrowej warstwie. Na początku wygląda to jak solidna ochrona przed słońcem, ale po krótkim czasie trawa zbija się, nagrzewa, zaczyna gnić i ogranicza dostęp tlenu do gleby. Zamiast pomagać korzeniom, tworzy ciężką pokrywę, pod którą ziemia może stać się mokra, kwaśna i nieprzyjemnie pachnąca.
Częstym błędem jest również dokładanie kolejnych porcji trawy bez sprawdzania, co dzieje się pod spodem. Jeśli dolna warstwa jest mokra, śliska i zbita, trzeba ją rozluźnić, częściowo usunąć albo wymieszać z suchszym materiałem, na przykład drobnymi zrębkami, słomą lub suchymi liśćmi. Lepiej dokładać trawę cienko i regularnie niż raz przykryć rabatę zbyt grubą warstwą, bo wtedy ściółka pozostaje bardziej przewiewna i bezpieczna dla roślin.