Rododendron zimą – czy naprawdę trzeba go zabezpieczać?
Różaneczniki (czyli rododendrony) to krzewy z rodziny wrzosowatych, które cieszą się dużą popularnością w ogrodach ze względu na bujne, dekoracyjne kwiaty i zimozielone liście. Jednak nawet najbardziej okazałe okazy nie są całkowicie odporne na trudne warunki zimowe, szczególnie jeśli zostały posadzone w nieosłoniętym miejscu lub nie miały czasu na pełne ukorzenienie przed nadejściem mrozów. Problemem nie są wyłącznie ujemne temperatury – większe zagrożenie stanowi silny, wysuszający wiatr i brak dostępu do wody z zamarzniętego podłoża, czyli tzw. susza fizjologiczna.
Właśnie dlatego zimowe zabezpieczenie rododendronów jest kluczowe, zwłaszcza w pierwszych latach po posadzeniu, gdy krzewy nie zdążyły się jeszcze w pełni zadomowić w ogrodzie. Zimowanie różaneczników wymaga odpowiedniego przygotowania już jesienią – w przeciwnym razie na wiosnę mogą pojawić się objawy uszkodzeń, takie jak brunatnienie liści, brak kwitnienia, a w skrajnych przypadkach nawet całkowite przemarznięcie rośliny.
Najpierw nawodnienie – podlej rododendron przed zimą
Wiele osób zapomina, że zanim jeszcze pojawi się pierwszy śnieg, rododendron potrzebuje... wody. Jesienne podlewanie to jeden z najważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych przed zimą, szczególnie w przypadku suchych i ciepłych jesieni. Gleba powinna być dobrze nawodniona – ale nie zalana – ponieważ tylko wtedy korzenie będą miały szansę pobrać odpowiednią ilość wody na zapas.
Rododendrony mają płytki system korzeniowy, więc szybko odczuwają suszę. Niedobór wody jesienią skutkuje osłabieniem rośliny i zwiększa ryzyko przemarznięcia. Podlewanie należy zakończyć najpóźniej przed pierwszymi silnymi przymrozkami.
Ściółkowanie podstawy – ochrona korzeni
Po dokładnym nawodnieniu warto przejść do zabezpieczenia systemu korzeniowego. Najlepszym sposobem jest ściółkowanie podłoża wokół krzewu warstwą organicznej osłony – może to być kora sosnowa, torf, liście, kompost lub igliwie. Taki materiał pełni kilka ważnych funkcji:
-
chroni płytko rosnące korzenie przed przemarznięciem,
-
zapobiega wahaniom temperatury w strefie przyglebowej,
-
ogranicza parowanie wilgoci z gleby,
-
poprawia strukturę podłoża po rozłożeniu.
Warstwa ściółki powinna mieć co najmniej 5–10 cm grubości i rozciągać się na średnicy nieco większej niż korona krzewu. Nie należy jednak zasypywać podstawy pędów – materiał powinien być rozłożony luźno, bez ugniatania.
Osłanianie liści i pędów – skuteczna bariera przed mrozem i wiatrem
Liście różanecznika są zimozielone, co oznacza, że zachowują funkcje życiowe także zimą – tymczasem dostęp do wody bywa w tym czasie mocno ograniczony. To stwarza idealne warunki do wystąpienia suszy fizjologicznej. Dlatego tak ważne jest osłanianie całej nadziemnej części krzewu – nie tylko korzeni.
Do osłaniania najlepiej sprawdzą się:
-
agrowłóknina zimowa (biała, przewiewna) – owijamy nią luźno cały krzew, tworząc rodzaj kokonu,
-
maty słomiane lub chochoły – stosowane głównie do większych okazów,
-
siatki cieniujące lub parawany z gałęzi świerkowych – skuteczne przy silnym wietrze.
Nie należy stosować folii ani plastikowych osłon, ponieważ powodują one skraplanie wilgoci i sprzyjają gniciu pędów. Osłona musi być przewiewna i umożliwiać dostęp powietrza. Jeśli wybierasz agrowłókninę, dobrze jest pozostawić ją do momentu całkowitego ustąpienia przymrozków – zazwyczaj do końca marca lub początku kwietnia.
Ochrona rododendronów w donicach
Rododendrony uprawiane w donicach są jeszcze bardziej narażone na działanie mrozu niż te posadzone w gruncie. Korzenie w pojemniku przemarzną szybciej, dlatego wymagają specjalnego zabezpieczenia.
Co warto zrobić?
-
Przenieść donice w osłonięte miejsce, np. pod daszek, do nieogrzewanego garażu, szklarni lub na werandę,
-
Jeśli to niemożliwe, owinąć donicę grubą warstwą agrowłókniny, słomy, styropianu lub folii bąbelkowej,
-
Ustawić pojemnik na styropianowej podstawce, aby odizolować go od zimnej ziemi,
-
Dodatkowo zabezpieczyć górną część rośliny, podobnie jak krzewy gruntowe.
Doniczkowe rododendrony trzeba też podlewać zimą, gdy tylko temperatura pozwala – zapobiega to przesuszeniu bryły korzeniowej.
Kiedy zdejmować osłony z różaneczników?
Wiosną łatwo popełnić błąd – zbyt szybkie usunięcie osłon może narazić krzew na szok termiczny, zwłaszcza przy powracających nocnych przymrozkach. Najlepiej robić to stopniowo, w cieplejsze dni lekko rozluźniając osłonę, a całkowicie zdejmując ją dopiero wtedy, gdy ryzyko silnych mrozów minie.
Zbyt wczesne zdjęcie agrowłókniny może odsłonić pąki kwiatowe, które są szczególnie wrażliwe na zimno. Lepiej poczekać kilka dni dłużej niż ryzykować utratę kwitnienia wiosną.
Zdjęcie tytułowe: ronstik / Adobe Stock