Czerwiec to miesiąc, w którym kosiarek nie brakuje w żadnym ogrodzie. Efektem regularnego koszenia są sterty zielonej masy, które często trafiają do pojemników na odpady lub na skraj działki. Tymczasem skoszona trawa zawiera cenne składniki pokarmowe, przede wszystkim azot, potas i fosfor, czyli dokładnie to, czego potrzebują rośliny w okresie intensywnego wzrostu.
Dlaczego właśnie teraz warto wykorzystać skoszoną trawę?
W czerwcu trawniki rosną wyjątkowo szybko. Regularne opady, wysokie temperatury i długie dni sprawiają, że po każdym koszeniu pozostają duże ilości świeżej trawy. To właśnie wtedy najłatwiej pozyskać wartościowy materiał do nawożenia bez wydawania ani złotówki.
Skoszona trawa działa jak naturalny magazyn składników odżywczych. Zamiast wywozić ją z ogrodu, można zatrzymać te substancje na działce i ponownie oddać je roślinom. Dzięki temu ograniczasz ilość odpadów i jednocześnie poprawiasz żyzność gleby.
Najszybszy sposób na darmowy nawóz? Zrób gnojówkę z trawy
Jeśli pomidory, ogórki lub cukinie zaczynają intensywnie rosnąć, warto przygotować płynny nawóz ze skoszonej trawy. To jeden z najprostszych sposobów na szybkie dostarczenie roślinom składników pokarmowych.
Do wiadra lub czarnego worka należy wsypać skoszoną trawę do około trzech czwartych wysokości, a następnie zalać ją wodą, najlepiej deszczówką. Mieszankę pozostawia się w nasłonecznionym miejscu na kilka dni, codziennie mieszając zawartość. Gdy ciecz przestanie się pienić i wyraźnie ściemnieje, nawóz jest gotowy do użycia.
Przed podlewaniem należy go rozcieńczyć wodą w proporcji 1:10. Tak przygotowanym roztworem można zasilać rośliny raz w tygodniu. To prosty sposób na wykorzystanie tego, co wielu ogrodników uznaje za odpad.
Rozłóż pod roślinami zamiast wyrzucać
Skoszona trawa doskonale sprawdza się również jako ściółka. Wystarczy rozłożyć cienką warstwę pod warzywami, krzewami owocowymi lub roślinami ozdobnymi.
Ściółkowanie ogranicza parowanie wody z gleby, hamuje rozwój chwastów i stopniowo wzbogaca podłoże w składniki odżywcze. W czasie letnich upałów może to oznaczać rzadsze podlewanie i lepsze warunki wzrostu dla roślin.
Warto jednak pamiętać o umiarze. Warstwa trawy nie powinna przekraczać 2–3 cm grubości. Zbyt duża ilość materiału utrudnia dostęp powietrza i może zacząć gnić, powodując nieprzyjemny zapach.
Kompostownik będzie działał lepiej
Jeżeli prowadzisz kompostownik, skoszona trawa jest dla niego bardzo cennym dodatkiem. To tak zwany materiał zielony, bogaty w azot, który przyspiesza proces rozkładu.
Nie warto jednak wrzucać do kompostownika samych pokosów. Mokra trawa ma tendencję do zbijania się w zwartą masę, przez co ogranicza dostęp powietrza. Dlatego najlepiej przekładać ją suchymi liśćmi, słomą, drobnymi gałązkami lub kawałkami tektury. Dzięki temu kompost będzie bardziej przepuszczalny i szybciej zamieni się w wartościową ziemię.
Tego błędu lepiej nie popełniać
Nie każda skoszona trawa nadaje się do wykorzystania jako nawóz. Szczególną ostrożność należy zachować wtedy, gdy na trawniku znajdują się dojrzałe chwasty z nasionami. W takiej sytuacji można nieświadomie rozsiać je po całym ogrodzie.
Nie należy również wykorzystywać trawy, która niedawno była opryskiwana herbicydami. Pozostałości środków chwastobójczych mogą przedostać się do gleby i zaszkodzić uprawianym roślinom.