Wyglądają podejrzanie, ale ratują rośliny. Warto je znać
Widok owada na liściu często wywołuje niepokój i odruch sięgnięcia po środek ochrony roślin. Tymczasem wiele gatunków, które pojawiają się w ogrodzie, pomaga zwalczać szkodniki i wspiera naturalną równowagę. Warto wiedzieć, które owady są naszymi sprzymierzeńcami.
Krążąca po liściach biedronka, złotook siedzący na gałązce czy bzyg przypominający osę często są traktowane jak nieproszeni goście. W rzeczywistości to właśnie one mogą ograniczyć populację mszyc, mączlików i innych szkodników skuteczniej, niż mogłoby się wydawać. Zanim więc zaczniemy walczyć ze wszystkimi owadami pojawiającymi się na roślinach, warto przyjrzeć się im bliżej.
Biedronka nie bez powodu jest symbolem szczęścia
Jeśli na roślinach pojawiły się mszyce, obecność biedronek powinna raczej cieszyć niż martwić. Zarówno dorosłe osobniki, jak i ich larwy są niezwykle skutecznymi drapieżnikami. Jedna biedronka potrafi zjeść setki mszyc, a larwy często okazują się jeszcze bardziej żarłoczne.
Problem polega na tym, że wiele osób nie rozpoznaje larw biedronki. Ich wydłużone, ciemne ciało z pomarańczowymi plamkami sprawia, że bywają mylone ze szkodnikami. Tymczasem to właśnie one wykonują w ogrodzie ogromną pracę, ograniczając rozwój kolonii mszyc bez użycia chemii.
Złotooki – niepozorny pomocnik ogrodnika
Złotooki należą do najbardziej pożytecznych owadów występujących w ogrodach. Dorosłe osobniki mają delikatne, jasnozielone ciało i charakterystyczne złociste oczy. Ich larwy są prawdziwymi pogromcami szkodników.
Potrafią skutecznie polować na mszyce, wciornastki, młode gąsienice oraz jaja wielu szkodliwych owadów. Jeśli zauważysz złotooka na roślinie, nie ma powodów do obaw. To znak, że natura sama próbuje przywrócić równowagę.
Bzygi pomagają bardziej, niż się wydaje
Wiele osób omija bzygi szerokim łukiem, ponieważ przypominają osy. W rzeczywistości są całkowicie niegroźne dla ludzi. Co więcej, dorosłe owady zapylają kwiaty, a ich larwy żywią się mszycami.
To podwójna korzyść dla ogrodu. Bzygi wspierają zapylanie roślin i jednocześnie pomagają ograniczać liczbę szkodników, dzięki czemu mogą wpływać zarówno na zdrowie roślin ozdobnych, jak i warzyw czy drzew owocowych.
Dlaczego nie warto zwalczać wszystkich owadów?
Coraz częściej okazuje się, że masowe stosowanie środków owadobójczych eliminuje nie tylko szkodniki, ale również ich naturalnych wrogów. Efekt bywa odwrotny od zamierzonego. Po kilku tygodniach szkodniki wracają, a pożytecznych owadów jest już znacznie mniej.
Dlatego przed wykonaniem oprysku warto sprawdzić, z jakim gatunkiem mamy do czynienia. Czasem obecność biedronek, złotooków czy bzygów oznacza, że problem zaczyna rozwiązywać się sam. Pozostawienie części naturalnych zakątków, kwitnących roślin i ograniczenie chemii pomaga stworzyć warunki, w których pożyteczne owady będą regularnie odwiedzać ogród.