Kompost a zwierzęta domowe
Obecność zwierząt domowych w ogrodzie nie wyklucza kompostowania, ale stwarza potencjalne ryzyko, które musisz wziąć pod uwagę!
Psy i koty kierują się zapachem, a rozkładające się resztki bywają dla nich znacznie bardziej atrakcyjne niż miska z karmą. Problemem nie jest tylko rozrzucanie zawartości kompostownika, lecz także ryzyko kontaktu z bakteriami, pleśniami i toksynami, które powstają w trakcie rozkładu.
Nie każdy kompost jest niebezpieczny, ale szczególną ostrożność trzeba zachować oczywiście przy resztkach kuchennych. To one najczęściej prowokują zwierzęta do kopania i podjadania.
Co najbardziej przyciąga zwierzęta do kompostu?
Krótka lista pomaga uświadomić skalę problemu. Wśród resztek, z których można robić kompost najwięcej kłopotów sprawiają:
- nabiał oraz tłuszcze,
- gotowane potrawy z przyprawami,
- owoce w zaawansowanym stadium rozkładu,
- resztki pieczywa i ciast.
Takie odpady zwiększają zapach i tempo fermentacji, a jednocześnie nie są potrzebne do dobrego kompostu ogrodowego.
Bezpieczna lokalizacja i konstrukcja kompostownika
Zanim pojawi się pytanie "co wrzucać", warto zastanowić się "gdzie". Kompostownik ustawiony przy tarasie albo w miejscu, gdzie zwierzęta często przebywają, to proszenie się o problemy. Najlepiej wybierać miejsce mniej uczęszczane, częściowo osłonięte, ale z dala od legowisk i ścieżek, którymi psy regularnie biegają.
Istotna jest także konstrukcja. Otwarta pryzma działa w dużym ogrodzie, ale przy zwierzętach znacznie lepiej sprawdzają się zamknięte pojemniki z pokrywą i stabilnym dnem. To ogranicza dostęp, zmniejsza zapach i utrudnia rozgrzebywanie zawartości.
Czego unikać podczas kompostowania, gdy masz zwierzęta domowe?
Między teorią a praktyką bywa spora różnica, dlatego warto jasno powiedzieć, czego lepiej nie robić:
- nie zostawiać świeżych odpadów na wierzchu – na pryźmie zawsze starajmy się przykrywać je wyschniętą już warstwą lub nową warstwą ściętej trawy,
- nie mieszać kompostu tuż przed wypuszczeniem zwierząt do ogrodu,
- nie traktować kompostownika jak kosza "na wszystko".
Dzikie zwierzęta w kompoście – lisy, kuny i gryzonie
Nawet jeśli w ogrodzie nie ma psa ani kota, kompost może przyciągać nieproszonych gości. Lisy, kuny czy szczury doskonale wyczuwają jedzenie. W ich przypadku szczególnie ważne jest ograniczenie zapachu, bo raz "odkryty" kompostownik może być regularnie odwiedzany. To już nie tylko kwestia porządku, ale też bezpieczeństwa domowych zwierząt i higieny ogrodu.
Na dużych działkach, gdzie powstaje sporo odpadów zielonych i jest miejsce na pryzmę, warto zrobić oddzielny, mniejszy kompostownik na resztki z kuchni, ustawiony dalej od domu i ogrodzenia oraz najlepiej zamykany, żeby skutecznie ograniczyć "kuszące wonie" dla dzikich gości.
Zdjęcie tytułowe: Adobe Firefly