Różowe kwiaty wyrastają bez liści? Uważaj, bo są trujące

Wygląda jak jesienny krokus, ale nie wolno używać go jak szafranu
Wygląda jak jesienny krokus, ale nie wolno używać go jak szafranu. Fot. Irina / Adobe Stock

Jesienią potrafią pojawić się niemal nagle: różowe lub liliowe kwiaty wyrastają wprost z ziemi, choć wokół nie ma ani jednego liścia. Zimowity są efektowne, ale cała roślina jest trująca, dlatego warto wiedzieć, czym różnią się od krokusów i dlaczego pod żadnym pozorem nie należy traktować ich jak źródła szafranu.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj Zielony Ogródek do ulubionych źródeł
Streszczenie artykułu
Zimowit jesienny jest wartościową rośliną ozdobną właśnie dlatego, że kwitnie wtedy, gdy wiele innych gatunków kończy już sezon. Jego nietypowy cykl rozwojowy sprawia, że jesienią widzimy same kwiaty, a liście dopiero wiosną. Nie trzeba więc usuwać go z ogrodu tylko dlatego, że jest trujący. Trzeba natomiast traktować go świadomie: nie wykorzystywać żadnej części rośliny w kuchni, zabezpieczyć wykopane bulwy, zachować ostrożność przy dzieciach i zwierzętach oraz nauczyć się odróżniać zimowita od krokusa. Najprostsza wskazówka? Zajrzyj do kwiatu: zimowit ma sześć pręcików, a krokus trzy. Szafran natomiast pochodzi z konkretnego gatunku – Crocus sativus – a nie z podobnie wyglądających jesiennych kwiatów.

Zimowit jesienny (Colchicum autumnale) zakwita zwykle pod koniec lata i jesienią, kiedy większość jego części nadziemnych jest już niewidoczna. Właśnie wtedy najłatwiej zwrócić uwagę na jego podobieństwo do krokusów. Na pierwszy rzut oka kwiaty rzeczywiście mogą wyglądać podobnie, jednak są to zupełnie inne rośliny, a pomyłka może mieć poważne konsekwencje. Zimowit zawiera kolchicynę – silnie toksyczną substancję, której spożycie może doprowadzić do ciężkiego zatrucia.

Zimowit jesienny - liście i kwiaty
Fot. Gabriel, Peter Oetelshofen / Adobe Stock

Kwiaty wyrastają prosto z ziemi, a liści ani śladu. Zimowit ma nietypowy rytm

Widok kwiatów pozbawionych liści nie oznacza, że z zimowitem dzieje się coś złego. To jego naturalny sposób rozwoju. Liście zimowita pojawiają się wiosną, są duże, zielone i w tym czasie odżywiają podziemną bulwę. Później żółkną, zasychają i znikają, dlatego jesienią, gdy rozpoczyna się kwitnienie, roślina wygląda tak, jakby kwiaty wyrastały bezpośrednio z nagiej ziemi.

Nie należy więc ścinać wiosennych liści, gdy są jeszcze zielone, nawet jeśli po kwitnieniu innych roślin zaczynają wyglądać mało atrakcyjnie. Zbyt wczesne ich usunięcie ogranicza możliwość zgromadzenia zapasów potrzebnych do kolejnego kwitnienia. Najlepiej poczekać, aż liście same całkowicie zżółkną i zaschną.

Wygląda jak krokus, ale wystarczy spojrzeć do środka kwiatu

Zimowit i krokus mogą mieć podobny kolor oraz kształt kwiatów, ale po dokładniejszym obejrzeniu łatwo zauważyć ważną różnicę. Kwiat zimowita ma sześć pręcików, natomiast krokusy mają trzy. To jedna z najprostszych cech pozwalających odróżnić obie rośliny.

Różni je również budowa słupka. Krokus uprawny, czyli szafran uprawny, ma charakterystyczne trzy długie, czerwone znamiona, które wystają ze środka kwiatu. To właśnie one są zbierane i suszone jako przyprawa. Zimowit może kwitnąć w podobnym terminie i również mieć różowofioletowe kwiaty, ale nie jest bliskim krewnym krokusa i zdecydowanie nie można stosować go w ten sam sposób.

Nie każdy „jesienny krokus” daje szafran. Pomyłka może być bardzo niebezpieczna

Prawdziwy szafran otrzymuje się wyłącznie ze znamion szafranu uprawnego (Crocus sativus). To jesienny krokus hodowany specjalnie dla tej niezwykle cennej przyprawy. Zimowit jesienny nie ma z jej produkcją nic wspólnego.

Dlatego nie wolno zbierać przypadkowych, podobnych do krokusów kwiatów z ogrodu i próbować wykorzystywać ich w kuchni. Jeśli nie masz całkowitej pewności, jaki gatunek rośnie na rabacie, potraktuj go wyłącznie jako roślinę ozdobną. W przypadku zimowita eksperymentowanie ze znamionami, kwiatami, liśćmi czy bulwami może skończyć się zatruciem.

Piękny, ale trujący

Za toksyczność zimowita odpowiada przede wszystkim kolchicyna, a trujące są wszystkie części rośliny, w tym kwiaty, liście, nasiona i podziemne bulwy. Największym zagrożeniem nie jest samo posiadanie zimowita na rabacie, lecz jego przypadkowe spożycie.

Zatrucie może powodować między innymi silne dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, w tym nudności, wymioty, bóle brzucha i biegunkę, a w ciężkich przypadkach prowadzić do poważnych zaburzeń ogólnoustrojowych. Nie istnieje więc bezpieczny „domowy” sposób wykorzystania zimowita do jedzenia czy samodzielnego leczenia. Kolchicyna jest wprawdzie substancją wykorzystywaną w medycynie, ale w ściśle określonych dawkach i pod kontrolą lekarza – nie oznacza to, że roślina nadaje się do domowych preparatów.

Jeżeli istnieje podejrzenie, że dziecko, osoba dorosła lub zwierzę zjadło fragment zimowita, nie warto czekać na pojawienie się objawów. Potrzebny jest szybki kontakt z odpowiednią pomocą medyczną, a w przypadku zwierzęcia – z lekarzem weterynarii.

Masz dzieci albo zwierzęta? Nie musisz od razu rezygnować z zimowitów

Obecność trującej rośliny w ogrodzie nie oznacza automatycznie konieczności jej usunięcia, ale miejsce sadzenia warto dobrze przemyśleć. Jeśli w ogrodzie bawią się małe dzieci lub przebywają zwierzęta mające zwyczaj podgryzania roślin, zimowity najlepiej umieścić w części rabaty, do której dostęp jest ograniczony, albo zastąpić je innymi jesiennymi kwiatami.

Szczególnie ważne jest, aby nie pozostawiać wykopanych bulw w zasięgu dzieci i zwierząt. Nie powinny też trafiać w miejsce, w którym mogłyby zostać pomylone z cebulą, czosnkiem czy innymi jadalnymi częściami roślin. Bulwy zimowitów przechowuj osobno od warzyw, ziół i roślin przeznaczonych do jedzenia oraz wyraźnie je oznacz.

Przesadzasz zimowity? Załóż rękawice i nie odkładaj bulw obok cebuli

Zimowity najlepiej przesadzać wtedy, gdy znajdują się w okresie spoczynku, po zaschnięciu liści i przed rozpoczęciem jesiennego kwitnienia. Bulwy wykopuje się ostrożnie, oddziela bulwy potomne i możliwie szybko sadzi w przygotowanym miejscu, ponieważ nie warto niepotrzebnie długo przechowywać ich poza ziemią.

Podczas pracy warto używać rękawic, a po zakończeniu dokładnie umyć ręce oraz narzędzia. Nie należy w tym czasie jeść ani dotykać ust i oczu. Wykopanych bulw nie kładź na kuchennym stole, w pojemnikach na żywność ani obok jadalnych cebul. To prosta zasada, która ogranicza ryzyko przypadkowej pomyłki.

Autor
Redakcja portalu Redakcja portalu

Redakcja ZielonyOgrodek.pl to zespół ogrodników i projektantów, który dzieli się z wami swoją praktyczną wiedzą i pomysłami na ogród. 

Artykuły autora Wszyscy autorzy
Tematy
Powiązane rośliny

Zimowit jesienny Colchicum autumnale

Powiązane artykuły
To może się przydać
Nawóz Do Kwiatów Cebulowych 1 kg
Nawóz Do Kwiatów Cebulowych 1 kg
Sadzarka do cebulek z regulacją
Sadzarka do cebulek z regulacją
Flancownik Automatyczny | Wolf-Garten
Flancownik Automatyczny | Wolf-Garten
Koszyk do cebulek 23 cm Form – Plastic
Koszyk do cebulek 23 cm Form – Plastic
Komentarze

Sprawdź, co dziś czytają inni
Zanim wyjdziesz, przeczytaj