Dlaczego lilak przyciąga osy i szerszenie?
Lilak pospolity (Syringa vulgaris) w okresie kwitnienia wydziela intensywny zapach i produkuje nektar, który przyciąga liczne owady. Dla pszczół, trzmieli i motyli jest to cenne źródło pokarmu, jednak z kwiatów korzystają również osy i szerszenie, zwłaszcza gdy w okolicy dostępnych jest niewiele innych roślin kwitnących.
Szerszenie nie żywią się wyłącznie nektarem. Dorosłe osobniki chętnie pobierają także słodkie soki roślinne oraz dojrzałe owoce, natomiast larwy karmią upolowanymi owadami. Kwitnący lilak może więc stanowić dla nich atrakcyjny przystanek podczas poszukiwania pożywienia, szczególnie wiosną i na początku lata.
Czy trzeba zrezygnować z sadzenia lilaka?
Zdecydowanie nie. Lilak pozostaje jednym z najpiękniejszych krzewów ozdobnych i nie ma dowodów na to, że sam w sobie powoduje zakładanie gniazd przez szerszenie. Może natomiast zwiększać liczbę owadów odwiedzających ogród w czasie kwitnienia, podobnie jak wiele innych roślin nektarodajnych.
Jeżeli w domu mieszkają osoby uczulone na jad owadów błonkoskrzydłych albo ogród jest intensywnie użytkowany przez dzieci, lepiej zaplanować nasadzenia tak, aby kwitnący krzew znajdował się w pewnym oddaleniu od miejsc codziennego wypoczynku.
Gdzie najlepiej posadzić lilaka?
Najlepszym rozwiązaniem jest sadzenie lilaka z dala od tarasu, altany, placu zabaw, basenu ogrodowego czy często otwieranych okien. Dzięki temu nawet jeśli w czasie kwitnienia pojawi się więcej owadów, będą one koncentrować się wokół kwiatów, a nie w bezpośrednim sąsiedztwie domowników.
Dobrym miejscem będzie skraj działki, ogrodzenie lub reprezentacyjna część ogrodu oddalona od strefy wypoczynkowej. W takich lokalizacjach można nadal cieszyć się efektownym kwitnieniem i zapachem lilaka, jednocześnie ograniczając ryzyko przypadkowego kontaktu z osami i szerszeniami.
Co jeszcze przyciąga osy i szerszenie do ogrodu?
Choć lilak bywa wskazywany jako roślina chętnie odwiedzana przez te owady, znacznie większe znaczenie mają inne czynniki obecne w ogrodzie. Szerszenie przyciągają przede wszystkim przejrzałe i fermentujące owoce pozostawione pod drzewami, słodkie napoje, resztki jedzenia po grillowaniu, otwarte pojemniki na bioodpady oraz soki wypływające z uszkodzonych drzew. Również kolonie mszyc mogą pośrednio zwiększać ich obecność, ponieważ owady te wydzielają słodką spadź będącą dodatkowym źródłem pokarmu.
Regularne sprzątanie opadłych owoców, zamykanie koszy na odpady oraz szybkie usuwanie resztek jedzenia często przynosi lepsze efekty niż rezygnacja z pojedynczych roślin ozdobnych.
Czy szerszenie są naprawdę groźne?
Szerszenie budzą respekt przede wszystkim ze względu na swoje rozmiary i głośny lot, jednak nie należą do owadów wyjątkowo agresywnych, jeśli nie czują zagrożenia dla gniazda. Najczęściej atakują dopiero wtedy, gdy zostaną sprowokowane lub ktoś zbliży się do miejsca, w którym się gniazdują. Użądlenie jest bolesne, a dla osób uczulonych może stanowić poważne zagrożenie wymagające natychmiastowej pomocy medycznej.
Jeżeli w pobliżu domu pojawi się gniazdo szerszeni, nie należy usuwać go samodzielnie. Bezpieczniej skorzystać z pomocy specjalistycznej firmy zajmującej się dezynsekcją.