Logo
Logo

Rozsady na parapecie nie udają się przez 1 kluczowy błąd. Każdy ma w domu coś, by temu zapobiec

Bez względu na to czy przygotowujecie rozsady czy od razu czekacie na siew do gruntu, z pewnością nie możecie doczekać się już wiosny. To bardzo pracowity czas, od którego zależą dalsze plony oraz pierwsze zawiązki. Osobiście nastawiam się na sadzonki pomidorów malinowych, jak i koktajlowych, z których robię zwykle przeciery. Dodatkowo, jak co roku czekam na koper, czosnek czy szczypiorek z ogródka. Dość pracochłonne są też kalafiory czy selery, jednak nie mogę ich sobie odmówić. Czym byłoby sianie bez sadzonek ogórków? Idealnie nadają się na klasyczne kiszeniaki czy do mizerii. Opcji jest mnóstwo, wystarczy tylko wiedzieć, co zrobić, aby prawidłowo się przyjęły.

Jak wspominałam wam we wcześniejszych artykułach, nim wysiejecie pierwsze nasiona do doniczek, pamiętajcie koniecznie, aby zabezpieczyć je przed pojawieniem się pleśni. Odkaźcie za pomocą spirytusu salicylowego, a najlepiej przetrzyjcie octem jabłkowym. Dzięki takiemu zabiegowi będziecie mieli pewność, że grzyby nie zaatakują waszych przyszłych upraw. Dodatkowo przestrzegajcie koniecznie odległości między siewkami. W innym wypadku będą gnieździć się między sobą, walcząc o miejsce oraz tlen. To bardzo szybko doprowadzi się do pojawienia pleśni w ziemi, jak i na pojedynczych wschodach. Co zrobić, aby mieć pewność, że już wszystko robicie prawidłowo? Sprawdźcie w mojej poradzie poniżej, jest bardzo kluczowa.

Jak nawadniać ogród bez wysiłku? Wybierz odpowiedni sprzęt, który zaoszczędzi Twój czas i wodę
Przeczytaj także
Jak nawadniać ogród bez wysiłku? Wybierz odpowiedni sprzęt, który zaoszczędzi Twój czas i wodę

To przez to rozsada na parapecie marnieje z tygodnia na tydzień

Większość z nas planuje swoje sadzonki na balkonie lub parapecie okna. Ci, którzy mają większe balkony, decydują się na specjalne regały, które mają zabezpieczenie w formie siateczki. To zapewnia rozsadzie mikroklimat i optymalną temperaturę do szybszego wzrostu. Nie każdy jednak może sobie na to pozwolić - ja przerobiłam zwykły regał ze sklepu budowlanego na taki, który pomieści kilkanaście rozsad.

Każdy pomysł jest dobry. Wszyscy, którzy organizują długi doniczki na parapecie, powinni wystrzegać się jednej rzeczy. Kładzenie ich bezpośrednio na parapet może przynieść odwrotny skutek. Ramy okienne są dość grube i szerokie, dlatego też szybko puszczają cień na rozsady.

Słońce tylko przez krótki okres dopilnuje je promieniami słonecznymi. Warto podłożyć kilka książek lub inne przedmioty, które podwyższą nam planowane siewki. Dzięki temu będziecie mieli pewność, że szybciej wzrosną i nie poddadzą się pleśni.

Czy rozsada na parapecie wzejdzie równie szybko co w tunelu czy na balkonie?

Wszystko zależy od warunków, które stworzymy rozsadzie. Planując ją na balkonie zamkniętym, mamy większe szanse na to, że temperatura będzie nieco stabilniejsza. Tam możecie przygotować regał z osłonką, która będzie utrzymywała właściwą temperaturę do wzrostu.

Nie zapominajcie, że rozsady możecie przygotować nie tylko w plastikowych doniczkach. Służą do tego także tekturowe owijki lub doniczki z włókna kokosowego, które możecie bezpośrednio przetransportować do gruntu

To świetny pomysł dla wszystkich tych, którzy chcą mieć warzywa znacznie wcześniej. Na parapecie również udadzą się, jednak w nieco wolniejszym tempie. Możemy jednak je wspomóc i obłożyć doniczki dookoła tekturą. W ten sposób ziemia będzie nieco ogrzana. Doniczka nie będzie bezpośrednio przylegać do zimnej szyby okiennej. W tunelu wzrosną jednak najszybciej.

Zdarza się, ze ogrodnicy i rolnicy wstawiają niewielkie piecyki na drewno, którymi ogrzewają tunel. W ten sposób ich nowalijki będą najwcześniejsze.

Tekst: ZO, zdjęcie tytułowe: Hanna/ AdobeStock

Autor
Rozsady na parapecie nie udają się przez 1 kluczowy błąd. Każdy ma w domu coś, by temu zapobiec
Rozsady na parapecie nie udają się przez 1 kluczowy błąd. Każdy ma w domu coś, by temu zapobiec
Ewa Kwiatkowska

Ogrodniczka z wykształcenia i działkowiczka z pasji, uwielbia dzielić się wielką miłością do małego ROD-os. Nieustannie eksperymentuje w swoim ogrodzie, łącząc tradycyjne metody z nowoczesnymi rozwiązaniami. Jest mistrzynią w znajdowaniu domowych sposobów na ogrodowe problemy, oferując praktyczne i kreatywne rozwiązania. Jej działka to żywe laboratorium, gdzie każdy zakątek jest dowodem na to, że z pasją i wiedzą można stworzyć coś wyjątkowego.

Powiązane tematy