Głożyna pospolita (Ziziphus jujuba), nazywana często po prostu jujubą, należy do rodziny szakłakowatych (Rhamnaceae). Pochodzi z Azji (Chiny, Indie) i południowej Europy, gdzie rośnie jako niewysokie drzewo. W Polsce uprawiana jest przede wszystkim jako rzadki krzew owocowy o wartościach ozdobnych i jadanych owocach zwanych "daktylami chińskimi".
Jak wygląda głożyna pospolita?
Głożyna pospolita w polskim klimacie dorasta zwykle do 2-4 m wysokości, przy zbliżonej szerokości; pokrój może być krzewiasty lub formowany na nieduże drzewko. Korona głożyny jest rozłożysta, luźna, nieregularna i lekko przewieszająca się, co nadaje roślinie naturalny, egzotyczny wygląd. Z wiekiem może przybrać bardziej kulisty lub owalny kształt, ale zawsze pozostaje lekka i prześwitująca. Pędy bywają uzbrojone w ciernie, a u nasady liści występują charakterystyczne dwa kolce. Liście są jasnozielone, eliptyczne i błyszczące. Jesienią przebarwiają się na żółto.
Czas kwitnienia rośliny przypada na czerwiec-lipiec (czasem do sierpnia). Same kwiaty są drobne, przyjemnie pachną i stanowią pożytek dla zapylaczy.
Owoce to czerwono-brązowawe pestkowce (z jedną podłużną pestką) o kremowo-białym miąższu. Dojrzewają jesienią (IX-XI), często już na bezlistnych pędach; dojrzewają nierównomiernie, przez co na jednym owocu mogą współistnieć ich różne odcienie, a część owoców może nie zdążyć dojrzeć w pełni przed zimą.
Jakie ma wymagania i jak uprawiać głożynę?
Najlepsze jest stanowisko słoneczne, ciepłe i osłonięte, choć głożyna poradzi sobie nieźle też w półcieniu. Podłożem może być typowa, piaszczysto-gliniasta gleba o odczynie obojętnym do lekko zasadowego; roślina nie ma wygórowanych potrzeb glebowych i radzi sobie w przeciętnych ogrodowych ziemiach (unikajmy ciężkiej gleby!). Głożyna dobrze znosi krótkotrwałą suszę i zwykłe ogrodowe warunki wilgotności.
W polskich warunkach głożyna jest umiarkowanie odporna na mróz: wytrzymuje około -18°C, ale bezśnieżne zimy i przy dużej wilgoci nawet mniej silne mrozy potrafią zaszkodzić roślinie.
Warto wiedzieć, że w polskich ogrodach, w początkowych latach roślina zwykle przyrasta wolno, a plonowanie nie jest bardzo obfite. Dodatkowo na plon czeka się zazwyczaj 3-5 lat od posadzenia na miejscu stałym. Warto też sadzić 2 lub więcej okazów – to poprawia zawiązywanie i wielkość plonu.
Pielęgnacja głożyny – podlewanie, nawożenie, cięcie
- Podlewanie – młode rośliny podlewamy regularnie, szczególnie w pierwszych sezonach po posadzeniu; starsze wymagają nawadniania głównie podczas długich okresów bezdeszczowych.
- Nawożenie – jeśli wzbogacimy glebę nawozem podczas sadzenia (np. dosypanie do dołka nawozu organicznego) roślina przez pierwsze lata nie wymaga specjalnego dokarmiania. Później jednak warto traktować głożynę w taki sposób, jak nawozi się krzewy owocowe – np. kompostem i nawozami mineralnymi z potasem i forsforem w składzie.
- Cięcie i prowadzenie – naturalny pokrój bywa nieco "dziki", dlatego głożynę można formować na drzewko (wcześniej rozpoczynając kształtowanie przewodnika), albo prowadzić w szerokiej formie krzewiastej. Co roku wykonujemy cięcie sanitarne: usuwamy pędy przemarznięte, uszkodzone i wrastające do wnętrza korony.
- Zabezpieczenie na zimę – po pierwszych przymrozkach okrywamy młode egzemplarze agrowłókniną lub chochołem i sypiemy przy podstawie grubą warstwę ściółki. Taki termin ogranicza ryzyko zasiedlenia ściółki przez szkodniki.
Choroby i szkodniki – na co uważać?
Głożyna uchodzi za gatunek odporny – w praktyce rzadko choruje i rzadko pada ofiarą typowych szkodników (czasem mszyce i tarczniki; w wilgotne lata plamistości liści), o ile ma odpowiednie stanowisko i dobry drenaż.
Gdzie i w jakim charakterze sadzić głożynę?
Głożyna pospolita to świetny dodatek do aranżacji orientalnych ale też naturalistycznych, a w ogrodach nowoczesnych zagra rolę minimalistycznego, owocującego akcentu. Sprawdzi się też jako ciekawy element przydomowego sadu.
Jujuba najładniej prezentuje się jako soliter – pojedynczy akcent na tle trawnika lub żwiru – choć równie dobrze sprawdzi się w luźnym szpalerze. Dobra rada: w niewielkich ogrodach warto sadzić ją nieco dalej od ścieżek (ze względu na ciernie).
Owoce głożyny zaskakują mnogością zastosowań. Najlepiej je zbierać, gdy ich skórka zaczyna się lekko marszczyć – wtedy miąższ jest najsłodszy i najprzyjemniejszy w konsystencji. Można je jeść na świeżo jak i po ususzeniu. Nadają się do musli, sałatek i ciast jako zamiennik rodzynek. Są dobre do przetworów (kandyzowane, na konfitury, dżemy i kompoty). Przed obróbką zawsze warto usunąć twardą pestkę.
Zdjęcie: Алексей Филатов / AdobeStock