W naturze wiele gatunków kaktusów ma ciernie w odcieniach żółci, pomarańczu, czerwieni czy rudości. To nie sztuczka, tylko cecha odmianowa, dzięki której rośliny potrafią wyglądać naprawdę dekoracyjnie bez żadnej ingerencji człowieka. Ciernie takich roślin są równo zabarwione, a przy nasadzie często jaśniejsze niż na końcówkach, co nadaje im delikatne przejścia kolorów. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy kolor jest nienaturalnie intensywny, a igły wyglądają jak potraktowane zakreślaczem.
Jak rozpoznać malowane kaktusy?
Producenci i hurtownie chętnie sięgają po farbę w sprayu lub barwne lakiery, aby kaktusy wyglądały bardziej "imprezowo". Najczęściej spotyka się odcienie neonowego różu, turkusu, intensywnej purpury czy błyszczące igły posypane brokatem. Taki efekt trudno pomylić z naturą, ale w pośpiechu zakupów wiele osób daje się nabrać.
Dobrym sposobem jest spokojne obejrzenie rośliny z bliska. Jeśli kolor pokrywa nie tylko igły, ale też skórkę kaktusa, wełniste areole, a nawet powierzchnię ziemi, bardzo prawdopodobne, że roślina została spryskana farbą. Przy delikatnym dotknięciu ciernie mogą lekko się kruszyć, a na palcach zostaje pigment. U naturalnie wybarwionych odmian ciernie oczywiście pozostają "czyste".
Czy farba szkodzi kaktusom?
Na pierwszy rzut oka malowany kaktus wygląda jak zwykła roślina w ozdobnym wydaniu. Niestety, taka "stylizacja" nie jest obojętna dla jego zdrowia. Farba, która osiada na skórce i cierniach, może utrudniać oddychanie tkanek i blokować naturalną wymianę gazową. Jeśli dodatkowo zaklei drobne uszkodzenia naskórka, zwiększa ryzyko gnicia i rozwoju chorób grzybowych.
Problem pojawia się także przy dalszej pielęgnacji kaktusów. Nowe igły, które roślina wytwarza w kolejnych latach, będą już miały normalny kolor, podczas gdy stare pozostaną barwne. Kaktus może więc po pewnym czasie wyglądać nierówno i mało estetycznie, a usunięcie starej farby jest praktycznie niemożliwe bez uszkodzenia cierni. W efekcie taka roślina jest często traktowana jak krótkotrwała dekoracja, a nie długowieczny domowy okaz.
Jak wybierać kaktusy o kolorowych igłach?
Zanim kolorowy kaktus trafi do domu, warto poświęcić mu chwilę więcej uwagi. Krótka obserwacja pozwala uniknąć rozczarowania i wybrać roślinę, która będzie zdobiła parapet przez wiele lat, a nie tylko przez jeden sezon.
Na co patrzeć w sklepie
W sklepie ogrodniczym lub markecie warto sprawdzić kilka elementów naraz. Kolor igieł powinien być naturalny, bez efektu fluorescencji i sztucznego połysku. Dobrą wskazówką są także młode ciernie – jeśli są nieco jaśniejsze, a z czasem lekko ciemnieją, to znak, że roślina wybarwia się naturalnie, reagując na światło.
Dlaczego warto stawiać na naturalne okazy
Naturalnie wybarwione kaktusy zwykle rozwijają się lepiej, są odporniejsze i żyją dłużej, ponieważ nie zostały narażone na kontakt z agresywną chemią. Łatwiej też obserwować ich stan zdrowia – każdy nalot, plama czy przebarwienie są widoczne od razu, a nie ukryte pod warstwą barwnika. Wybierając takie rośliny, nie tylko dba się o własny portfel, ale też wysyła sygnał, że bardziej liczy się zdrowa, naturalna roślina niż chwilowy efekt kolorowego gadżetu.
Zdjęcie tytułowe: Towfiqu Barbhuiya / AdobeStock