Egzotyczna, a jednak bezproblemowa
Szeflera drzewkowata (Schefflera arboricola), zwana potocznie drzewkiem parasolowym, pochodzi co prawda z egzotycznych rejonów Azji i Oceanii, ale w uprawie domowej jest zaskakująco wyrozumiała. Jej rozłożyste liście przypominają miniaturowe parasolki i to właśnie one przyciągają wzrok – są błyszczące, symetryczne i naprawdę dekoracyjne.
W naturze potrafi osiągać kilka metrów wysokości, ale w doniczce pozostaje znacznie bardziej kompaktowa. Dobrze czuje się zarówno w nowoczesnym salonie, jak i w biurze czy na klatce schodowej. Jej uniwersalny wygląd sprawia, że pasuje niemal do każdego wnętrza, a przy tym nie wymaga specjalnych warunków do rozwoju.
Co lubi drzewko parasolowe i jak o nie dbać?
Drzewko parasolowe to idealny wybór dla osób, które chcą mieć w domu roślinę efektowną, ale mało kłopotliwą w pielęgnacji. Nie trzeba na nią dmuchać i chuchać, nie kaprysi przy zmianie miejsca, nie choruje i – co równie ważne – świetnie radzi sobie nawet w mniej doświetlonych wnętrzach, o ile nie są zupełnie ciemne.
Jeśli szukasz rośliny, która wprowadzi do wnętrza nutę tropikalnej elegancji, ale nie będzie wymagała codziennej uwagi – szeflera będzie strzałem w dziesiątkę. Ale wcześniej przeczytaj, co lubi i jak o nią dbać.
Gdzie ją postawić, żeby rosła jak szalona?
Najlepiej radzi sobie w jasnym miejscu z rozproszonym światłem, ale bez bezpośredniego słońca. Zbyt ciemne stanowisko spowoduje, że zacznie tracić liście i przestanie rosnąć. Z kolei silne promienie mogą poparzyć delikatne blaszki liściowe.
Stała temperatura w granicach 18–25°C to jej klimat idealny. Unikaj przeciągów i nagłych zmian temperatury – choć szeflera nie jest kapryśna, źle znosi przeciągi, a zbyt chłodne powietrze potrafi wywołać zrzucanie liści.
Podlewanie i nawożenie? Lepiej rzadziej niż za często
Jedną z największych zalet szeflery jest jej odporność na krótkotrwałe przesuszenie. To doskonała wiadomość dla zapominalskich! Ziemia w doniczce powinna przeschnąć między podlewaniami – nadmiar wody to największy wróg tej rośliny, bo może prowadzić do gnicia korzeni.
W okresie wzrostu, czyli od wiosny do jesieni, podlewaj ją umiarkowanie – zwykle raz w tygodniu wystarczy. Zimą ogranicz ilość wody, dostosowując ją do niższego zapotrzebowania rośliny. Jeśli masz twardą wodę z kranu, warto ją odstawić lub filtrować – szeflera odwdzięczy się pięknymi liśćmi.
W sezonie warto sięgnąć po nawóz do roślin zielonych, najlepiej raz na 2–3 tygodnie. Zimą odżywianie nie jest konieczne – roślina wchodzi wtedy w stan spoczynku i nie potrzebuje dodatkowego wsparcia.
A co z przycinaniem, formowaniem, przesadzaniem i rozmnażaniem? To też łatwe!
Zbyt wybujałe pędy można bez obaw przycinać, co dodatkowo pobudza roślinę do rozkrzewiania. Dzięki temu łatwo uformujesz bardziej zwarty pokrój lub ciekawą formę miniaturowego drzewka. Najlepiej robić to na wiosnę, używając czystego, ostrego sekatora.
Rozmnażanie szeflery również nie sprawia większych trudności. Wystarczy pobrać zdrowe wierzchołkowe sadzonki pędowe, ukorzenić je w wodzie lub wilgotnym podłożu i poczekać kilka tygodni na rozwój korzeni. To świetny sposób na uzyskanie nowych roślin do domu lub na prezent.
Przesadzanie wykonuj co 2–3 lata, najlepiej wczesną wiosną, gdy roślina zaczyna nowy cykl wzrostu. Zadbaj o doniczkę z odpływem i lekkie, przepuszczalne podłoże – może być uniwersalne, z dodatkiem perlitu lub piasku, by ułatwić odpływ nadmiaru wody.