Kwiat u zamiokulkasa – co to właściwie jest?
Zamiokulkas zamiolistny to jeden z najbardziej cenionych „żelaznych” kwiatów doniczkowych. Zachwyca intensywnie zielonymi liśćmi, niewielkimi wymaganiami i odpornością na zaniedbania. Ale kwitnienie? Dla wielu to całkowite zaskoczenie.
Kwiat zamiokulkasa przypomina niepozorną kolbę otoczoną liściowatą pochwą – podobnie jak u skrzydłokwiatu. Może mieć barwę kremową, żółtawą lub jasnozieloną. Nie wygląda spektakularnie, często wręcz pozostaje niezauważony wśród liści. Co ciekawe, roślina wytwarza go u nasady pędów, nisko przy podłożu.
To naturalna forma rozmnażania tej rośliny. Ale w warunkach domowych zamiokulkas zakwita bardzo rzadko, bo wymaga do tego niemal idealnych warunków. Jeśli więc go masz – to znak, że robisz coś bardzo dobrze!
Kiedy zamiokulkas decyduje się na kwitnienie?
Zamiokulkas nie należy do roślin, które regularnie cieszą kwiatami. Wręcz przeciwnie – kwitnie dopiero wtedy, gdy uzna, że wszystko wokół sprzyja jego rozwojowi. A co to znaczy?
Kwiat pojawi się tylko wtedy, gdy zapewnisz roślinie optymalne warunki:
-
dużo rozproszonego światła,
-
ciepłe otoczenie (najlepiej 18–24°C),
-
regularne, ale oszczędne podlewanie,
-
dobra przepuszczalność podłoża,
-
brak przeciągów i nagłych zmian temperatury.
Jeśli zamiokulkas poczuje się naprawdę komfortowo – odwdzięczy się właśnie kwiatem. Niektóre egzemplarze kwitną dopiero po kilku lub kilkunastu latach od posadzenia!
Czy to dobry znak? Czy kwitnienie zamiokulkasa może być problemem dla rośliny?
Zamiokulkas wypuszczający kwiat to sygnał zdrowej i szczęśliwej rośliny, a nie powód do zmartwień. W przeciwieństwie do niektórych sukulentów czy roślin jednorocznych, zamiokulkas nie kończy życia po kwitnieniu.
Kwiat nie osłabia rośliny w sposób zauważalny. Nie wpływa negatywnie na liście, nie przyspiesza obumierania – choć oczywiście wymaga pewnych nakładów energetycznych.
Jeśli więc kwitnienie wystąpiło samoistnie – traktuj to jak komplement od rośliny.
Obcinać czy nie? Co zrobić z kwiatem zamiokulkasa?
Nie ma obowiązku usuwania kwiatu. Możesz zostawić go tak długo, jak chcesz – zwłaszcza jeśli ci nie przeszkadza. Gdy przekwitnie, zaschnie samodzielnie i można go wtedy łatwo oderwać lub przyciąć u nasady.
Warto jednak pamiętać, że:
-
kwiat nie ma właściwości ozdobnych,
-
w pomieszczeniu o słabej wentylacji może wydzielać nieprzyjemny zapach, szczególnie w fazie przekwitania,
-
może zacząć gnić, jeśli ma kontakt z wilgotnym podłożem.
Dlatego najlepiej po prostu usunąć go, gdy zacznie wyglądać nieestetycznie. Cięcie ostrym, czystym sekatorem zapobiegnie infekcjom i ułatwi regenerację.
Jak sprawić, by zamiokulkas zakwitł ponownie?
Masz apetyt na więcej? Choć nie ma gwarancji, że zamiokulkas powtórzy swój kwitnący sukces, warto kontynuować dotychczasową pielęgnację i zadbać o drobiazgi.
Kluczowe jest światło – im więcej, tym lepiej (ale nie bezpośrednie słońce). Zbyt ciemne miejsce to najczęstszy powód braku kwitnienia.
Kolejna sprawa to drenaż i umiarkowane podlewanie. Zamiokulkas nie znosi stojącej wody i zbyt mokrego podłoża. Lepiej podlewać rzadziej niż za często.
Zimą warto zapewnić roślinie okres spoczynku – ograniczyć podlewanie i przenieść ją w chłodniejsze, ale jasne miejsce. To może pobudzić ją do kwitnienia w kolejnym sezonie.
Zdjęcie tytułowe: Irina Ermakova / Adobe Stock