Chryzantemy kupowane przed Wszystkimi Świętymi często trafiają od razu na cmentarz, gdzie muszą poradzić sobie z chłodem, deszczem, wiatrem, a czasem również z pierwszymi przymrozkami. Nie mamy też możliwości codziennego sprawdzania ich stanu. Dlatego warto wybierać egzemplarze, które są nie tylko efektowne w dniu zakupu, ale mają jeszcze przed sobą sporą część kwitnienia.
Cała kula kwiatów wygląda najpiękniej, ale nie zawsze warto ją wybierać
Pierwszy odruch? Sięgnąć po chryzantemę, która ma najwięcej rozwiniętych kwiatów. Jeśli jednak roślina ma dekorować grób przez dłuższy czas, lepszym wyborem będzie egzemplarz z częścią kwiatów rozwiniętych i dużą liczbą dobrze wykształconych pąków.
Rośliny będące już w pełni kwitnienia mogą wyglądać spektakularnie podczas zakupu, ale ich najstarsze kwiaty szybciej zaczną brązowieć i zasychać. Z kolei chryzantema pokryta wyłącznie bardzo małymi, zielonymi pąkami również nie zawsze jest idealna, szczególnie późną jesienią. Przy niskich temperaturach rozwój kwiatów wyraźnie zwalnia, dlatego dobrze, gdy część pąków pokazuje już kolor płatków. To znak, że powinny stopniowo się otwierać.
Zajrzyj pod kwiaty. Liście powiedzą o roślinie więcej niż efektowna góra
Gęsta kopuła kwiatów może skutecznie ukrywać problemy znajdujące się niżej. Rozsuń więc delikatnie pędy i obejrzyj środek rośliny. Liście powinny być jędrne, zdrowe i równomiernie wybarwione, bez dużej liczby żółtych, zaschniętych lub pokrytych plamami fragmentów.
Pojedynczy uszkodzony liść nie musi być powodem do rezygnacji z zakupu, ale masowe żółknięcie, więdnięcie czy brunatne plamy mogą świadczyć o osłabieniu rośliny albo problemach wynikających z niewłaściwego podlewania. Zwróć uwagę również na pędy. Powinny być sztywne, dobrze rozgałęzione i tworzyć zwartą bryłę, a nie pokładać się pod ciężarem kwiatów.
Podnieś doniczkę przed zakupem. Przesuszoną chryzantemę łatwo rozpoznać
Stan podłoża ma ogromne znaczenie, ponieważ chryzantemy tworzą dużą masę liści i kwiatów, przez co potrafią szybko zużywać wodę. Warto dotknąć ziemi lub po prostu podnieść doniczkę. Bardzo lekka donica i odstające od jej ścian podłoże mogą oznaczać mocno przesuszoną bryłę korzeniową.
Nie lepiej wygląda sytuacja, gdy ziemia jest stale rozmoknięta, a doniczka ciężka od wody. Korzenie potrzebują również powietrza, dlatego długotrwałe zalanie osłabia roślinę i zwiększa ryzyko gnicia. Najlepszy egzemplarz ma lekko wilgotne, ale nie błotniste podłoże i nie wykazuje oznak więdnięcia.
Wielkie kwiaty robią wrażenie, ale jesienna pogoda szybciej je niszczy
Przy wyborze chryzantemy warto pomyśleć także o miejscu, w którym zostanie ustawiona. Jeśli grób jest odsłonięty na deszcz i wiatr, bardzo duże, mocno wypełnione kwiatostany mogą szybciej tracić atrakcyjny wygląd. Zbierają dużo wody, stają się ciężkie, a płatki mogą się sklejać i brązowieć.
Drobniejsze, liczne kwiaty często lepiej znoszą kapryśną jesienną pogodę i nawet po uszkodzeniu pojedynczych kwiatostanów cała roślina nadal wygląda dekoracyjnie. Jeśli natomiast chryzantema będzie stała w miejscu częściowo osłoniętym od deszczu, można bez większych obaw postawić również na odmiany wielkokwiatowe.
Nie czekaj, aż liście zaczną zwisać. Po ustawieniu na grobie sprawdź jedną rzecz
Nawet najlepsza chryzantema szybko straci urodę, jeśli zabraknie jej wody. Po ustawieniu donicy warto sprawdzić podłoże i w razie potrzeby roślinę podlać. Szczególnie szybko przesychają duże, mocno rozrośnięte egzemplarze sprzedawane w stosunkowo niewielkich pojemnikach.
Jesienią nie należy jednak podlewać ich „na zapas”. Podłoże powinno pozostawać umiarkowanie wilgotne, a nadmiar wody musi mieć możliwość odpłynięcia z doniczki. Jeśli osłonka nie ma otworów odpływowych, podczas długotrwałego deszczu może zamienić się w pojemnik pełen wody, co zdecydowanie nie służy korzeniom.