Co to jest test kiełkowania nasion i dlaczego warto go zrobić przed sezonem?
Test kiełkowania to najszybsza i najtańsza metoda sprawdzenia, czy nasiona mają jeszcze zdolność do kiełkowania. Nawet jeśli wyglądają dobrze i były przechowywane w suchym miejscu, nie oznacza to, że wciąż są żywotne. Czas, wilgoć, temperatura – wszystkie te czynniki wpływają na kondycję nasion. Zanim wysiejesz je do gruntu albo na rozsadnik, warto upewnić się, że ich siła kiełkowania jest wystarczająca.
Wystarczy kilka dni i ręcznik papierowy, by mieć jasność. Dzięki temu nie zmarnujesz miejsca w ogrodzie ani czasu na pielęgnację roślin, które w ogóle nie wzejdą.
Jakie nasiona warto przetestować?
Przede wszystkim te stare, które zalegają w szufladzie od kilku sezonów. Jeśli nie masz pewności, z którego roku pochodzi opakowanie, lub minął już podany przez producenta termin przydatności, nie ryzykuj – przetestuj je. Dotyczy to zarówno warzyw, jak i kwiatów czy ziół.
Niektóre gatunki, jak marchew, pietruszka czy cebula, szybko tracą zdolność kiełkowania. Inne, jak ogórki, pomidory czy rzodkiewka, są trwalsze. Mimo to każda partia nasion może zachowywać się inaczej – dlatego zawsze warto sprawdzić konkretne nasiona, które planujesz wysiać.
Jak zrobić domowy test kiełkowania starych nasion?
Najlepiej wykonać test na 10 nasionach – to optymalna liczba, która pozwala łatwo przeliczyć wynik na procenty. Jeśli wykiełkuje 8 z 10, oznacza to 80% zdolności kiełkowania. Taki wynik daje zielone światło do siewu – wystarczy nieco zagęścić wysiew, by zrekompensować stratę. Jeśli wykiełkuje tylko 2–3 nasiona, lepiej nie ryzykować.
Co będzie potrzebne?
- 10 nasion danego gatunku,
- dwa kawałki papierowego ręcznika (niestrzępiącego się),
- woda (najlepiej przegotowana, ostudzona),
- szczelna torebka foliowa (strunowa) lub plastikowy pojemnik.
Krok po kroku
-
Zmocz ręcznik i lekko go odciśnij, aby był wilgotny, ale nie ociekający.
-
Rozłóż nasiona równomiernie na jednej połowie ręcznika.
-
Przykryj je drugą połową i delikatnie dociśnij.
-
Włóż cały pakiet do torebki strunowej lub pojemnika i szczelnie zamknij.
-
Umieść w ciepłym miejscu – najlepiej o temperaturze 20–24°C (np. przy kaloryferze).
-
Codziennie sprawdzaj wilgotność papieru i uważaj na ewentualną pleśń.
-
Po 5–10 dniach policz, ile nasion wykiełkowało.
Im szybciej i równiej wykiełkują, tym wyższa jakość materiału. Jeśli po kilku dniach nie widać żadnego kiełka, niestety nasiona są martwe.
Jak interpretować wynik testu? Jak planować siew?
Jeśli zdolność kiełkowania wynosi 90% lub więcej, możesz siać normalnie. Gdy wynik oscyluje wokół 60–70%, zwiększ gęstość siewu, by uzyskać pożądany efekt. Poniżej 50% lepiej zrezygnować z użycia nasion, chyba że są to gatunki trudne do zdobycia lub bardzo cenne – wtedy warto wysiać je próbnie w większej ilości i po prostu selekcjonować sadzonki.
Test nie tylko oszczędza pieniądze, ale pozwala też świadomie zaplanować zakupy. Jeśli kilka opakowań okaże się bezużytecznych, masz jeszcze czas, by uzupełnić zapasy i nie stracić sezonu.
Jak przechowywać nasiona, by służyły jak najdłużej?
Pozytywny wynik testu to jedno, ale warto też wiedzieć, jak dbać o nasiona w kolejnych sezonach. Najlepszym miejscem przechowywania jest chłodne, suche i ciemne miejsce, z dala od wilgoci i wahań temperatury. Papierowe opakowania można schować do szklanego słoika z zakrętką lub puszki, by ograniczyć dostęp powietrza.
Im niższa wilgotność i temperatura, tym wolniej nasiona się starzeją. Nigdy nie zostawiaj ich w szklarni, altanie czy kuchni, gdzie panują zmienne warunki.