Za dużo „zielonego”? Kompost robi się mokry i zbity
Do składników zielonych zalicza się przede wszystkim świeżą trawę, miękkie resztki roślin, obierki warzyw i owoców czy świeże chwasty bez nasion. Są wilgotne i bogate w azot, dlatego szybko pobudzają rozkład – ale wrzucone w dużej ilości mogą zbić się w ciężką, pozbawioną powietrza masę.
Najłatwiej rozpoznać problem po zapachu. Jeśli po otwarciu kompostownika zamiast ziemistej woni pojawia się zapach kiszonki, amoniaku albo gnijącej materii, zajrzyj głębiej. Mokre warstwy skoszonej trawy często sklejają się tak mocno, że tlen prawie do nich nie dociera.
Nie musisz wyrzucać zawartości kompostownika. Dodaj suchego materiału brązowego – rozdrobnionych suchych liści, słomy, drobnych gałązek albo pociętej, niezadrukowanej tektury – i delikatnie przemieszaj warstwy. Więcej przykładów dobrych składników znajdziesz w poradniku o tym, co najlepiej dodawać do kompostu.
Za dużo suchych liści i gałązek? Pryzma może po prostu stać
Jesienią łatwo popełnić odwrotny błąd. Do kompostownika trafiają całe worki suchych liści, zdrewniałe łodygi i gałązki, ale prawie nie ma w nim świeżej, wilgotnej materii.
Taka pryzma jest lekka, sucha i długo wygląda niemal tak samo. Brązowe składniki dostarczają dużo węgla, ale do sprawnego rozkładu potrzebna jest również materia bogatsza w azot i odpowiednia wilgotność.
Dodaj więc trochę świeżych odpadów roślinnych lub kuchennych i wymieszaj je z suchą masą. Nie trzeba przy tym obsesyjnie odmierzać każdego wiadra. Najważniejsze, aby kompost nie składał się miesiącami niemal wyłącznie z jednego rodzaju materiału.
Kompost śmierdzi? Brakuje mu powietrza
Nawet dobrze dobrane składniki mogą zacząć gnić, jeżeli masa mocno się ubije. Mikroorganizmy odpowiedzialne za prawidłowe kompostowanie potrzebują tlenu, dlatego zbite warstwy trzeba od czasu do czasu rozluźnić.
Nie oznacza to konieczności wyjmowania całej zawartości. W mniejszym kompostowniku można w kilku miejscach wbić widły i lekko unieść materiał. Przy większej pryzmie skuteczniejsze będzie częściowe przerzucenie warstw. Dokładniej wyjaśniamy to w poradniku o przerzucaniu i napowietrzaniu kompostu.
Jesienią zwróć szczególną uwagę na skoszoną trawę i mokre liście. Gruba, sklejona warstwa tych materiałów bardzo szybko ogranicza dostęp powietrza.
Za mokro albo za sucho? Zrób prosty test dłonią
Kompost powinien być wilgotny, ale nie ociekający wodą. Weź garść materiału ze środka pryzmy i ściśnij ją w dłoni. Jeżeli jest zupełnie sucha i rozsypuje się, kompost potrzebuje wilgoci. Jeśli jest ciężka, mazista i można z niej wycisnąć wodę, jest jej za dużo.
Suchą pryzmę zwilżaj stopniowo podczas mieszania, zamiast zalewać ją jednorazowo dużą ilością wody. Mokrej nie podlewaj – dodaj suchych, strukturalnych składników i popraw dostęp powietrza. Przydatny jest też dokładniejszy poradnik o tym, jak sprawdzić wilgotność kompostu i kiedy go podlewać.
Pamiętaj też, że w październiku i listopadzie kompost naturalnie zwalnia wraz ze spadkiem temperatury. Jeśli nie śmierdzi, nie jest przesuszony ani zalany i ma urozmaicony skład, wolniejsza praca nie musi oznaczać błędu. Jesienią najważniejsze jest utrzymanie równowagi – resztę zrobią mikroorganizmy, choć chłód da im mniej energii niż latem.