Jesienią szklarnia nagrzewa się w słońcu, natomiast po zmroku szybko stygnie. Zgromadzona w powietrzu para wodna osiada wtedy na chłodnych szybach, poliwęglanie, folii i roślinach. Samo krótkotrwałe zaparowanie osłony jest naturalne. Problem zaczyna się, gdy krople utrzymują się przez większą część dnia, liście pozostają mokre, a wewnątrz pojawia się stęchły zapach.
Wietrz krótko, ale regularnie
Jesienią nie trzeba pozostawiać drzwi otwartych od rana do wieczora. Mogłoby to nadmiernie wychłodzić pomidory, paprykę, sałatę lub późne zioła. Najlepiej wybrać suchą, możliwie ciepłą część dnia – zwykle późny ranek lub wczesne popołudnie.
Otwórz drzwi oraz przeciwległe okno dachowe albo boczny wywietrznik. Krótki przeciąg skuteczniej wymienia powietrze niż uchylone przez wiele godzin jedno niewielkie okno. W chłodny dzień wystarczy kilkanaście minut; przy słonecznej pogodzie osłona może pozostać otwarta dłużej. Zamknij ją przed wieczornym spadkiem temperatury.
Dokładne zasady kontrolowania wilgotności i wietrzenia szklarni warto dopasować do uprawianych roślin oraz pogody, zamiast kierować się jedną sztywną godziną.
Podlewanie rano ogranicza nocne skraplanie
Podlewanie wieczorem sprawia, że mokra gleba przez całą noc oddaje wilgoć do zamkniętego wnętrza. Jesienią podlewaj więc rano, bezpośrednio przy podłożu, używając konewki bez sitka albo sprawnej linii kroplującej. Nie polewaj liści i nie zraszaj wnętrza szklarni.
Rośliny rosną już wolniej, a chłodna ziemia wysycha znacznie później niż latem. Przed kolejnym podlewaniem sprawdź podłoże palcem na głębokości kilku centymetrów. Sucha powierzchnia nie zawsze oznacza, że głębiej brakuje wody.
Usuń również wodę stojącą w podstawkach i zagłębieniach folii. Jeżeli w szklarni nie ma już roślin, odłącz nawadnianie, opróżnij przewody i przygotuj instalację do zimy podczas porządków po zakończeniu upraw pod osłonami.
Mokre resztki szybko stają się źródłem chorób
Wysoka wilgotność, chłód i słaby przepływ powietrza sprzyjają między innymi szarej pleśni. Codziennie zbieraj opadłe liście, pęknięte owoce i zamierające pędy. Nie czekaj, aż pokryją się puszystym nalotem.
Przejrzyj szczególnie dolne części roślin. Liście leżące na ziemi lub dotykające mokrej ściany warto usunąć czystym narzędziem. Przerzedzenie nadmiernie zagęszczonych pędów poprawi przepływ powietrza, ale jesienią nie wykonuj jednorazowo bardzo silnego cięcia.
Nie zostawiaj też wiader z wodą, mokrych worków ani nasiąkniętych mat. Każde dodatkowe źródło parowania utrudnia osuszenie szklarni przed nocą.
Kiedy krople oznaczają większy problem?
Jeżeli woda kapie przez cały dzień mimo wietrzenia, sprawdź, czy podłoże nie jest stale zalewane oraz czy odpływ wokół konstrukcji działa prawidłowo. Warto skontrolować przecieki w dachu, niedrożne rynienki i miejsca, przez które deszcz wpływa do środka.
Po usunięciu ostatnich roślin dokładnie opróżnij wnętrze, umyj osłony i usuń chore resztki. Następnie oceń mocowania szyb, folię oraz konstrukcję, korzystając z instrukcji przygotowania szklarni do zimowych warunków.
Jesienna szklarnia nie musi być całkowicie sucha o świcie. Powinna jednak wysychać po rozpoczęciu dnia. Codzienna wymiana powietrza, poranne podlewanie i szybkie usuwanie resztek zwykle wystarczą, aby krople nie zmieniły osłony w wilgotną pułapkę dla roślin.