Trawa przyzwyczajona do wygody gorzej znosi upały. Winne jest podlewanie
Latem wielu właścicieli ogrodów reaguje na wysokie temperatury automatycznie – codziennie uruchamiają zraszacze na kilka minut. Trawnik rzeczywiście wygląda wtedy świeżo, ale tylko przez pewien czas. Problem pojawia się wtedy, gdy nadejdzie susza lub zabraknie czasu na regularne podlewanie.
Dlaczego codzienne podlewanie trawnika nie jest najlepszym pomysłem?
Trawa rozwija korzenie tam, gdzie znajduje wodę. Jeśli każdego dnia dostaje niewielką ilość wilgoci, która dociera jedynie do kilku centymetrów gleby, nie ma powodu, by szukać jej głębiej. W efekcie powstaje płytki system korzeniowy, który dobrze funkcjonuje tylko wtedy, gdy powierzchnia ziemi pozostaje stale wilgotna.
To właśnie dlatego trawniki podlewane codziennie po trochu często wyglądają dobrze w normalnych warunkach, ale bardzo szybko tracą kolor podczas upałów. Gdy wierzchnia warstwa gleby przeschnie, korzenie nie są w stanie pobierać wody z głębszych partii podłoża. Efekt? Żółknięcie, przesychanie i utrata kondycji murawy pojawiają się znacznie szybciej niż na trawnikach podlewanych rzadziej, ale obficiej.
Głębokie podlewanie zachęca korzenie do wzrostu
Znacznie korzystniejszą strategią jest rzadsze, ale obfitsze nawadnianie. Wtedy woda przesiąka głębiej i dociera do strefy korzeniowej znajdującej się niżej. Trawa odpowiada na takie warunki rozwojem korzeni w głąb gleby.
Im głębiej sięgają korzenie, tym większy zapas wilgoci może wykorzystać trawnik podczas suszy. Dzięki temu murawa dłużej zachowuje zielony kolor, lepiej znosi wysokie temperatury i nie reaguje tak gwałtownie na kilkudniowy brak opadów.
To jeden z powodów, dla których profesjonalnie utrzymywane trawniki są zwykle podlewane rzadziej, ale bardziej intensywnie. Celem nie jest codzienne zwilżanie powierzchni, lecz dostarczenie odpowiedniej ilości wody do głębszych warstw podłoża.
Jak podlewać trawnik podczas upałów?
Najlepiej podlewać rzadziej, ale tak, aby gleba została dobrze nawodniona. Częstotliwość zależy od rodzaju podłoża, temperatury i ilości opadów, jednak w większości ogrodów sprawdza się zasada, że jedno porządne podlewanie jest korzystniejsze niż kilka krótkich sesji rozłożonych w ciągu dnia.
Warto również pamiętać o porze nawadniania. Najlepsze efekty daje podlewanie wcześnie rano, gdy temperatura jest niższa, a parowanie ograniczone. Dzięki temu więcej wody trafia do gleby, zamiast od razu unosić się do atmosfery.
Nie tylko ilość wody ma znaczenie
Jeżeli trawnik ma dobrze radzić sobie podczas letnich upałów, warto zadbać również o odpowiednią wysokość koszenia. Zbyt nisko skoszona murawa szybciej traci wilgoć i jest bardziej narażona na stres związany z wysoką temperaturą. Nie bez znaczenia pozostaje także regularne napowietrzanie gleby oraz dostarczanie materii organicznej poprawiającej jej zdolność do zatrzymywania wody.
Dzięki takim działaniom korzenie mogą rozwijać się głębiej, a sam trawnik staje się bardziej odporny na niekorzystne warunki pogodowe.