Pelargonia nadal jest obsypana kwiatami? Jedna mroźna noc może ją zniszczyć
Pelargonie mogą długo zdobić balkon jesienią, szczególnie przy słonecznej pogodzie i osłoniętym stanowisku. Są jednak wrażliwe na mróz, a silniejszy przymrozek może zakończyć ich życie. Nie warto czekać, aż liście i pędy sczernieją. Rośliny przeznaczone do zimowania zabierz przed zapowiadanymi przymrozkami.
Termin zależy od pogody w Twojej okolicy, a nie od jednej daty w kalendarzu. Jeśli nadal kwitną, usuń kwiatostany podczas przygotowywania do przechowania. Zachowanie zdrowej rośliny ma teraz większe znaczenie niż kilka dodatkowych dni dekoracji.
Papierowa torba pozwala zimować pelargonii bez ziemi
Pelargonie można przechować z odsłoniętymi korzeniami, bez doniczki i podłoża. Po wyjęciu z ziemi trafiają do papierowej torby, która przepuszcza powietrze. To sposób przydatny przy ograniczonej przestrzeni, szczególnie do wypróbowania na mocnych pelargoniach rabatowych. Nie gwarantuje jednak przetrwania każdego egzemplarza.
Najważniejsze jest pomieszczenie: chłodne, suche, przewiewne i zabezpieczone przed mrozem, najlepiej o temperaturze około 7–10°C. Może to być chłodna piwnica, zamknięta weranda albo garaż, jeśli rzeczywiście utrzymuje odpowiednią temperaturę. Nazwa pomieszczenia nie wystarczy – sprawdź warunki termometrem. Torba nie ochroni korzeni przed zamarznięciem.
Jeśli masz jasne, chłodne miejsce i wystarczająco dużo przestrzeni, możesz wybrać tradycyjne zimowanie pelargonii w doniczkach. Wówczas pielęgnacja wygląda inaczej niż przy przechowywaniu z gołymi korzeniami.
Przygotowanie pelargonii do zimowania krok po kroku
Do zimowania wybierz zdrowe, silne rośliny. Te z gnijącymi pędami, objawami chorób lub licznymi szkodnikami nie nadają się do wspólnego przechowywania. Przed przeniesieniem obejrzyj również spody liści i nasady pędów.
Następnie przygotuj rośliny:
- Ostrożnie wyjmij pelargonię z pojemnika. Rozluźnij podłoże, zamiast ciągnąć za pędy.
- Delikatnie otrząśnij ziemię z korzeni. Nie szarp ich, próbując usunąć każdą drobinę podłoża.
- Usuń kwiatostany, opadłe liście i martwe fragmenty. Silniejsze cięcie zdrowych pędów można pozostawić do wiosny.
- Włóż roślinę luźno do dużej, suchej papierowej torby. Nie upychaj wielu egzemplarzy razem.
- Pozostaw otwór torby niezaciśnięty. Ustaw ją w przygotowanym chłodnym miejscu i oznacz odmianę lub kolor kwiatów.
Nie zastępuj papieru szczelnym workiem foliowym. Ograniczona wymiana powietrza i zatrzymana wilgoć zwiększają ryzyko problemów podczas przechowywania.
Zimą kontroluj pędy i korzenie
Opadanie i zasychanie liści jest przy tej metodzie spodziewane. Mogą też zamierać końcówki pędów. Ważne, aby pozostałe części rośliny zachowały żywe, jędrne tkanki.
Co kilka tygodni zajrzyj do torby, usuń opadłe resztki i sprawdź, czy nie pojawiły się pleśń, miękkie fragmenty albo silne marszczenie pędów. Nie wlewaj wody do torby. Przy wyraźnym przesychaniu można zastosować okresowe namoczenie samych korzeni, a następnie dokładnie je odsączyć przed ponownym przechowaniem. Zimowanie bez ziemi wymaga obserwacji – nie polega na odłożeniu rośliny i zapomnieniu o niej.
W marcu pelargonia wraca do doniczki
W marcu wyjmij rośliny i przytnij zaschnięte części do zdrowej, żywej tkanki. Posadź pelargonie w świeżym, przepuszczalnym podłożu, podlej i pozwól nadmiarowi wody odpłynąć. Następnie ustaw je w jasnym miejscu. Kolejne podlewanie dopasuj do przesychania ziemi.
Na balkon wracają dopiero po ustąpieniu ryzyka przymrozków, po stopniowym przyzwyczajeniu do warunków zewnętrznych. Jeśli szczególnie zależy Ci na ulubionej odmianie, część roślin możesz przechować inną metodą. Zimowanie w papierowej torbie oszczędza miejsce, ale powodzenie zależy przede wszystkim od kondycji pelargonii i warunków przechowywania.