Błędy w przechowywaniu drewna do kominka. Jak i gdzie układać, by schło a nie gniło?

Błędy w przechowywaniu drewna do kominka. Jak i gdzie układać, by schło a nie gniło?
Fot. dsbedarieva / Adobe Stock

Drewno opałowe może leżeć pod dachem przez wiele miesięcy, a mimo to wciąż być wilgotne, pleśnieć albo zacząć gnić. Najczęściej winny nie jest gatunek drewna, lecz złe miejsce i sposób ułożenia stosu. Szczapy potrzebują ochrony przed deszczem, ale jednocześnie stałego przepływu powietrza i odizolowania od wilgotnego podłoża. Szczelna plandeka, piwnica bez wentylacji albo stos ułożony bezpośrednio na ziemi mogą skutecznie zatrzymać proces schnięcia.

Streszczenie artykułu
Drewno kominkowe najlepiej schnie pod zadaszeniem, w miejscu przewiewnym i odizolowanym od wilgotnego gruntu. Najczęstsze błędy to układanie szczap bezpośrednio na ziemi, szczelne owijanie stosu plandeką oraz przechowywanie świeżego drewna w zamkniętych, wilgotnych pomieszczeniach. Polana powinny być rozłupane i ułożone tak, aby powietrze mogło swobodnie przepływać między nimi. Do spalania najlepiej przeznaczać drewno o wilgotności poniżej około 20%, co w przypadku wielu gatunków wymaga przynajmniej kilkunastu miesięcy sezonowania. Wybierając miejsce na stos, trzeba również pamiętać o wymaganej odległości od granicy sąsiedniej działki.

Dlaczego drewno do kominka gnije zamiast schnąć?

Żeby drewno traciło wilgoć, woda znajdująca się w jego wnętrzu musi stopniowo odparowywać. Potrzebne są do tego przede wszystkim przepływ powietrza, ochrona przed ponownym zamakaniem i brak kontaktu z wilgotnym gruntem.

Jeżeli polana zostaną zamknięte w wilgotnym miejscu albo szczelnie owinięte folią, odparowana woda nie ma dokąd uciec. W efekcie wilgotność wokół drewna pozostaje wysoka, a zamiast sezonowania pojawiają się pleśń, przebarwienia i z czasem rozkład.

Właśnie dlatego dobrze zaprojektowana drewutnia powinna chronić opał od góry, ale pozostawiać mu dostęp powietrza. Pełne ściany ze wszystkich stron mogą bardziej przeszkadzać niż pomagać.

Błąd 1. Drewno leży bezpośrednio na ziemi

To jeden z najprostszych sposobów na zawilgocenie dolnej części stosu. Gleba długo utrzymuje wodę po deszczu, a drewno pozostające w bezpośrednim kontakcie z podłożem może ją chłonąć.

Pierwsza warstwa szczap powinna znajdować się nad ziemią. Można ułożyć ją na paletach, legarach, ruszcie albo innym stabilnym podwyższeniu, które jednocześnie umożliwia przepływ powietrza od spodu.

Nie wystarczy więc znaleźć suchego miejsca w ogrodzie i ułożyć stosu na trawie. Po kilku miesiącach najbardziej problematyczne mogą okazać się właśnie polana znajdujące się na samym dole.

Błąd 2. Cały stos jest szczelnie owinięty plandeką

Plandeka dobrze chroni przed deszczem, ale tylko wtedy, gdy jest właściwie używana. Nie należy owijać nią całego stosu aż do ziemi.

Szczelne przykrycie ogranicza wentylację i zatrzymuje wilgoć wydostającą się z drewna. Zamiast schnąć, polana zaczynają się „pocić”, a pod osłoną tworzą się dobre warunki do rozwoju pleśni.

Najlepiej zabezpieczyć przede wszystkim górę stosu, pozostawiając boki otwarte. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest stały daszek lub przewiewna wiata.

Błąd 3. Drewno stoi w najciemniejszym i najbardziej wilgotnym kącie działki

Przestrzeń za garażem może wydawać się idealna, bo stos nie przeszkadza i jest niewidoczny. Jeśli jednak niemal nie dociera tam słońce i powietrze stoi w miejscu, drewno będzie schło znacznie wolniej.

Najlepsze jest miejsce suche, przewiewne i możliwie dobrze nasłonecznione, zabezpieczone przed opadami. W praktyce przepływ powietrza jest bardzo ważny, dlatego przewiewna wiata sprawdza się lepiej niż szczelnie zamknięta szopa.

Jeśli dopiero przygotowujesz zapas opału, znaczenie ma również sam wybór materiału, ponieważ rodzaj drewna, jego wilgotność i sposób przygotowania wpływają na późniejsze spalanie w kominku.

Błąd 4. Szczapy są upchane tak ciasno, że nie krąży między nimi powietrze

Drewno powinno tworzyć stabilny stos, ale nie zwartą ścianę pozbawioną przewiewu. Między polanami powinny pozostawać niewielkie szczeliny, przez które przepływa powietrze.

Szczególnie źle schną całe, grube i nierozłupane kawałki. Rozłupanie zwiększa powierzchnię, przez którą może odparowywać wilgoć, dlatego przygotowanie drewna do sezonowania warto rozpocząć odpowiednio wcześnie.

Praktyczne jest także układanie drewna partiami, aby świeżego opału nie mieszać bez potrzeby z dobrze wysezonowanym.

Czy drewno może schnąć w garażu albo piwnicy?

Tylko wtedy, gdy pomieszczenie jest suche i bardzo dobrze wentylowane. Typowa wilgotna piwnica czy zamknięty garaż bez wymiany powietrza nie są dobrym miejscem do suszenia świeżego drewna.

Do zamkniętego pomieszczenia lepiej przenosić opał już wysuszony niż liczyć, że mokre szczapy właśnie tam szybko stracą wodę.

Nie warto też gromadzić dużego zapasu drewna bezpośrednio przy kominku. Polana przyniesione z ogrodu mogą kryć pod korą zimujące owady, które po ogrzaniu stają się aktywne, dlatego do domu lepiej wnosić niewielką ilość drewna przeznaczoną do bieżącego spalania.

Jak długo drewno powinno schnąć?

Nie istnieje jeden czas odpowiedni dla każdego gatunku i każdego stosu. Znaczenie mają grubość polan, początkowa wilgotność, sposób rozłupania oraz warunki panujące w miejscu składowania.

Dobrze przygotowane drewno opałowe powinno mieć wilgotność poniżej około 20%. W praktyce wiele gatunków liściastych wymaga co najmniej roku sezonowania, a twarde drewno dębu, buka czy grabu może potrzebować około 18–24 miesięcy.

Dlatego wygodniej przygotowywać opał z dużym wyprzedzeniem, zamiast kupować świeże drewno tuż przed sezonem grzewczym. Podstawowe zasady przygotowania drewna do palenia zimą zaczynają się właśnie od odpowiednio wczesnego cięcia, łupania i sezonowania.

Jak sprawdzić, czy drewno jest już suche?

Najpewniejszym domowym rozwiązaniem jest wilgotnościomierz do drewna. Pomiar warto wykonać na świeżo rozłupanej powierzchni, ponieważ zewnętrzna część polana może być znacznie bardziej sucha niż jego środek.

Suche drewno jest również wyraźnie lżejsze, często ma spękania na końcach i podczas uderzania dwóch szczap o siebie wydaje bardziej dźwięczny odgłos. Takie oznaki są jednak orientacyjne – jeśli zależy nam na wyniku, pomiar wilgotności daje znacznie więcej informacji.

Mokrym drewnem nie warto palić. Część energii jest wtedy zużywana na odparowanie wody, drewno mocniej dymi, a w kominie, palenisku i na szybie łatwiej osadzają się zanieczyszczenia.

Nie zapominaj o odległości od granicy działki

Miejsce składowania drewna trzeba wybierać nie tylko pod kątem dobrego suszenia.

Drewno jest materiałem palnym, a obowiązujące przepisy przeciwpożarowe zabraniają składowania materiałów palnych poza budynkami w odległości mniejszej niż 4 m od granicy sąsiedniej działki. Zasada ta dotyczy drewna niezależnie od stopnia jego wilgotności.

To ważne zwłaszcza na małych działkach, gdzie drewutnię często ustawia się automatycznie przy ogrodzeniu.

Zapamiętaj: dach nad drewnem, powietrze wokół niego

Dobrze składowane drewno nie potrzebuje szczelnego pomieszczenia. Potrzebuje przede wszystkim osłony przed opadami, odizolowania od ziemi oraz stałej cyrkulacji powietrza.

Dlatego zamiast owijać stos folią, ustaw go na paletach lub legarach i osłoń od góry. Nie wciskaj drewna w wilgotny zakątek, nie zamykaj świeżych polan w piwnicy i nie układaj ich tak ciasno, że między szczapami przestaje przepływać powietrze. Właściwe składowanie jest równie ważne jak czas sezonowania.

Autor
Redakcja portalu Redakcja portalu

Redakcja ZielonyOgrodek.pl to zespół ogrodników i projektantów, który dzieli się z wami swoją praktyczną wiedzą i pomysłami na ogród. 

Artykuły autora Wszyscy autorzy
Tematy
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj Zielony Ogródek do ulubionych źródeł
Powiązane artykuły
Komentarze