Drewno kominkowe nie ma konkretnej daty ważności
W przeciwieństwie do żywności drewno nie ma określonego terminu przydatności. Nie oznacza to jednak, że można przechowywać je w dowolnych warunkach przez dziesiątki lat.
Najlepiej planować wykorzystanie drewna w ciągu około 3–5 lat od przygotowania opału, uwzględniając czas jego sezonowania. Nie jest to jednak sztywna granica.
Dobrze wysuszone polana, chronione przed wilgocią i rozkładem, mogą zachować właściwości opałowe znacznie dłużej. Z kolei drewno leżące bezpośrednio na ziemi może zacząć gnić już po kilku miesiącach.
O przydatności drewna decyduje przede wszystkim jego stan, a nie sam wiek.
Najpierw drewno zyskuje na jakości, później może ją tracić
Świeżo ścięte drewno zawiera dużo wody, dlatego nie powinno trafiać bezpośrednio do kominka. Trzeba je najpierw wysuszyć, czyli poddać sezonowaniu.
W zależności od gatunku, grubości szczap i warunków przechowywania proces ten trwa zwykle od kilku miesięcy do dwóch lat, a czasami dłużej. Twarde gatunki liściaste, takie jak dąb, buk czy grab, często wymagają szczególnie długiego suszenia.
Kiedy wilgotność spadnie poniżej 20%, drewno nadaje się do efektywnego spalania. Dalsze leżakowanie nie sprawi jednak, że będzie dawało coraz więcej ciepła.
Jeśli pozostanie suche, może długo zachowywać dobrą jakość. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczyna ponownie chłonąć wilgoć, rozwijają się w nim grzyby i stopniowo dochodzi do rozkładu.
Tak rozpoznasz drewno, które jest już zbyt stare
Nie trzeba znać dokładnej daty ścięcia drzewa, aby ocenić stan zapasów. Wystarczy dokładnie przyjrzeć się kilku polanom.
Szczególnie niepokojące są następujące objawy:
- Miękka, krucha struktura. Drewno łatwo rozpada się w dłoniach, zamiast zachowywać zwartą strukturę.
- Ślady próchnienia. Na powierzchni pojawiają się miękkie, wykruszające się fragmenty.
- Zapach stęchlizny. Może świadczyć o długotrwałym zawilgoceniu i rozwoju mikroorganizmów.
- Pleśń i widoczny rozkład. To sygnał, że warunki przechowywania były niewłaściwe.
- Nietypowo mała masa połączona z kruchością. Może oznaczać, że drewno utraciło część swojej struktury wskutek rozkładu.
Samo zszarzenie powierzchni, pęknięcia na końcach szczap czy odchodząca kora nie muszą oznaczać, że drewno jest zepsute. To również naturalne oznaki wysychania i starzenia.
Nawet kilkuletnie drewno może być zbyt wilgotne
Wiek drewna nie daje gwarancji, że nadaje się ono do palenia. Polana przechowywane przez pięć lat w wilgotnym pomieszczeniu mogą być w gorszym stanie niż drewno sezonowane przez kilkanaście miesięcy w przewiewnej drewutni.
Najpewniejszym sposobem sprawdzenia opału jest pomiar wilgotności za pomocą wilgotnościomierza. Najlepiej rozłupać szczapę i przyłożyć urządzenie do świeżo odsłoniętego wnętrza.
Jeżeli wilgotność przekracza 20%, drewno powinno dalej schnąć. Spalanie mokrych polan oznacza mniej użytecznego ciepła, więcej dymu oraz większe ryzyko powstawania osadów w przewodzie kominowym.
Trzeba jednak pamiętać, że wysuszenie nie cofnie skutków próchnienia. Mocno zbutwiałego lub spleśniałego drewna nie warto wykorzystywać jako opału do domowego kominka.
Odpowiednie przechowywanie przedłuża trwałość drewna
Najlepszym miejscem na wieloletni zapas opału jest zadaszona, przewiewna drewutnia. Szczapy powinny leżeć na paletach lub legarach, bez bezpośredniego kontaktu z ziemią. Równie ważna jest swobodna cyrkulacja powietrza. Nie należy szczelnie owijać całego stosu folią, ponieważ pod osłoną może gromadzić się wilgoć.
Więcej praktycznych wskazówek znajdziesz w poradniku o błędach podczas przechowywania drewna kominkowego.
Warto również oznaczać poszczególne partie drewna rokiem przygotowania. Dzięki temu wiadomo, które polana są najstarsze. Najpierw spalaj najstarsze suche drewno, a nowsze pozostaw do dalszego sezonowania. Tak unikniesz gromadzenia zapasów, które z czasem mogłyby stracić swoje właściwości.