W gruncie mają naturalną ochronę, w donicy mróz otacza je niemal z każdej strony
Wydawałoby się, że cebulki posadzone jesienią do doniczek są dobrze zabezpieczone, bo przykrywa je kilkanaście centymetrów ziemi. Problem w tym, że doniczka nie zapewnia tak stabilnych warunków jak gleba w ogrodzie, zwłaszcza gdy stoi na odkrytym balkonie, gdzie jest narażona na wiatr oraz częste i szybkie zmiany temperatury.
Podczas długiego okresu mrozu może zamarznąć praktycznie cała bryła podłoża. Szczególnie niebezpieczne są niewielkie pojemniki, w których znajduje się mało ziemi, dlatego do jesiennego sadzenia cebulek lepiej wybierać większe, głębsze donice niż płytkie balkonowe skrzynki i małe osłonki. Większa masa podłoża wolniej się wychładza i ogranicza gwałtowne wahania temperatury wokół cebulek.
Mała doniczka z kwiatami wygląda uroczo, ale właśnie ona wychładza się najszybciej
Jeśli cebulki mają spędzić całą zimę na zewnątrz, nie warto wciskać ich do możliwie najmniejszego pojemnika. Donica powinna mieć wystarczającą głębokość, aby cebule można było prawidłowo posadzić i przykryć odpowiednią warstwą ziemi, a jednocześnie zapewnić korzeniom przestrzeń do rozwoju.
Liczy się również materiał. Cienkie ścianki praktycznie nie izolują podłoża, a niektóre ceramiczne pojemniki mogą dodatkowo pękać podczas zamarzania nasiąkniętej wodą ziemi. Najbezpieczniejsze są duże, stabilne i odporne na mróz donice, które można dodatkowo zabezpieczyć z zewnątrz.
Mróz to tylko połowa problemów. Zimą cebulkom jeszcze bardziej szkodzi stojąca woda
Donica z cebulkami koniecznie powinna mieć drożne otwory odpływowe, ponieważ jesienią i zimą nadmiar wilgoci może doprowadzić do gnicia cebul jeszcze zanim zaszkodzi im mróz. Podłoże powinno być przepuszczalne, a woda po deszczu i podlewaniu musi mieć możliwość swobodnego wypłynięcia.
Nie należy więc zostawiać donicy w podstawce wypełniającej się wodą. Dobrym rozwiązaniem jest ustawienie jej na nóżkach, klockach albo innych niewielkich podkładkach, dzięki czemu otwory w dnie pozostaną odsłonięte. Na nieosłoniętym balkonie ma to szczególne znaczenie podczas okresów deszczu przeplatającego się z mrozem.
Zimą podlewaj rzadko, ale nie zapominaj o donicach stojących pod dachem
Donice wystawione na deszcz i śnieg zazwyczaj nie potrzebują dodatkowego podlewania przez dłuższy czas, jednak inaczej wygląda sytuacja pod zadaszonym balkonem lub tarasem. Podłoże nie powinno pozostawać mokre, ale nie może też wyschnąć na wiele tygodni na pył.
W czasie odwilży warto więc od czasu do czasu sprawdzić jego wilgotność i, jeśli jest wyraźnie przesuszone, podać niewielką ilość wody. Gdy wiosną pojawią się pierwsze liście, zapotrzebowanie na wilgoć zacznie stopniowo rosnąć.
Owiń boki, ale nie zamykaj całej donicy szczelnie. Cebulki nadal potrzebują przewiewu
Gdy temperatury zaczynają wyraźnie spadać, warto zabezpieczyć przede wszystkim ścianki i spód pojemnika, bo to właśnie przez nie zimno najszybciej dociera do bryły korzeniowej. Donicę można owinąć materiałem izolacyjnym, a następnie osłonić jutą albo wstawić do większego pojemnika i wolną przestrzeń wypełnić materiałem ograniczającym przemarzanie.
Dobrym miejscem będzie również skrzynia lub duży pojemnik wypełniony suchymi liśćmi czy innym materiałem izolacyjnym. Ważne jednak, aby nie zamykać donicy szczelnie w folii i nie blokować odpływu wody, ponieważ ochrona przed mrozem nie może prowadzić do trwałego zawilgocenia podłoża.
Pod ścianą domu będzie bezpieczniej niż na środku tarasu. Przy dużym mrozie przyda się plan awaryjny
Najlepszym miejscem na zimowanie donic z odpornymi cebulkami jest osłonięty fragment balkonu lub tarasu, najlepiej przy ścianie budynku i z dala od silnego wiatru. Nie trzeba przenosić ich do ciepłego mieszkania, ponieważ wiele popularnych cebul kwitnących wiosną potrzebuje okresu chłodu.
Jeżeli jednak prognozy zapowiadają długotrwały, bardzo silny mróz, pojemniki można czasowo przenieść do nieogrzewanego garażu, chłodnego pomieszczenia gospodarczego, zimnej szklarni lub inspektu. Nie powinno to być miejsce ciepłe, w którym cebulki mogłyby przedwcześnie rozpocząć wzrost.
Duża donica, swobodny odpływ i osłona boków to konieczność, by cebulki przetrwały mrozy
Tulipany, narcyzy, krokusy czy szafirki mogą z powodzeniem zimować w pojemnikach i wiosną stworzyć efektowną kompozycję na balkonie lub tarasie. Największym błędem jest jednak traktowanie donicy tak samo jak ogrodowej rabaty. W pojemniku temperatura zmienia się szybciej, a cebulki są bardziej narażone zarówno na przemarzanie, jak i nadmiar zimowej wilgoci. Duży pojemnik, drożny odpływ, zabezpieczenie ścianek oraz osłonięte miejsce pozwalają znacznie bezpieczniej przeprowadzić je przez zimę.