Usuwanie pnia krok po kroku. Naturalnie, skutecznie i bez ciężkiego sprzętu
Usunięcie pnia po ściętym drzewie nie musi oznaczać angażowania ciężkiego sprzętu. Zdarza się, że pień zostaje na lata, utrudniając koszenie, sadzenie roślin czy po prostu psując kompozycję ogrodu. Na szczęście istnieje kilka sposobów, by się go pozbyć – zarówno naturalnych, jak i bardziej zdecydowanych. Każda metoda działa inaczej i wymaga innego nakładu pracy, dlatego warto wiedzieć, czego się po nich spodziewać.
1. Naturalne przyspieszanie rozkładu pnia z solą Epsom
Metoda z solą Epsom polega na wykorzystaniu siarczanu magnezu do stopniowego wysuszania i osłabiania tkanki drewna. Najpierw w pniu wierci się kilkanaście otworów – im głębsze i gęściej rozmieszczone, tym lepiej. Następnie wsypuje się sól, zalewa niewielką ilością wody i zabezpiecza pień przed deszczem materiałem przepuszczalnym, np. jutą.
Sól wiąże wilgoć z drewna, spowalnia jego naturalne procesy życiowe i otwiera drogę dla mikroorganizmów rozkładających ligninę. Po kilku miesiącach (czasem dłużej) pień staje się miękki, kruchy i można go łatwo rozbić siekierą lub łomem.
To dobra metoda, gdy nie chcemy intensywnej pracy fizycznej, ale musimy pamiętać, że sól stosowana lokalnie może czasowo utrudnić wzrost roślin w miejscu po pniu.
2. Usuwanie ręczne – siła i cierpliwość zamiast chemii
Ręczne usuwanie pnia polega na odkopywaniu i przecinaniu korzeni tak długo, aż pień zacznie się chwiać i da się go wyrwać. Najpierw odgarnia się ziemię wokół pnia, odsłaniając korzenie szkieletowe. W zależności od gatunku drzewa korzenie mogą biec płytko lub mocno zagłębiać się w podłoże, co wpływa na czas pracy.
Narzędzia, które najczęściej się sprawdzają, to siekiera, saperka, piła ręczna lub piła szablasta. Gdy korzenie zostaną przecięte, pień daje się wyszarpać – czasem trzeba podważyć go łomem.
Ta metoda jest bezpieczna dla gleby i daje natychmiastowy efekt, ale wymaga dobrego przygotowania fizycznego. Idealna przy młodszych drzewach albo pniach o średnicy do kilkudziesięciu centymetrów.
3. Frezowanie pnia – czysto, szybko i precyzyjnie
Frezarka do pni działa jak mocna szlifierka, która ścina pień i korzenie warstwa po warstwie, aż znikną pod powierzchnią ziemi. To rozwiązanie popularne w profesjonalnych usługach ogrodniczych, ale można też wypożyczyć niewielkie frezarki mobilne.
Największą zaletą frezowania jest to, że usuniesz pień w kilkanaście minut bez niszczenia otaczającego terenu. Gleba zachowuje strukturę, a resztki drewna zmieniają się w drobną zrębkę, którą można wykorzystać jako ściółkę.
To metoda, która sprawdzi się w ogrodach, gdzie liczy się czas, czystość i możliwość natychmiastowego sadzenia roślin.
4. Usuwanie pnia grzybnią – najbardziej naturalna metoda
Grzybnia to w pełni biologiczny sposób usuwania pnia. W ogrodnictwie wykorzystuje się grzyby, które w naturze żywią się martwym drewnem. Aby rozpocząć proces, w pniu wierci się otwory lub wykonuje nacięcia, a następnie wprowadza grzybnię (najczęściej w formie kołków lub preparatu sypkiego).
Gdy grzybnia zaczyna kolonizować drewno, wytwarza enzymy rozkładające ligninę i celulozę. Pień stopniowo mięknie, pojawiają się charakterystyczne oznaki białej zgnilizny, a po pewnym czasie drewno rozpada się w rękach.
Metoda jest ekologiczna, bezpieczna dla innych roślin, bo grzyby atakują jedynie martwe drewno.
Wymaga jednak cierpliwości – od kilku miesięcy do kilku lat, zależnie od gatunku i wielkości pnia. To najlepsze rozwiązanie dla osób, które chcą działać w duchu ogrodnictwa naturalnego.
Zdjęcie tytułowe: cilicia / AdobeStock