Czym są i jak powstają czarne plamy na liściach klonu?
Chorobę wywołują grzyby z rodzaju Rhytisma, a w przypadku wielu naszych klonów charakterystycznym sprawcą jest łuszczeniec klonowy (Rhytisma acerinum), dawniej nazywany czerniakiem klonowym.
Pierwsze objawy mogą pojawiać się już w czerwcu lub lipcu jako blade, żółtozielone przebarwienia. Z czasem w ich środku powstają czarne punkty, które powiększają się i łączą w ciemne, smoliste plamy. Późnym latem i jesienią zmiany są najbardziej efektowne: robią się niemal czarne, lekko wypukłe i często otacza je żółtawa obwódka. To właśnie taki wygląd odróżnia je od wielu innych plamistości. Jeśli chcesz porównać objawy z innymi problemami drzew, pomocny będzie poradnik o chorobach drzew i krzewów ozdobnych.
Czy smołowata plamistość może zabić klon?
W przypadku dużego, zdrowego drzewa zwykle nie jest to groźna choroba. Najczęściej ma znaczenie przede wszystkim estetyczne, choć przy silnym porażeniu liście mogą opadać wcześniej. Większego znaczenia nabiera przy młodych drzewkach i wtedy, gdy bardzo silne infekcje powtarzają się przez kilka sezonów.
Dlatego pojedynczy sezon z czarnymi plamami nie oznacza, że klon zaczyna zamierać. Sam wygląd liści może być bardzo niepokojący, choć kondycja pnia, konarów i systemu korzeniowego pozostaje dobra.
Dlaczego jesienią plamy są najbardziej widoczne?
Infekcja zaczyna rozwijać się znacznie wcześniej, ale czarne struktury grzyba dojrzewają stopniowo w ciągu lata. Jesienią kontrast pomiędzy żółknącą blaszką liściową a smołowatą, prawie czarną plamą staje się szczególnie mocny. To ważne, ponieważ jesienią łatwo odnieść wrażenie, że choroba właśnie zaatakowała drzewo. W rzeczywistości widzisz końcowy etap zmian rozpoczętych kilka miesięcy wcześniej.
Co zrobić z opadłymi liśćmi klonu?
Tu warto działać. Grzyb może zimować w porażonych liściach leżących pod drzewem, a wiosną powstają w nich zarodniki infekujące młode liście. Dlatego regularne grabienie i usuwanie chorych resztek ogranicza ilość materiału zakaźnego na kolejny sezon.
Nie ma natomiast większego sensu wykonywanie przypadkowego oprysku jesienią, gdy liście są już pokryte czarnymi plamami i wkrótce opadną. Zabiegi fungicydowe przeciw plamistościom mają charakter zapobiegawczy i musiałyby być wykonywane wcześniej, zanim pojawią się objawy; przy smołowatej plamistości zdrowych, dojrzałych klonów zazwyczaj w ogóle nie są potrzebne.
Czy porażone liście nadają się na kompost?
Do zwykłego, chłodnego kompostownika lepiej nie wrzucać dużej ilości silnie porażonych liści. Jeśli kompost nie osiąga odpowiednio wysokiej temperatury, część struktur grzyba może przetrwać. Bezpieczniejsze jest oddanie takich liści do bioodpadów albo kompostowanie ich w dobrze prowadzonym, gorącym kompoście, który osiąga około 60°C i jest regularnie przerzucany.
Kiedy warto skonsultować się ze specjalistą?
Sama smołowata plamistość rzadko wymaga interwencji. Konsultacja jest natomiast rozsądna, jeśli oprócz plam pojawia się zamieranie całych gałęzi, więdnięcie fragmentów korony, pęknięcia lub zapadnięcia kory, silne przedwczesne opadanie liści albo wyraźne osłabienie wzrostu. Takie objawy mogą wskazywać na inny problem niż zwykła plamistość liści.
Jeśli masz klon w ogrodzie i chcesz lepiej dopasować mu stanowisko oraz pielęgnację, sprawdź także poradnik o uprawie klonów.
Czarne, smoliste plamy wyglądają groźniej, niż zwykle są w rzeczywistości. Jesienią najważniejsze jest dokładne zebranie porażonych liści, a nie próba leczenia drzewa opryskiem na ostatnią chwilę.